Spis treści:
- Skąd wziął się trening 45×10?
- Przysiady kontra spacer. Co pokazało badanie?
- Dlaczego warto regularnie wstawać od biurka?
- Jak zrobić przysiad bez pośpiechu?
Skąd wziął się trening 45×10?
Schemat jest banalny: ustawiasz przypomnienie i mniej więcej co 45 minut odchodzisz od biurka, by wykonać kilka lub kilkanaście przysiadów. Nie potrzebujesz maty, stroju sportowego ani sprzętu, a cała przerwa może trwać zaledwie chwilę.
Warto jednak oddzielić internetowy trend od badania, na które często powołują się jego zwolennicy. W eksperymencie opublikowanym w 2024 roku w "Scandinavian Journal of Medicine & Science in Sports" 18 młodych mężczyzn z nadwagą lub otyłością spędzało 8,5 godziny głównie w pozycji siedzącej. Naukowcy porównali brak przerw, jeden 30-minutowy spacer oraz 3-minutowe przerwy na chodzenie albo przysiady wykonywane co 45 minut, łącznie 10 razy.
Przysiady kontra spacer. Co pokazało badanie?
Każda forma przerwania siedzenia poprawiała poposiłkową odpowiedź glikemiczną w porównaniu z nieprzerwanym siedzeniem. Co więcej, krótkie, częste przerwy na chodzenie lub przysiady wypadły pod tym względem lepiej niż jeden 30-minutowy spacer. Naukowcy wiązali efekt m.in. z większą aktywacją mięśni ud i pośladków.
To jednak nie znaczy, że kilka przysiadów "zastępuje" 10 tys. kroków. Badanie nie porównywało przysiadów z określoną liczbą kroków, a zastosowany protokół obejmował 3 minuty ćwiczenia, nie 10 powtórzeń. Do tego grupa była mała i bardzo konkretna, więc wyników nie można automatycznie przenosić na wszystkich.

Dlaczego warto regularnie wstawać od biurka?
Wniosek jest prostszy i bardziej praktyczny: ciało nie lubi wielogodzinnego bezruchu. WHO zaleca dorosłym ograniczanie czasu spędzanego na siedząco i podkreśla, że każda ilość ruchu jest lepsza niż żadna. Dorośli powinni dążyć do 150-300 minut umiarkowanej aktywności aerobowej tygodniowo, a co najmniej dwa razy w tygodniu wykonywać ćwiczenia wzmacniające mięśnie. Podobne zalecenia przypominają polskie instytucje zajmujące się profilaktyką zdrowotną.
Przysiad dobrze pasuje do takiej aktywnej przerwy, ponieważ angażuje duże grupy mięśni - przede wszystkim uda i pośladki - a jego podstawowa wersja nie wymaga żadnego sprzętu. Jeśli 10 powtórzeń jest zbyt trudne, można zacząć od mniejszej liczby albo wykonywać przysiad do krzesła.
Jak zrobić przysiad bez pośpiechu?
Stań ze stopami mniej więcej na szerokość bioder lub nieco szerzej. Cofnij biodra, ugnij kolana i schodź w dół tak, jakbyś chciała usiąść na krześle. Utrzymuj stopy na podłożu i wybierz taki zakres ruchu, który jest dla ciebie komfortowy. Następnie wyprostuj nogi i wróć do pozycji stojącej.
Nie chodzi o bicie rekordów ani zadyszkę. Jeśli pracujesz siedząco, nawet kilka krótkich przerw na ruch w ciągu dnia może być dobrym początkiem. Spacerów również nie warto porzucać - chodzenie zwiększa codzienną aktywność, a przysiady dokładają element pracy siłowej. Najlepszy plan nie brzmi więc "kroki albo przysiady", ale "kroki i przysiady".













