Spis treści:
- Owsianka na cholesterol. Co pokazało nowe badanie?
- Dlaczego owies tak działa? Nie chodzi tylko o błonnik
- Codzienna miska owsianki to za mało?
- Jak jeść owsiankę, żeby wspierała serce?
Owsianka na cholesterol. Co pokazało nowe badanie?
W badaniu opublikowanym w "Nature Communications" sprawdzono, jak organizm osób z zespołem metabolicznym reaguje na bardzo krótką zmianę diety. To stan, w którym nadmiernej masie ciała często towarzyszą podwyższone ciśnienie, zaburzony poziom glukozy i nieprawidłowy profil lipidowy. Taki zestaw zwiększa ryzyko cukrzycy typu 2 i chorób serca.
Uczestnicy przez dwa dni jedli niemal wyłącznie płatki owsiane gotowane na wodzie. Dzienna porcja wynosiła około 300 g płatków, podzielonych na trzy posiłki. Do owsianki można było dodać niewielką ilość owoców lub warzyw. Dla porównania druga grupa również ograniczyła kalorie, ale nie jadła owsa.
Efekt był wyraźny. U osób jedzących owsiankę poziom cholesterolu LDL, nazywanego potocznie "złym" cholesterolem, obniżył się o około 10 proc., a cholesterol całkowity o około 8 proc. Co ciekawe, korzystne zmiany utrzymywały się jeszcze przez kilka tygodni po zakończeniu dwudniowej interwencji.
Dlaczego owies tak działa? Nie chodzi tylko o błonnik
Najbardziej znanym składnikiem owsa są beta-glukany, czyli frakcja błonnika rozpuszczalnego. W przewodzie pokarmowym tworzą żelową strukturę, która może utrudniać wchłanianie części cholesterolu i kwasów żółciowych. Organizm, chcąc odtworzyć ich zapas, wykorzystuje cholesterol krążący we krwi. To jeden z powodów, dla których produkty owsiane są polecane w diecie osób z podwyższonym cholesterolem.
Nowe badanie zwraca jednak uwagę na jeszcze jeden element: jelita. Po dwóch dniach intensywnej diety owsianej zmieniła się aktywność bakterii jelitowych. Mikroorganizmy zaczęły produkować więcej metabolitów związków fenolowych, w tym pochodnych kwasu ferulowego. Zaobserwowano też zmiany dotyczące przemian histydyny, aminokwasu powiązanego z mechanizmami insulinooporności. To może częściowo wyjaśniać, dlaczego efekt po owsiance utrzymywał się dłużej niż sama dieta.

Codzienna miska owsianki to za mało?
W drugiej części badania uczestnicy jedli owsiankę codziennie przez sześć tygodni, ale w dużo mniejszej ilości - około 80 g płatków dziennie. Nie zmieniali przy tym znacząco reszty jadłospisu. Tym razem wpływ na cholesterol był znacznie słabszy. To pokazuje, że sama obecność owsianki w diecie nie musi wystarczyć, jeśli poza tym jadłospis nadal jest bogaty w produkty wysoko przetworzone, nasycone tłuszcze i nadmiar kalorii.
Nie oznacza to, że codzienna owsianka nie ma sensu. Może być dobrym elementem diety wspierającej serce, zwłaszcza jeśli zastępuje słodkie płatki śniadaniowe, białe pieczywo czy drożdżówki. Efekt zależy jednak od całego sposobu żywienia, a nie od jednego produktu.
Jak jeść owsiankę, żeby wspierała serce?
Najlepiej wybierać zwykłe płatki owsiane górskie lub zwykłe, a nie gotowe mieszanki instant z cukrem, syropami i aromatami. Owsianka przygotowana na wodzie, mleku lub napoju roślinnym bez cukru będzie lepszym wyborem niż gotowy deser owsiany. Warto dodać do niej owoce jagodowe, jabłko, cynamon, orzechy, siemię lniane albo jogurt naturalny.
Osoby z wysokim cholesterolem nie powinny jednak traktować owsianki jak zamiennika leczenia. Dwudniowa kuracja z badania była prowadzona w kontrolowanych warunkach i obejmowała bardzo dużą ilość owsa oraz ograniczenie kalorii. U osób z cukrzycą, chorobami przewodu pokarmowego, zaburzeniami odżywiania lub przyjmujących leki taka zmiana diety powinna być skonsultowana ze specjalistą.













