Reklama

Hiperseksualność - kiedy seks zaczyna rządzić życiem

Temat hiperseksualności to ciągle tabu. Granica normy seksualnej jest trudna do zdefiniowania, co więcej istnieje wiele stereotypów dotyczących podejścia do seksu w zależności od płci i wieku. Bywa, że nawet partnerzy będący w wieloletnich związkach nie p0otrafią w szczerze rozmawiać o problemach swojej seksualności. A co dopiero jeśli całe życie zaczyna kręcić się wokół seksu? Lub jeśli dotyczy to osoby chorej, starszej lub wykluczonej społecznie? Nadmierny, niekontrolowany popęd seksualny, często wynikający z przeżytej traumy lub choroby neurologicznej, może zdominować codzienność i zniszczyć życie rodzinne i zawodowe chorego. By móc tę przypadłość leczyć, najpierw warto ją zrozumieć.

Czym jest hiperseksualność?

Hiperseksualność, u kobiet nazywana nimfomanią, u mężczyzn satyryzmem, to zaburzenie, którego istota sprowadza się do nieustającego myślenia o seksie, snuciu fantazji erotycznych i podejmowania działań, które mają zaspokoić uciążliwy popęd.

Problem jest o tyle poważny, że przez dłuższy czas może pozostać niezauważony, po cichu rujnując każdą sferę życia. Osoby dotknięte tym zaburzeniem często wstydzą się szukać pomocy w obawie przed osądzeniem albo niezrozumieniem - dotyczy to zwłaszcza mężczyzn, krzywdzonych przez stereotypy według których: ,,to przecież nic dziwnego, że facet ma ochotę".  Problem może dotyczyć też dzieci, nastolatków i osób starszych. W ich przypadku w grę wchodzi wręcz wykluczenie społeczne. 

Reklama

Hiperseksualność - przyczyny

Okazuje się, że istnieją psychologiczne mechanizmy napędzające rozwój hiperseksualności. Dowiedziono, że to zaburzenie dotyczy przede wszystkim osób, które żywią niechęć do płci przeciwnej - może to być spowodowane zdradą, przeszłością seksualną, czy wyśmianiem umiejętności seksualnych przez partnera. 

Hiperseksualność dotyka także ofiar molestowania seksualnego albo zachowań kazirodczych w dzieciństwie lub osób, które praktykowały współżycie grupowe - w wyniku czego wykształciła się u nich obojętność względem partnera i traktowanie seksu jako rozrywki. 

Ponadto nimfomania lub satyryzm są bardziej prawdopodobne u kobiet lub mężczyzn, którzy nadużywają anabolików, mają niską samoocenę, albo traktują seks jako rekompensatę niepowodzeń.

Wzmożony popęd seksualny jako objaw choroby

Hiperseksualność może być spowodowana czynnikami biologicznymi. Dzieje się tak, gdy ktoś cierpi na choroby zmieniające sposób funkcjonowania mózgu, a co za tym idzie przesuwają granice potrzeb seksualnych, lub całkowicie zdejmują hamulce fizczne i kulturowe. Bywa, że chory przestaje kontrolować swoje potrzeby nawet o tym nie wiedząc. 

Problem hiperseksualności może pojawiać się w przebiegu:

  • autyzmu,
  • zespołu Aspergera,
  • encefalopatii, która rodzi się wskutek urazu płatów skroniowych, 
  • choroby Alzheimera,
  • hiperandrogenizmu, choroby wynikającej z nadmiaru androgenów, czyli męskich hormonów.

Osoby, których hiperseksualność wynika z problemów neurologicznych, często nie do końca rozumieją, że ich zachowanie przez resztę społeczeństwa może być odbierane jako dziwne lub wręcz niestosowne. Chorzy na autyzm czy też zespół Aspergera często przejawiają nadaktywność w sferze seksualnej już w dzieciństwie, co objawia się m.in. tym, że często się masturbują, czasem robią to na oczach innych osób. Nieraz bywają za to karani, co tylko pogłębia ich niezdrową relację z własną seksualnością. 

Hiperseksualność dotyczy także aż 17 procent seniorów z chorobą Alzheimera. W ich przypadku chodzi nie tylko o nadmierne libido ale i o nietypowe, uznawane za dziwaczne, zachowania seksualne. Przyczyną jest brak zahamowań i niekontrolowanie swoich instynktów ze względu na postępującą degenerację mózgu. Także i w tym przypadku, sprawy nie ułatwiają stereotypy i tabu, jakie narosły wokół seksualności osób starszych lub niepełnosprawnych. Im bardziej bowiem osoby z hiperseksualnością są izolowane od tej sfery życia, tym bardziej potęguje się ich obsesja na puncie seksualności. 

Jakie są objawy hiperseksualności?

Hiperseksualność, a konkretnie jej granica, czyli to, co jest w seksie jeszcze normą, a co już zaburzeniem, od lat jest przedmiotem sporów psychologów, seksuologów i lekarzy. Przyjmuje się jednak, że aby mówić o hiperseksualności, musi u danej osoby cyklicznie i powtarzalnie dochodzić do co najmniej trzech z poniższych sytuacji:

  • zaniedbywania ważnych (niezwiązanych z seksem) obowiązków i aktywności na rzecz zachowań związanych z seksem, jak np. oglądania filmów pornograficznych, szukania przygodnych partnerów seksualnych;
  • tłumienia negatywnych emocji i stresu poprzez seks, fantazjowanie lub inne zachowania seksualne;
  • poświęcania dużej ilości czasu na fantazje, popędy lub zachowania seksualne;
  • ucieczki w fantazje, popędy i zachowania seksualne w odpowiedzi na stresujące wydarzenia życiowe;
  • nieudanych prób kontroli lub zaprzestania fantazji, popędów lub zachowań seksualnych;
  • angażowania się w zachowania seksualne bez myślenia o możliwym ryzyku bycia skrzywdzonym (fizycznie lub emocjonalnie) lub skrzywdzenia kogoś innego.

Jeżeli powyższe sytuacje sprawiają dodatkowo, że osoba ta mierzy się z trudnościami w życiu codziennym, np. zaniedbuje obowiązki zawodowe, traci pracę, pieniądze, szacunek innych, a nawet rodzinę - diagnoza hiperseksualności jest tym pewniejsza. 

Jednocześnie o hiperseksualności mówimy wtedy, gdy wykluczymy, że zwiększony popęd wynika ze stosowania narkotyków albo leków, lub jest objawem epizodu maniakalnego, który może pojawić się np. w przebiegu depresji dwubiegunowej.

Takie ujęcie hiperseksualności obejmuje cechy charakterystyczne dla uzależnień, chory traci zdolność do swobodnego wyboru - czy zaprzestać, czy kontynuować dane zachowanie - mimo niekorzystnych skutków, jakie niesie. Stąd część specjalistów uznaje hiperseksualność za uzależnienie.

Do czego prowadzi obsesja seksu?

Osoby hiperseksualne zwykle mają trudności z osiągnięciem satysfakcji ze stosunku, są także bardziej narażone na występowanie dysfunkcji seksualnych, takich jak: ekshibicjonizm, sadyzm, czy masochizm. Ponadto zwiększony popęd seksualny skłania do szukania wielu partnerów, często anonimowych, a to zwiększa znacząco ryzyko niechcianych ciąż i zachorowania na choroby przenoszone drogą płciową. 

Niezaspokojona chuć może wymuszać korzystanie z usług prostytutek, a co za tym idzie - problemy finansowe. Wzrastające poczucie winy spowodowane nieustanną chęcią seksu może być powodem do sięgania po używki. Nadmiar libido wpływa destrukcyjnie również na związki - trudno wymagać od partnera zrozumienia dla tego typu zachowań, nawet jeśli stoi za nimi zaburzenie. 

Hiperseksualność - leczenie

Niestety osoby cierpiące na hiperseksualność rzadko trafiają do specjalisty. Dzieje się tak ze względu na społeczne tabu, wstyd, albo zaburzoną ocenę własnej sytuacji i nieświadomość, że to czego doświadczają, wymaga terapii. Tu duża rola bliskich i partnerów osób wykazujących cechy hiperseksualne. Zachowań tych osób nie należy ani oceniać, ani wyśmiewać, ani krytykować, warto jednak o nich rozmawiać lub wspólnie poszukać pomocy psychoterapeuty, psychiatry lub seksuologa. 

W leczeniu hipersekualności zaburzenia najskuteczniejsza jest terapia poznawczo- behawioralna, grupowa, psychoterapia rodzinna, albo terapia łączona. W niektórych przypadkach konieczne okazuje się zastosowanie środków farmakologicznych.

CZYTAJ TAKŻE:

Niesamowite, co się dzieje z mózgiem, gdy jesteśmy zakochani?  

INTERIA.PL

W serwisie zdrowie.interia.pl dokładamy wszelkich starań, by przekazywać wyłącznie sprawdzone, rzetelne informacje o objawach i profilaktyce chorób, bo wierzymy, że świadomość i wiedza w tym zakresie pomogą dłużej utrzymać dobre zdrowie.
Niniejszy artykuł nie jest jednak poradą lekarską i nie może zastąpić diagnostyki i konsultacji z lekarzem lub specjalistą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL