Spis treści:
- Legendarny "egipski sposób" na zasypianie
- Przygotuj łóżko na upały
- Zarządzanie oknami i domowy "klimatyzator" z wentylatora
- Zapewnij sobie chłodzenie od środka
Legendarny "egipski sposób" na zasypianie
Nazwa tej metody nie jest przypadkowa - sięga ona korzeniami starożytnego Egiptu, gdzie sprytni mieszkańcy doliny Nilu musieli radzić sobie z pustynnym, ekstremalnym upałem bez dostępu do jakiejkolwiek technologii. Kluczem do zrozumienia tego patentu jest fizyczne zjawisko chłodzenia ewaporacyjnego (parowania). Kiedy woda zamienia się w parę, pochłania ogromne ilości ciepła z otoczenia, drastycznie obniżając temperaturę powierzchni, z którą ma kontakt.
Jak to zrobić? Weź duże prześcieradło lub duży ręcznik kąpielowy (najlepiej wykonany w 100 proc. z czystej bawełny, która doskonale chłonie wilgoć).
Zamocz je w zimnej wodzie, a następnie bardzo dokładnie wyżmij. Materiał ma być wyraźnie wilgotny i zimny, ale nie może z niego kapać woda (aby nie zniszczyć materaca, możesz podłożyć pod siebie suchy, cienki ręcznik).
Użyj tego wilgotnego prześcieradła jako kołdry, przykrywając się nim bezpośrednio przed snem.
Gdy zaczniesz zasypiać, powietrze w pokoju będzie powodować powolne parowanie wody z materiału. To parowanie zacznie błyskawicznie i bardzo delikatnie wyciągać ciepło z ciała, dając uczucie głębokiego, kojącego chłodu.
Zanim prześcieradło całkowicie wyschnie (zwykle trwa to około 1-2 godzin), ty będziesz już smacznie spać w najgłębszych, najbardziej regenerujących fazach snu.
Przygotuj łóżko na upały
Dla tych, którzy nie są w stanie przykryć się mokrym prześcieradłem, mam łagodniejszą alternatywę. Kilka godzin przed planowanym pójściem spać, złóż swoją poszewkę na poduszkę oraz prześcieradło, zapakuj je szczelnie do czystego, plastikowego woreczka strunowego i... włóż do zamrażalnika.
Schłodzona pościel nie obniży temperatury w pokoju, ale da organizmowi 20 minut chłodu, który ułatwi zapadnięcie w głęboki sen. To w zupełności wystarczy, by obniżyć tętno i ułatwić mózgowi wyłączenie czuwania.
To pod czym śpisz również ma ogromne znaczenie. Poliestrowe satyny czy gruba flanela powinny trafić do szafy. Ich miejsce powinna zająć naturalna bawełna, w idealnych warunkach len lub jedwab. Naturalne włókna oddychają, a len ma właściwości chłodzące, więc warto z nich skorzystać by zapewnić sobie spokojny sen podczas upałów.
Zarządzanie oknami i domowy "klimatyzator" z wentylatora
Nie wietrz mieszkania za dnia, zacznij dopiero wtedy, gdy temperatura zaczyna spadać. Od godziny 8:00 rano do 20:00 wieczorem okna powinny być szczelnie zamknięte, a rolety lub zasłony (najlepiej z powłoką termiczną odbijającą promienie słoneczne) maksymalnie zaciągnięte. Dopiero gdy słońce całkowicie zajdzie, a temperatura na zewnątrz spadnie poniżej tej w mieszkaniu, otwórz okna, by stworzyć kontrolowany przeciąg.
Korzystając inteligentnie ze zwykłego wiatraka możesz zafundować sobie efekt podobny do tego, jaki daje klimatyzacja. Sam wiatrak nie chłodzi powietrza, a jedynie wprowadza je w ruch, dając złudzenie chłodu na skórze. Jeśli jednak postawisz bezpośrednio przed nim dużą miskę wypełnioną kostkami lodu lub zamrożonymi butelkami z osoloną wodą (sól obniża temperaturę topnienia lodu, przez co chłodzi mocniej), pęd powietrza zacznie roznosić po sypialni lodowatą, ożywczą bryzę.
Zapewnij sobie chłodzenie od środka
Wieczorne rytuały również mogą wpływać na odczuwanie temperatury. Zacznijmy od prysznica. Intuicja podpowiada nam, by w upał wejść pod lodowatą wodę. To błąd. Zimna woda wywołuje u organizmu szok termiczny: naczynia krwionośne gwałtownie się kurczą, by zatrzymać ciepło wewnątrz, a metabolizm przyspiesza, by ogrzać ciało. W efekcie kilka minut po wyjściu z łazienki będzie ci jeszcze goręcej. Zamiast tego weź letni, a nawet lekko ciepły prysznic. Rozszerzy on naczynia krwionośne i pozwoli ciału naturalnie wypromieniować nadmiar ciepła na zewnątrz.
Znaczenie ma również to co zjesz na kolację. Trawienie ciężkiego posiłku to ogromny wydatek energetyczny, który podnosi temperaturę ciała. Dlatego lepiej zjeść lekką kolację i dobrze nawodnić się przed snem.
A jeśli jesteśmy przy napojach, to zdecydowanie unikaj picia akloholu. Odwadnia i zaburza fazę REM, ponadto nawet niewielka dawka alkoholu upośledza naturalne zdolności termoregulacyjne podwzgórza. To sprawia, że sen jest płytki i mało wydajny. Zamiast zimnego piwa sięgnij po ciepłą wodę lub napar z mięty.











