Spis treści:
- "Ozempikowe włosy". Co to za zjawisko?
- Leki na odchudzanie a wypadanie włosów - co mówią badania?
- Dwa możliwe mechanizmy - lek czy szybkie odchudzanie?
- Agoniści GLP-1 a łysienie. Jakie są ogólne wnioski?
- Czy można coś zrobić?
"Ozempikowe włosy". Co to za zjawisko?
Czy wypadanie włosów po rozpoczęciu leczenia lekami z grupy agonistów GLP-1 jest rzeczywiście związane z samymi lekami? W sieci osoby stosujące ten typ leków na cukrzycę i otyłość często skarżą się na liczne efekty oboczne, w tym odbijanie, biegunkę, zmęczenie i niedobory. Wśród wymienianych dolegliwości często pojawia się osłabienie kondycji włosów. Internet ukuł już nawet termin "ozempikowe włosy". Oznacza on wypadające i słabe włosy u osób, które szybko i wyraźnie schudły. Ale czy ma to potwierdzenie w badaniach? Na to pytanie próbowali odpowiedzieć naukowcy z University of Pennsylvania, analizując dane medyczne ponad 50 tys. dorosłych osób z cukrzycą typu 2, które rozpoczęły leczenie agonistami GLP-1 lub innymi lekami przeciwcukrzycowymi.
Leki na odchudzanie a wypadanie włosów - co mówią badania?
W badaniu opublikowanym w 2026 r. w "BMJ" osoby przyjmujące agonistów GLP-1 miały wyższe ryzyko rozpoznania łysienia niż pacjenci leczeni inhibitorami SGLT-2 lub DPP-4. Po uwzględnieniu różnic między grupami ryzyko było o 37 proc. wyższe w porównaniu z inhibitorami SGLT-2 i o 68 proc. wyższe w porównaniu z inhibitorami DPP-4.
Autorzy nie sprowadzają jednak tego wyniku do prostego stwierdzenia, że lek bezpośrednio powoduje wypadanie włosów. Zwracają uwagę na możliwy udział samego procesu odchudzania i zmian stanu odżywienia, które mogą sprzyjać utracie włosów.
Dwa możliwe mechanizmy - lek czy szybkie odchudzanie?
Naukowcy rozważają obecnie dwa scenariusze. Pierwszy zakłada, że agoniści GLP-1 mogą w jakiś sposób wpływać bezpośrednio na cykl wzrostu włosa. Udowodniono, że receptory GLP-1 znajdują się w mieszkach włosowych u myszy, ale ich dokładna rola w regulowaniu wzrostu włosów u człowieka nie została dotąd ustalona.
Drugie wyjaśnienie ma znacznie bardziej przyziemny charakter: włosy mogą reagować na sam proces szybkiej utraty masy ciała. Znaczenie tego mechanizmu pokazują także wcześniejsze obserwacje osób intensywnie się odchudzających. W jednym z badań u dziewięciu osób wypadanie włosów pojawiło się 2-5 miesięcy po rozpoczęciu programu intensywnej redukcji masy ciała, podczas którego badani stracili od 11,7 do 24,75 kg. Badanie włosów dowiodło, że 25-50 proc. z nich znajdowało się w fazie telogenu, czyli okresie spoczynku poprzedzającym wypadnięcie.
Co istotne, w ciągu kilku miesięcy następował odrost włosów, a u części osób podobny problem pojawiał się ponownie po kolejnych okresach gwałtownego odchudzania. Autorzy wiązali to z restrykcją kaloryczną i niewystarczającą podażą energii dla macierzy włosa.

Agoniści GLP-1 a łysienie. Jakie są ogólne wnioski?
Dotychczasowe badania wskazują, że wypadanie włosów może pojawić się podczas stosowania agonistów GLP-1, ale nie wiadomo jeszcze, w jakim stopniu odpowiada za nie sam lek. Z jednej strony częściej obserwowano łysienie u osób przyjmujących semaglutyd czy tirzepatyd, z drugiej - podobne zjawisko od dawna opisywano u osób, które szybko traciły masę ciała niezależnie od stosowanego leczenia. Na obecnym etapie nie można więc jednoznacznie stwierdzić, czy decydujące znaczenie ma działanie leku, czy raczej gwałtowne odchudzanie i związane z nim zmiany metaboliczne oraz żywieniowe.
To ważne, ponieważ łysienie telogenowe zwykle nie oznacza trwałego uszkodzenia mieszków włosowych. Włosy mogą zacząć wypadać dopiero po kilku miesiącach od zadziałania czynnika, który zaburzył ich cykl wzrostu, a następnie stopniowo odrastać. Dlatego nasilone wypadanie włosów podczas terapii nie powinno być automatycznie utożsamiane z trwałym działaniem niepożądanym ani prowadzić do samodzielnego odstawienia leku. Warto natomiast omówić problem z lekarzem, szczególnie gdy wypadanie jest wyraźne, utrzymuje się lub towarzyszy mu szybka utrata masy ciała.
Czy można coś zrobić?
Samo zauważenie większej ilości włosów na szczotce nie oznacza jeszcze, że trzeba od razu sięgać po suplementy czy zmieniać leczenie. Najważniejsze jest ograniczenie czynników, które mogą nasilać łysienie telogenowe, czyli przede wszystkim zbyt szybkiej utraty masy ciała i niedostatecznej podaży energii oraz białka. Dr Oyetewa Asempa, dermatolożka i dyrektorka Skin of Color Clinic w Baylor College of Medicine, zaleca, aby masa ciała była redukowana stopniowo, zamiast w bardzo szybkim tempie. Jej zdaniem warto również zadbać o odpowiednią ilość białka - w przytoczonym materiale wskazuje na co najmniej 60 g dziennie.
Nie oznacza to jednak, że każdy potrzebuje dodatkowych preparatów. Suplementacja ma sens przede wszystkim wtedy, gdy badania wykażą niedobór. Dr Asempa zwraca uwagę szczególnie na żelazo, funkcję tarczycy, witaminę D i cynk, ponieważ ich niedobory mogą sprzyjać nasileniu wypadania włosów po utracie masy ciała. Jak podkreśla ekspertka, obecnie nie ma leków, o których można byłoby powiedzieć, że skutecznie zapobiegają łysieniu telogenowemu. Wspomina natomiast o minoksydylu dostępnym bez recepty jako preparacie, który może przyspieszyć odrastanie włosów, choć nie jest to metoda zapobiegania samemu zjawisku.
Warto też uzbroić się w cierpliwość. Wypadanie włosów może rozpocząć się 2-4 miesiące po rozpoczęciu szybkiej utraty masy ciała, a poprawa zwykle następuje wraz ze stabilizacją masy ciała i uzupełnieniem ewentualnych niedoborów. Według dr Asempy powrót do prawidłowego wzrostu może zajmować około 6-9 miesięcy. Łysienie telogenowe jest zazwyczaj przejściowe, ale jeśli pojawiają się wyraźne łyse place, świąd, pieczenie lub ból skóry głowy, albo wypadanie utrzymuje się mimo ustąpienia czynnika wywołującego, warto skonsultować się z dermatologiem.
Źródła:
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/ijd.17246
https://www.bmj.com/content/394/bmj-2026-100077
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/jdv.20512
https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/346207
https://blogs.bcm.edu/2026/03/12/can-you-regrow-your-hair/















