Spis treści:
- Żółta papryka bije cytrynę na głowę
- Żółta papryka i witamina C. Dlaczego jest tak cenna?
- Nie tylko witamina C. Co jeszcze znajduje się w papryce?
- Surowa czy pieczona? Tak zachowasz więcej witaminy C
Żółta papryka bije cytrynę na głowę
Gdy zaczyna się sezon przeziębień, wiele osób automatycznie sięga po cytrusy albo suplementy z witaminą C. Tymczasem jej bardzo dobrym źródłem mogą być produkty, które na co dzień trafiają do sałatek i kanapek. Jednym z nich jest żółta papryka - 100 g surowego warzywa może dostarczyć około 180 mg witaminy C. Dla porównania taka sama ilość cytryny zawiera około 53 mg.
Oznacza to, że już stosunkowo niewielka porcja papryki może dostarczyć znaczącą ilość tego składnika. Dokładna zawartość witaminy zależy jednak m.in. od odmiany, stopnia dojrzałości warzywa i sposobu jego przechowywania.
Żółta papryka i witamina C. Dlaczego jest tak cenna?
Witamina C jest potrzebna do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego, ale jej rola na tym się nie kończy. Uczestniczy także w produkcji kolagenu, który jest ważnym składnikiem skóry, naczyń krwionośnych, chrząstek i kości. Działa również jako przeciwutleniacz, pomagając chronić komórki przed stresem oksydacyjnym.
Co więcej, witamina C zwiększa przyswajanie żelaza pochodzącego z produktów roślinnych. Papryka może być więc dobrym dodatkiem np. do posiłków zawierających kasze, strączki czy zielone warzywa.
Nie oznacza to jednak, że jedzenie większych ilości witaminy C uchroni nas przed każdą infekcją. Układ odpornościowy potrzebuje wielu składników odżywczych, dlatego znacznie ważniejsza od jednego "superproduktu" jest różnorodna dieta.

Nie tylko witamina C. Co jeszcze znajduje się w papryce?
Żółta papryka jest niskokaloryczna, a jednocześnie dostarcza błonnika, potasu oraz naturalnych barwników roślinnych należących do grupy karotenoidów. Dzięki temu dobrze wpisuje się w dietę opartą na dużej ilości warzyw i owoców.
Jej zaletą jest również duża objętość przy niewielkiej kaloryczności. Może być chrupiącym dodatkiem do śniadania, obiadu czy kolacji, a pokrojona w słupki sprawdzi się jako szybka przekąska. W połączeniu z hummusem, jogurtowym dipem czy pastą z fasoli może stworzyć bardziej sycący posiłek.
Żółta odmiana jest zwykle łagodna i słodkawa, dlatego może odpowiadać również osobom, które nie przepadają za bardziej wyrazistym smakiem zielonej papryki.
Surowa czy pieczona? Tak zachowasz więcej witaminy C
Jeśli zależy nam przede wszystkim na witaminie C, najlepiej sięgać po paprykę na surowo lub poddawać ją krótkiej obróbce termicznej. Witamina ta jest wrażliwa na wysoką temperaturę i długie gotowanie, dlatego jej ilość w warzywie może się podczas przygotowania posiłku zmniejszać.
Nie oznacza to, że pieczona czy duszona papryka staje się bezwartościowa. Nadal pozostaje warzywem dostarczającym wielu składników, dlatego warto kierować się przede wszystkim różnorodnością.
Najprostszy sposób? Pokroić żółtą paprykę do kanapki, sałatki albo zjeść kilka słupków do posiłku. Nie potrzebuje specjalnej receptury ani wielkich porcji - to zwykły składnik codziennej diety, który pod względem zawartości witaminy C zdecydowanie może konkurować z cytrusami.













