Spis treści:
- Otyłość dotyczy już ponad miliarda ludzi
- Jak bakterie jelitowe mogą wpływać na wagę?
- Otyłość zmienia mikrobiotę czy mikrobiota sprzyja otyłości?
- Czy mikrobiota przewidzi efekty odchudzania?
- Personalizacja diety daje nadzieję, ale nie rozstrzyga sprawy
- Bakterie w kapsułce nie są lekiem na otyłość
Otyłość dotyczy już ponad miliarda ludzi
Według Światowej Organizacji Zdrowia w 2022 roku z otyłością żyła co ósma osoba na świecie - około 890 mln dorosłych oraz ponad 160 mln dzieci i nastolatków w wieku 5-19 lat. Jednocześnie 2,5 mld dorosłych miało nadwagę. WHO podkreśla, że otyłość jest przewlekłą i nawrotową chorobą wynikającą ze współdziałania wielu czynników - od genów i neurobiologii po środowisko, dostępność żywności i warunki społeczne.
Dodatni bilans energetyczny prowadzi do gromadzenia tkanki tłuszczowej, ale na apetyt, sytość, wydatkowanie energii i reakcję na leczenie wpływa wiele mechanizmów. Jednym z intensywnie badanych elementów tej układanki jest mikrobiota jelitowa.
Jak bakterie jelitowe mogą wpływać na wagę?
Mikroorganizmy zasiedlające jelita uczestniczą w rozkładaniu składników pokarmowych. Powstają przy tym m.in. krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które oddziałują na barierę jelitową, reakcje odpornościowe oraz wydzielanie hormonów związanych z głodem i sytością. Mikrobiota bierze również udział w przemianach kwasów żółciowych i komunikuje się z mózgiem za pośrednictwem osi jelito-mózg. Na te zależności zwracają uwagę także polscy eksperci zajmujący się mikrobiotą.
U osób z otyłością częściej obserwuje się mniejszą różnorodność mikroorganizmów i zmienioną aktywność ich genów. Meta-analiza opublikowana w 2024 roku objęła 3329 próbek pochodzących z 17 krajów. Badacze stwierdzili powtarzalne obniżenie różnorodności mikrobioty oraz wskazali 25 gatunków i 37 szlaków metabolicznych związanych z otyłością. Nie potwierdzili jednak, by popularna niegdyś proporcja bakterii Firmicutes do Bacteroidetes była uniwersalnym wskaźnikiem choroby.
Otyłość zmienia mikrobiotę czy mikrobiota sprzyja otyłości?
To jedno z najtrudniejszych pytań. Dieta, leki, aktywność fizyczna, wiek, czas pasażu jelitowego i sama choroba mogą wpływać na drobnoustroje. Stwierdzenie związku nie dowodzi więc jeszcze, że to zmieniona mikrobiota wywołała otyłość. Zależność najprawdopodobniej działa w obie strony.
Mocnych argumentów dostarczyły badania na zwierzętach. W eksperymencie opisanym w czasopiśmie "Science" mikrobiotę pobraną od bliźniaczek różniących się masą ciała przeniesiono do myszy pozbawionych własnych drobnoustrojów. Zwierzęta, które otrzymały mikrobiotę dawczyni z otyłością, gromadziły więcej tkanki tłuszczowej. Efekt zależał jednak również od sposobu żywienia. Badanie pokazało biologiczną możliwość takiego wpływu, lecz jego wyników nie można bezpośrednio przenieść na ludzi.

Czy mikrobiota przewidzi efekty odchudzania?
W 2021 roku naukowcy przeanalizowali dane 105 uczestników programu zmiany stylu życia. Z odpowiedzią na interwencję wiązało się 31 wyjściowych cech funkcjonalnych mikrobiomu, m.in. geny uczestniczące w rozkładzie wielocukrów i białek oraz tempo namnażania bakterii. Zależności utrzymywały się po uwzględnieniu wieku, płci i początkowego BMI. Autorzy badania opublikowanego w "mSystems" zaznaczyli jednak, że wyniki przede wszystkim wskazują kierunki dalszych poszukiwań.
Kolejnych danych dostarczyło badanie z 2026 roku, w którym obserwowano 50 dorosłych z otyłością podczas rocznego programu redukcji masy ciała. Spadkom masy ciała i obwodu talii towarzyszyły zmiany mikrobioty oraz wytwarzanych przez nią metabolitów. Niektóre cechy obecne przed rozpoczęciem programu pomagały przewidywać reakcję uczestników. Niewielka grupa i brak zewnętrznego potwierdzenia oznaczają jednak, że nie jest to jeszcze gotowe narzędzie diagnostyczne.
Personalizacja diety daje nadzieję, ale nie rozstrzyga sprawy
W randomizowanym badaniu ZOE METHOD 347 dorosłych przez 18 tygodni otrzymywało standardowe zalecenia albo wskazówki oparte m.in. na poposiłkowej odpowiedzi glukozy i trójglicerydów, historii zdrowia oraz mikrobiomie. Spersonalizowany program przyniósł większą poprawę jakości diety oraz większe spadki masy ciała, obwodu talii, trójglicerydów i hemoglobiny glikowanej. Ponieważ algorytm uwzględniał wiele informacji jednocześnie, badanie opublikowane w "Nature Medicine" nie dowodzi, że o efektach przesądził sam mikrobiom.
Bakterie w kapsułce nie są lekiem na otyłość
Entuzjazm studzą próby bezpośredniego zmieniania mikrobioty. W randomizowanym badaniu obejmującym 41 osób z ciężką otyłością przeszczep mikrobioty od szczupłego dawcy nie zwiększył redukcji masy ciała ani przed operacją bariatryczną, ani po niej w porównaniu z placebo. Wyniki opublikowano w "JAMA Network Open". Nie ma też podstaw, by dowolny probiotyk traktować jako preparat odchudzający - jego działanie zależy od konkretnego szczepu, dawki i zastosowania, a wyniki badań pozostają niejednorodne.
Międzynarodowy panel ekspertów uznał, że dowodów jest obecnie zbyt mało, by rutynowo wykorzystywać komercyjne badania mikrobiomu w praktyce klinicznej. Odradzono także interpretowanie proporcji Firmicutes do Bacteroidetes jako prostego miernika "zdrowych jelit". Mikrobiota może w przyszłości pomóc w personalizacji terapii, ale dziś nie zastępuje uznanych metod leczenia: odpowiednio dobranej diety i aktywności, wsparcia psychologicznego, a przy wskazaniach także farmakoterapii lub chirurgii bariatrycznej.
Źródła:
https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news,111933,eksperci-mikrobiota-jelitowa-odgrywa-wazna-role-w-rozwoju-otylosci.html
https://link.springer.com/article/10.1186/s40168-026-02501-x?utm
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24009397/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38265338/














