Spis treści:
- Kleszcz afrykański (Hyalomma) - co to za pajęczak?
- Kleszcze, które polują. Nietypowe zachowanie pajęczaków
- Kleszcz afrykański w Polsce. Oficjalne lokalizacje
- Dlaczego kleszcz afrykański jest niebezpieczny? Lista przenoszonych chorób
- Jak się chronić przed kleszczem afrykańskim?
- Co zrobić, gdy znajdziesz kleszcza afrykańskiego?
Kleszcz afrykański (Hyalomma) - co to za pajęczak?
Kleszcze z rodzaju Hyalomma, nazywane potocznie kleszczami afrykańskimi lub wędrownymi, to giganci w świecie roztoczy. Naturalnie występują w Afryce, Azji Środkowej, na Bliskim Wschodzie oraz w suchych rejonach śródziemnomorskich Europy Południowej.
Różnice pomiędzy naszym kleszczem pospolitym (Ixodes ricinus) a pajęczakiem z Afryki są kolosalne i widoczne gołym okiem. Głodny dorosły osobnik Hyalomma mierzy około 8 milimetrów długości, co oznacza, że jest nawet czterokrotnie większy od znanego nam kleszcza pospolitego.
Prawdziwy szok przeżywają jednak osoby, które znajdą np. na zwierzęciu najedzoną samicę - może ona osiągać rozmiar nawet do 5 centymetrów długości.
Ciało takiego pajęczaka ma barwę od ciemnobrązowej do niemal czarnej. Najbardziej charakterystyczną cechą rozpoznawczą są jednak jego długie, silne odnóża, na których wyraźnie widać jasne, żółto-beżowe prążki.
Kleszcze, które polują. Nietypowe zachowanie pajęczaków
To, co najbardziej wyróżnia kleszcze afrykańskie, to ich nietypowe zachowanie. Nasz rodzimy kleszcz pospolity wspina się na trawy lub krzewy i czeka tygodniami, aż przechodzący człowiek czy pies przypadkowo o niego otrze, a on będzie mógł się posilić.
Kleszcz afrykański jest z kolei aktywnym pajęczakiem, który ma rozwinięty narząd wzroku. Potrafi zlokalizować człowieka lub duże zwierzę z odległości nawet do 10 metrów. Gdy już zauważy cel - potrafi biec za swoją ofiarą nawet kilka minut, pokonując nawet 100 metrów.
Szybkość, z jaką się porusza, w niczym nie przypomina powolnego "spacerowania" naszych kleszczy - eksperci porównują jego ruch do szybkiego biegu mrówki lub małego pająka.
Kleszcz afrykański w Polsce. Oficjalne lokalizacje
W celu monitorowania sytuacji parazytolodzy z Uniwersytetu Warszawskiego uruchomili program badawczy "Narodowe Kleszczobranie". Dzięki zaangażowaniu obywateli, którzy przesyłają nietypowe okazy do laboratoriów, udało się stworzyć mapę realnych zgłoszeń.
Główne ogniska występowania dorosłych osobników kleszczy afrykańskich w Polsce to: Wielkopolska (okolice Poznania, Wągrowiec, Barankowo, Wronki), Górny i Dolny Śląsk, województwo lubuskie.
Dlaczego kleszcz afrykański jest niebezpieczny? Lista przenoszonych chorób
Głównym powodem, dla którego naukowcy z niepokojem monitorują ekspansję Hyalomma, jest fakt, że pajęczaki te są naturalnym wektorem (nosicielem) skrajnie niebezpiecznych dla ludzkiego życia patogenów.
Co niezwykle ważne: kleszcze afrykańskie nie przenoszą krętków boreliozy ani wirusa kleszczowego zapalenia mózgu (KZM). Ryzyko z ich strony ma zupełnie inny charakter.
Krymsko-kongijska gorączka krwotoczna (CCHF)
To najgroźniejsza choroba przenoszona przez rodzaj Hyalomma. Wywołuje ją śmiertelnie niebezpieczny wirus z rodziny Bunyaviridae. Śmiertelność wśród ludzi zakażonych tym wirusem wynosi nawet 40 proc. Jak dotąd w żadnym z kleszczy Hyalomma złapanych na terytorium Polski nie wykryto obecności wirusa CCHF. Ryzyko zakażenia tą chorobą w naszym kraju pozostaje obecnie bliskie zeru.
Riketsjozy (gorączki plamiste)
To z kolei realne i potwierdzone zagrożenie. Badania laboratoryjne próbek pobranych w Polsce wykazały, że praktycznie wszystkie znalezione u nas kleszcze afrykańskie były zakażone bakteriami z rodzaju Rickettsia (głównie Rickettsia aeschlimannii). Wywołują one u ludzi tzw. afrykańską gorączkę plamistą. Choć rzadko bywa ona śmiertelna, ma bardzo uciążliwy, ostry przebieg.
Warto znać symptomy obu tych chorób, aby w razie ukąszenia przez nietypowego pajęczaka natychmiast zaalarmować lekarza o egzotycznym charakterze infekcji.
Objawy afrykańskiej gorączki plamistej (riketsjozy)
Symptomy rozwijają się zazwyczaj w ciągu kilku dni od ukąszenia:
- czarna krosta (strupek) - w miejscu, gdzie kleszcz wbił się w skórę, pojawia się charakterystyczne owrzodzenie z ciemnym, niemal czarnym centrum, otoczone zapalnym rumieniem,
- objawy grypopodobne - nagła, wysoka gorączka, silne bóle głowy, ból mięśni i stawów oraz ogólne rozbicie,
- wysypka plamista - po kilku dniach na ciele (często również na stopach i dłoniach) pojawiają się charakterystyczne, drobne, czerwone plamki.
Objawy krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej (CCHF)
Choroba ma przebieg gwałtowny i dwufazowy. Okres wylęgania po ukąszeniu wynosi od 1 do 5 dni.
- Faza pierwsza (rzekomogrypowa) - u osoby ugryzionej pojawia się nagły skok temperatury, występują dreszcze, silny ból głowy, pleców i ból brzucha. Gorączce często towarzyszą nudności, wymioty, biegunka, światłowstręt oraz nagłe zmiany nastroju.
- Faza druga (krwotoczna) - pojawia się w okolicach 3-5 dnia choroby. Wówczas dochodzi do uszkodzenia wątroby (żółtaczka) oraz nagłego spadku płytek krwi. Na skórze, błonach śluzowych i w jamie ustnej pojawiają się rozległe wybroczyny (krwawe wylewy). Rozwijają się też ciężkie krwawienia wewnętrzne - z nosa, przewodu pokarmowego oraz dróg moczowych. W skrajnych przypadkach pacjent wpada w wstrząs i dochodzi do niewydolności wielonarządowej.

Jak się chronić przed kleszczem afrykańskim?
Tradycyjne metody profilaktyki mogą okazać się niewystarczające. Ponieważ Hyalomma lokalizuje ofiarę wzrokiem i aktywnie za nią podąża, naturalne, delikatne olejki eteryczne (np. lawendowy, z cytroneli) zupełnie na niego nie działają. Co działa?
Przede wszystkim stosowanie silnej chemii. Wybierając się w miejsca suche, piaszczyste, na łąki czy do lasów, należy stosować silne repelenty syntetyczne zawierające wysokie stężenia DEET (powyżej 30 proc.) lub ikaridyny.
Pomocne jest także noszenie jasnych ubrań, co ułatwia natychmiastowe dostrzeżenie biegnącego lub wspinającego się po bucie gigantycznego pajęczaka.
Ważna jest także ochrona zwierząt domowych. Regularne szczotkowanie psów i koni po powrocie z terenu to klucz do sukcesu (większość polskich okazów została znaleziona właśnie na sierści zwierząt domowych).
Co zrobić, gdy znajdziesz kleszcza afrykańskiego?
Jeśli zauważysz na sobie lub swoim zwierzęciu kleszcza o ogromnych rozmiarach i pasiastych nogach, pamiętaj o kluczowych zasadach bezpieczeństwa
Przede wszystkim nie należy zgniatać pajęczaka gołymi rękami. Płyny ustrojowe kleszcza mogą być źródłem zakażenia riketsjami, jeśli na dłoniach znajdują się mikrouszkodzenia.
Kleszcza należy usunąć mechanicznie. Należy do tego użyć pęsety lub lasso do kleszczy, chwytając go tuż przy samej skórze i wyciągając prostopadłym ruchem.
W przypadku kleszcza afrykańskiego, warto zabezpieczyć go dla celów naukowych. Aby to zrobić, należy włożyć go do szczelnego woreczka strunowego lub pojemniczka i schować do zamrażarki. Następnie należy zrobić mu ostre zdjęcie i zgłosić znalezisko do parazytologów prowadzących projekt "Narodowe Kleszczobranie" (np. na Wydziale Biologii Uniwersytetu Warszawskiego). To właśnie takie zgłoszenia pomagają w tworzeniu map występowania pajęczaków oraz opracowywania strategii, której celem jest minimalizacja szkód zdrowotnych, jakie niosą kleszcze afrykańskie.












