Spis treści:
- Poranny ból ciała. Czy to rzeczywiście kwestia wieku?
- Odwodnienie - niedoceniany winowajca
- Poranny ból ciała? Winne mogą być niedobory
- Kiedy winne są stawy?
- Sztywność startowa a poranna - czym się różnią?
- Kiedy zgłosić się do lekarza?
- Nie wszystko można zrzucić na metrykę
Poranny ból ciała. Czy to rzeczywiście kwestia wieku?
Z wiekiem organizm się zmienia - nie ma co do tego wątpliwości. Kości stają się bardziej kruche mięśnie stopniowo tracą masę, chrząstka stawowa staje się mniej elastyczna, a krążki międzykręgowe gorzej amortyzują obciążenia. Nic więc dziwnego, że już po 40. i 50. roku życia wiele osób odczuwa większą sztywność po nocy lub długim bezruchu, niż w młodości.
Nie oznacza to jednak, że codzienny poranny ból jest czymś normalnym i należy go zaakceptować. - Zdrowa osoba, nawet w starszym wieku, nie powinna regularnie budzić się z silnym bólem stawów czy mięśni - mówi Karolinie Siudei-Dudek w podcaście "Można zdrowiej" dr hab. n. med. Maria Maślińska, profesor Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie, specjalista chorób wewnętrznych i reumatologii, z-ca kierownika Kliniki Wczesnego Zapalenia Stawów.
Jeśli dolegliwości utrzymują się przez wiele tygodni, nasilają się lub utrudniają codzienne funkcjonowanie, warto poszukać ich przyczyny.
Odwodnienie - niedoceniany winowajca
Jednym z najczęściej pomijanych powodów porannego dyskomfortu jest odwodnienie. W czasie snu przez kilka lub kilkanaście godzin nie przyjmujemy płynów, a organizm nadal je traci przez oddychanie i pocenie.
Nawet niewielki niedobór wody może powodować bóle głowy, uczucie zmęczenia, napięcie mięśniowe oraz większą sztywność stawów. Szczególnie narażone są osoby starsze, które często odczuwają mniejsze pragnienie niż ludzie młodzi.
Jeśli rano dolegliwości zmniejszają się po nawodnieniu i krótkiej aktywności fizycznej, warto przyjrzeć się swoim nawykom związanym z piciem wody.
Poranny ból ciała? Winne mogą być niedobory
Przewlekłe bóle mięśni i stawów bywają także sygnałem niedoborów pokarmowych.
Jednym z najczęstszych jest niedobór witaminy D. Jej zbyt niski poziom może objawiać się osłabieniem mięśni, bólami kostno-mięśniowymi oraz większą podatnością na zmęczenie. Problem jest szczególnie częsty w naszej szerokości geograficznej, zwłaszcza po sezonie jesienno-zimowym.
Podobne objawy może powodować niedobór magnezu, który odpowiada za prawidłową pracę mięśni i układu nerwowego. Z kolei zbyt mała ilość witaminy B12 lub żelaza może skutkować osłabieniem, spadkiem energii i dolegliwościami mięśniowymi.
Warto pamiętać, że samodzielne sięganie po suplementy nie zawsze rozwiązuje problem. Najlepiej rozpocząć od podstawowych badań krwi i oceny rzeczywistych niedoborów.
Kiedy winne są stawy?
Poranna sztywność trwająca kilka lub kilkanaście minut często towarzyszy zmianom zwyrodnieniowym. W przebiegu choroby zwyrodnieniowej stawów ból zwykle nasila się podczas aktywności, a zmniejsza po odpoczynku.
Inaczej wygląda sytuacja w chorobach zapalnych. - Jeśli sztywność utrzymuje się ponad pół godziny, a czasem nawet kilka godzin po przebudzeniu, może to wskazywać na reumatoidalne zapalenie stawów lub inne schorzenia reumatyczne. Charakterystyczne jest wtedy uczucie "zardzewienia" organizmu, które stopniowo ustępuje dopiero po rozruszaniu - podkreśla prof. Maślińska.

Sztywność startowa a poranna - czym się różnią?
Choć pacjenci często używają tych pojęć zamiennie, w reumatologii oznaczają one nieco inne zjawiska. Sztywność poranna pojawia się po nocnym odpoczynku i jest charakterystyczna zwłaszcza dla chorób zapalnych stawów. Jeśli utrzymuje się ponad 30-60 minut, może sugerować m.in. reumatoidalne zapalenie stawów.
Sztywność startowa występuje natomiast po każdym dłuższym bezruchu - nie tylko rano. Pacjent odczuwa ją po wstaniu z krzesła, wyjściu z samochodu czy po obejrzeniu filmu. Zwykle trwa kilka minut i ustępuje po "rozruszaniu" stawów. Często towarzyszy zmianom zwyrodnieniowym lub je zapowiada.
- Czas trwania sztywności jest dla reumatologa bardzo ważną wskazówką diagnostyczną. Krótkotrwała sztywność po bezruchu częściej wskazuje na chorobę zwyrodnieniową, natomiast długotrwała sztywność poranna może być objawem procesu zapalnego wymagającego dalszej diagnostyki - wyjaśnia reumatolog.
Kiedy zgłosić się do lekarza?
- Jak najszybciej - odpowiada prof. Maria Maślińska na tak zadane pytanie. - Im szybciej dowiemy się, czy mamy do czynienia na przykład z chorobą zapalną lub zwyrodnieniową stawów, tym więcej możemy zrobić. To bowiem choroby o podłożu autimmunologicznym, których nie da się całkowicie wyleczyć, ale można je zahamować lub spowolnić ich postępowanie. Im wcześniej zadziałamy, tym z lepszym skutkiem terapeutycznym - podkreśla reumatolog.
Konsultacji wymaga sytuacja, gdy ból utrzymuje się przez kilka tygodni, regularnie wybudza ze snu, nasila się mimo odpoczynku lub towarzyszą mu dodatkowe objawy, takie jak gorączka, niezamierzona utrata masy ciała, obrzęki stawów czy wyraźne osłabienie.
Niepokojącym sygnałem jest również poranna sztywność utrzymująca się dłużej niż 30-60 minut oraz ból obejmujący wiele stawów jednocześnie.
Nie wszystko można zrzucić na metrykę
Poranne bóle mięśni, stawów i pleców nie zawsze są nieuniknionym skutkiem starzenia. Czasem wystarczy poprawić nawodnienie, uzupełnić niedobory czy zwiększyć codzienną aktywność fizyczną. Bywa jednak, że organizm w ten sposób sygnalizuje rozwijającą się chorobę zapalną, metaboliczną lub reumatologiczną.
Dlatego zamiast tłumaczyć wszystko wiekiem, warto wsłuchać się w sygnały wysyłane przez własne ciało. Zwłaszcza jeśli każdego ranka budzimy się z poczuciem, że noc nie przyniosła odpoczynku, lecz kolejną porcję bólu.
















