Spis treści:
- Wysoki poziom, który szkodzi
- Jedno ukłucie zamiast kilku
- Zakładanie sensorów
- Refundacja sensorów w Polsce
Ponieważ sensory do monitorowania poziomu glukozy we krwi stosowane są przede wszystkim przez diabetyków, warto przypomnieć, na czym właściwie polega cukrzyca. Właściwie nie jest to jedna jednostka chorobowa, a zespół chorób metabolicznych, których wspólnym mianownikiem są zaburzenia pracy trzustki. W efekcie narząd ten albo nie produkuje insuliny wcale (hormon odpowiedzialny, m.in., za metabolizm węglowodanów) albo produkuje jej za mało. Ze względu na przyczyny można wyodrębnić trzy główne rodzaje cukrzycy: typu pierwszego, typu drugiego i ciężarnych (zaburzenia w pracy trzustki po raz pierwszy pojawiają się w ciąży, a po porodzie się kończą; część specjalistów jest jednak zdania, że wystąpienie cukrzycy w ciąży jest czynnikiem ryzyka rozwinięcia się choroby w późniejszym wieku).
Wysoki poziom, który szkodzi
Niezależnie od przyczyny, cukrzyca powoduje, że we krwi krąży znacznie więcej glukozy, niż powinno (hiperglikemia), a skutki tego procesu mogą być naprawdę poważne. Po latach uszkodzeniu mogą ulec serce wraz z naczyniami krwionośnymi, oczy, nerki, nerwy; zmiany widoczne są także w mózgu, w którym mogą powstać stany zapalne czy uszkodzenia naczyń zaopatrujących tkankę w tlen i substancje odżywcze). Z kolei kiedy poziom glukozy gwałtownie spada (hipoglikemia) może dojść do zasłabnięcia, omdlenia, a nawet śmierci.
Obecnie uznawane normy wynoszą odpowiednio: na czczo 70-99 mg/dl; po dwóch godzinach od rozpoczęcia posiłku - poniżej 140 mg/dl. Statystyki pokazują, że w Polsce normy te są przekroczone u ponad 3,5 mln osób, a może być ich nawet więcej, ponieważ cukrzyca początkowo nie daje żadnych objawów, więc latami można nie wiedzieć o chorobie. Z tego powodu zaleca się wykonywanie badań profilaktycznych, a osoby, u których postawiono diagnozę, muszą regularnie mierzyć poziom gluzkozy w domu.
Jedno ukłucie zamiast kilku
Do klasycznego pomiaru używa się glukometru, który pokazuje wynik po wprowadzeniu kropli krwi na specjalny pasek. W zależności od typu choroby i stopnia kontroli glikemii, chorzy powinni wykonywać co najmniej kilka pomiarów na dobę (na czczo, po każdym posiłku; zdarza się, że również przed snem czy w nocy, a także w przypadku złego samopoczucia). Jest to czynność niezbyt przyjemna, ponieważ nakłucie boli, podobnie jak palce, z których najczęściej pobiera się krew. Na dodatek, otwiera się w nowym oknie pomiar pokazuje poziom glukozy w konkretnej chwili; chory nie widzi jednak, jak zmienia się poziom pomiędzy i czy nie dochodzi do gwałtownych "skoków" poziomu glukozy.

Odpowiedzią na te niedogodności są właśnie wspomniane na początku tekstu sensory CGM (od ang. Continuous Glucose Monitoring, czyli ciągłe monitorowanie glikemii). Raz umieszczone na skórze urządzenie mierzy poziom glukozy we krwi co kilka minut, przez całą dobę, także w nocy. Dzięki temu pacjent i lekarz otrzymują dokładne wyniki w cyklu dobowym. Na dodatek dzięki wysyłaniu powiadomień (w tym komunikatów dźwiękowych) chory może zareagować na gwałtowny wzrost lub spadek poziomu glukozy szybciej - jeszcze zanim pojawią się objawy alarmowe, które mogłyby go skłonić do pomiaru tradycyjnego.
Sensory umożliwiają przesyłanie danych do specjalnych czytników lub zainstalowanych na smartfonach aplikacji, która gromadzi dane. W urządzeniach starszej generacji trzeba było "sparować" telefon i pobrać wyniki z konkretnego czasu; nowsze pokazują poziom glukozy w trybie rzeczywistym, czyli na bieżąco. Na rynku istnieją już także zintegrowane systemy, które umożliwiają komunikację między sensorem, a pompą insulinową. Dzięki takiemu nowoczesnemu rozwiązaniu insulina jest podawana (lub wstrzymywana) automatycznie, co zwiększa komfort życia pacjentów.
Zakładanie sensorów
Umieszczanie sensora na skórze jest bardzo łatwe - wprawnej osobie zajmuje mniej, niż minutę. Skórę należy najpierw oczyścić (najlepiej mydłem, by nie była tłusta) i osuszyć. Następnie krążek przykłada się do skóry przy pomocy specjalnego aplikatora, umożliwiającego wprowadzenie pod skórę elastycznej końcówki, która dokonuje pomiarów. Nie jest to klasyczna, sztywna igła, a raczej miękkie, niewyczuwalne włókno. Całości nie trzeba dodatkowo zabezpieczać, np. plastrami czy bandażami. Co więcej, urządzenia są wodoodporne, więc można z nimi brać prysznic, a nawet pływać. Po kilkunastu dniach (w zależności od modelu) sensor należy wymienić na nowy.
Refundacja sensorów w Polsce
Bez refundacji cena sensorów waha się w granicach 200- 400 złotych, jednak istnieje możliwość uzyskania dofinansowania. NFZ refunduje urządzenia niektórym chorym (np. dzieciom i części dorosłych chorujących na cukrzycę typu 1), jednak o konkrety najlepiej zapytać lekarza, ponieważ zasady te często ulegają zmianom.
Źródła:
https://diabetyk24.pl/akademia/mandaryna-czyli-marta-wisniewska-od-21-lat-zyje-z-cukrzyca-typ-1
https://www.infarma.pl/raporty/raporty-infarmy/2025-04-09-diabetologia-w-pl-na-tle-ue-raport-infarma-3639.pdf
https://diag.pl/pacjent/artykuly/system-ciaglego-monitorowania-glikemii-cgm-wszystko-co-warto-o-nim-wiedziec/
https://klinikadiabetyka.pl/blog/normy-cukru-we-krwi-kompleksowy-przewodnik-po-prawidlowych-wartosciach-glukozy-i-ich-znaczeniu/












