Podobne, ale nie identyczne
Choć omawiane zaburzenia mają ze sobą wiele wspólnego, nie są tym samym. Różnią się przede wszystkim charakterem objawów i sposobem, w jaki mogą wpływać na codzienne funkcjonowanie dziecka.
– ADD charakteryzuje się przede wszystkim trudnościami z koncentracją, natomiast ADHD – bardzo dużą impulsywnością i nadruchliwością
- mówi Marlena Gorczyca-Wojciechowska, psycholożka i psychoterapeutka poznawczo-behawioralna.
ADHD jest dziś bardziej znanym i rozpoznawalnym zaburzeniem. Jego objawy mogą zwracać uwagę rodziców czy nauczycieli, dzięki czemu szybciej można dostrzec problem. W przypadku ADD sygnały bywają mniej widoczne.
- Dziecko z ADD ma trudność, żeby rozpocząć daną czynność, skupić się na jednym bodźcu, na przykład wykonaniu pracy domowej. Wszystkie bodźce, które są w pobliżu dziecka, na przykład zabawka, szum w tle, włączony telewizor czy radio, przenosi jego uwagę. Problemem może być również natłok myśli, które utrudniają skupienie się na jednej czynności. Zamiast zapamiętać całe pytanie, dziecko może zapamiętać tylko jedno, pojedyncze słowo - wyjaśnia Marlena Gorczyca-Wojciechowska.

Kiedy problemu długo nie widać
Dziecko może być spokojne, ciche i nie sprawiać problemów wychowawczych. Tymczasem problemy z koncentracją mogą przekładać się na wyniki w nauce czy organizację codziennych obowiązków.
– Typową pacjentką z ADD w moim gabinecie jest osoba, która trafia na diagnozę w wieku 14–15 lat. To najczęściej dziewczynka, która zawsze siedziała cicho w klasie i nie sprawiała nikomu problemów. Nikt nie widział, że ona ma z czymś kłopot
- mówi dr Anna Herman, psychiatra dzieci i młodzieży.
Z czasem konsekwencje takich trudności mogą się pogłębiać. Problemy z organizacją, zapominanie czy spóźnienia mogą wpływać na funkcjonowanie dziecka i jego samopoczucie. U części osób pojawiają się również objawy lękowe lub depresyjne i dopiero wtedy szukają pomocy.
Nie tylko diagnoza, ale też wsparcie
W najnowszym odcinku "Jesteśmy dla dzieci" dowiemy się również, jak wyglądają zajęcia terapeutyczne dla dzieci z ADHD. W niewielkich grupach uczą się m.in. regulowania emocji, obniżania napięcia i wyciszania. Ćwiczą także różne sytuacje społeczne.
- To, co chcę przekazać, to to, że te dzieci nie są niegrzeczne. Te dzieci mają zupełnie inaczej okablowany mózg. Chodzi o to, żeby się temu przyjrzeć i żeby ich wesprzeć. - mówi Agnieszka Stefaniak-Szołyga, neurologopedka i terapeutka ADHD oraz dzieci w spektrum autyzmu.
Jak radzić sobie z ADHD?
Jednym z bohaterów programu będzie Staszek. Jego sposobem na ADHD jest sport oraz obcowanie ze zwierzętami - jego mama prowadzi hodowlę psów.
- Zajęcia sportowe mogą być tym, co nazywamy zagospodarowaniem nadruchliwości, czyli potrzeby ruchu i wyładowania energii. Dogoterapię postrzegałabym jako element wyciszenia układu nerwowego. Gdy jesteśmy spokojniejsi, objawy ADHD są mniej odczuwalne - tłumaczy dr Anna Herman.
Historia Laury i 30 lat Fundacji Polsat
W odcinku poznamy również Laurę, podopieczną Fundacji Polsat, która zmaga się z mózgowym porażeniem dziecięcym, padaczką, ogólnym opóźnieniem psychoruchowym oraz dysfagią, czyli zaburzeniami połykania. Dziewczynka korzystała m.in. z rehabilitacji ruchowej, terapii neurologopedycznej i terapii komórkami macierzystymi. Jej historia jest częścią opowieści o pomocy, jaką Fundacja Polsat od 30 lat niesie dzieciom potrzebującym specjalistycznego leczenia i rehabilitacji.
Kolejny odcinek programu "Jesteśmy dla dzieci" już w sobotę, 5 września, o godz. 9:05 w Czwórce.








