Jan Frycz nie żyje
Wiadomość o śmierci Jana Frycza pojawiła się 15 sierpnia na oficjalnych kanałach Teatru Narodowego. To właśnie scena, z którą aktor był związany przez lata, jako pierwsza przekazała informację o jego odejściu.
Jan Frycz do ostatnich dni pozostawał aktywny zawodowo. Jeszcze w tygodniu poprzedzającym śmierć uczestniczył w próbach do spektaklu "Oresteja" w reżyserii Luka Percevala. Zmarł w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych.
Jan Frycz przez lata zmagał się z problemami z kręgosłupem
Problemy zdrowotne aktora nasiliły się po poważnym wypadku samochodowym w sierpniu 2015 roku. Samochód prowadzony przez Frycza wypadł z drogi i dachował. Aktor trafił do szpitala, a uraz kręgosłupa wymagał leczenia operacyjnego i późniejszej rehabilitacji.
Dolegliwości nie zniknęły całkowicie. Kilka lat później Frycz ponownie musiał przejść operację kręgosłupa, po której czekała go rehabilitacja. Problemy zdrowotne okresowo wpływały także na jego aktywność zawodową.
Otwarcie mówił o problemie z alkoholem
Jan Frycz nie ukrywał również, że w przeszłości miał problem z alkoholem. W wywiadach opowiadał, że przez lata sięgał po niego m.in. jako sposób na rozładowanie napięcia związanego z pracą aktora. W pewnym momencie zdecydował się jednak na terapię i później żył w trzeźwości.
Jan Frycz - przyczyna śmierci
Nie wiadomo, czy którekolwiek z wcześniejszych problemów zdrowotnych miały związek ze śmiercią Jana Frycza. Bezpośrednia przyczyna śmierci aktora nie została podoba do publicznej wiadomości.












