Spis treści:
- Dlaczego serce gorzej znosi wysoką temperaturę?
- Nawodnienie jest ważne, ale nie dla każdego oznacza to samo
- Leki a upał. Tego nie wolno robić samodzielnie
- Najgorsza pora na wysiłek to środek dnia
- Mieszkanie też trzeba przygotować
- Ciężkie jedzenie obciąża organizm
- Objawy, których nie wolno lekceważyć
- Najprostsza zasada na gorące dni
Dlaczego serce gorzej znosi wysoką temperaturę?
W czasie upału organizm uruchamia mechanizmy chłodzenia. Skóra jest mocniej ukrwiona, ciało się poci, a serce musi pompować krew intensywniej niż zwykle. Dla zdrowej osoby może to być jedynie chwilowe obciążenie. Dla kogoś, kto ma już problemy kardiologiczne, taka sytuacja może szybciej prowadzić do osłabienia, kołatania serca, zawrotów głowy albo duszności.
Ryzyko rośnie, gdy upał trwa kilka dni z rzędu, noce są duszne, a mieszkanie nie zdąży się wychłodzić. Organizm nie ma wtedy czasu na regenerację. Dodatkowym problemem może być zanieczyszczone powietrze, które w gorące dni często staje się bardziej dokuczliwe dla osób z chorobami układu krążenia.
Nawodnienie jest ważne, ale nie dla każdego oznacza to samo
Podstawowa zasada brzmi: pić regularnie, zanim pojawi się silne pragnienie. Najlepiej sprawdza się woda, słaba herbata, napary ziołowe, chłodnik, zupa, kefir lub maślanka, jeśli są dobrze tolerowane. Lepiej pić małymi porcjami przez cały dzień niż nadrabiać zaległości wieczorem.
Osoby z chorobami serca muszą jednak uważać na skrajności. Odwodnienie może obciążać serce, ale nadmiar płynów przy niewydolności serca również może być problemem. Jeśli lekarz zalecił ograniczenie płynów, trzeba trzymać się tych zaleceń. Warto też zapytać lekarza, jak postępować w czasie fali upałów, szczególnie przy lekach moczopędnych, które zwiększają wydalanie wody z organizmu.
Leki a upał. Tego nie wolno robić samodzielnie
W czasie wysokich temperatur część osób zaczyna się zastanawiać, czy nie zmniejszyć dawki leków na ciśnienie albo tabletek moczopędnych. To niebezpieczny pomysł. Leków kardiologicznych nie należy odstawiać ani modyfikować bez konsultacji z lekarzem. Upał może zmieniać samopoczucie, ciśnienie i poziom nawodnienia, ale decyzję o zmianie terapii powinien podejmować specjalista.
Dobrym nawykiem jest regularne mierzenie ciśnienia, szczególnie rano i wieczorem, jeśli wcześniej występowały wahania. Niepokoić powinny omdlenia, silne zawroty głowy, nietypowo niskie ciśnienie, bardzo szybkie bicie serca albo uczucie nierównej pracy serca. W takiej sytuacji lepiej skontaktować się z lekarzem niż czekać, aż problem sam minie.
Najgorsza pora na wysiłek to środek dnia
W upały serce najbardziej nie lubi forsowania organizmu. Prace w ogrodzie, dłuższy spacer, zakupy, jazdę rowerem czy ćwiczenia lepiej zaplanować rano albo wieczorem. W najgorętszych godzinach dnia najlepiej zostać w cieniu, w chłodnym mieszkaniu lub w klimatyzowanym miejscu.
Nie chodzi o całkowite unikanie ruchu. Krótki spacer w cieniu, łagodne rozciąganie czy spokojne domowe czynności mogą być korzystne. Problemem jest wysiłek ponad siły, szczególnie gdy organizm jest już odwodniony, po słabo przespanej nocy albo po kilku dniach gorąca.
Mieszkanie też trzeba przygotować
Serce odpoczywa lepiej, gdy organizm nie walczy cały czas z przegrzaniem. Warto zasłaniać okna od strony słońca, wietrzyć mieszkanie wcześnie rano i późnym wieczorem, korzystać z wentylatora, lekkiej pościeli i przewiewnych ubrań. Chłodny prysznic, wilgotny ręcznik na karku albo moczenie stóp w letniej wodzie mogą przynieść szybką ulgę.
W czasie upałów nie należy czekać, aż w mieszkaniu zrobi się nieznośnie gorąco. Lepiej działać wcześniej. Jeśli w domu nie da się utrzymać niższej temperatury, warto rozważyć spędzenie kilku godzin w chłodniejszym miejscu: bibliotece, galerii handlowej, przychodni, domu kultury albo u bliskich.
Ciężkie jedzenie obciąża organizm
Wysoka temperatura, alkohol i choroby serca to ryzykowne połączenie. Alkohol może sprzyjać odwodnieniu, pogarszać ocenę samopoczucia i nasilać osłabienie. W czasie upałów lepiej z niego zrezygnować, szczególnie w ciągu dnia. Uważać trzeba też na bardzo słodkie napoje, mocną kawę w dużych ilościach i napoje energetyczne.
Sercu nie służą również ciężkie, tłuste posiłki jedzone w największy upał. Lepsze będą lżejsze dania: warzywa, owoce bogate w wodę, chłodniki, zupy, ryby, jogurt naturalny, twaróg, kasze i mniejsze porcje jedzone częściej. Organizm zużywa wtedy mniej energii na trawienie i łatwiej znosi wysoką temperaturę.
Objawy, których nie wolno lekceważyć
W czasie upałów szczególnie niepokojące są: ból lub ucisk w klatce piersiowej, duszność, omdlenie, silne kołatanie serca, nagłe osłabienie, dezorientacja, jednostronne osłabienie ręki lub nogi, zaburzenia mowy, bardzo wysoka temperatura ciała albo brak poprawy mimo schładzania i picia płynów. Takie objawy wymagają pilnej pomocy medycznej.
Trzeba uważać również na objawy przegrzania:
- zawroty głowy
- nudności
- ból głowy
- intensywne pocenie się
- bladość
- skurcze mięśni
- silne zmęczenie
Jeśli pojawiają się u osoby starszej lub chorej na serce, należy przenieść ją w chłodne miejsce, podawać małe ilości płynów, schładzać ciało i obserwować stan. Gdy dochodzi do utraty przytomności lub pogorszenia oddechu, trzeba wezwać pomoc.
Najprostsza zasada na gorące dni
Serce w czasie upałów potrzebuje przewidywalności: regularnego picia, chłodu, odpoczynku i unikania nagłych przeciążeń. Najbezpieczniej zaplanować dzień tak, by najtrudniejsze obowiązki wykonać rano, w południe ograniczyć wysiłek, a wieczorem dać organizmowi czas na regenerację.
Po 60. roku życia nie warto udowadniać sobie, że upał to nic takiego. Lepiej działać wcześniej: mieć wodę pod ręką, mierzyć ciśnienie, nie wychodzić w największy skwar, nie odstawiać leków samodzielnie i reagować na nietypowe objawy. W ochronie serca latem najważniejsze są małe decyzje podejmowane przez cały dzień.












