Spis treści:
- Jak wiosenne przesilenie zwiększa ryzyko infekcji?
- Niedostosowanie ubioru
- Zmiany temperatury
- Alergie
Jak wiosenne przesilenie zwiększa ryzyko infekcji?
Wiosenne przesilenie bywa traktowane z przymrużeniem oka, jednak zmiany zachodzące w tym czasie w organizmie są jak najbardziej realne. Po miesiącach zimy ciało musi przystosować się do nowego rytmu: większej ilości światła, wyższych temperatur i gwałtownie zmieniających się warunków pogodowych. Ten okres przejściowy oznacza dla organizmu spore obciążenie adaptacyjne, a to może przejściowo osłabiać odporność i zwiększać podatność na infekcje.
Zimą funkcjonowanie organizmu przebiega w innym trybie biologicznym. Krótkie dni i niewielka ilość światła słonecznego wpływają na gospodarkę hormonalną mózgu. Spada poziom serotoniny - neuroprzekaźnika odpowiedzialnego m.in. za nastrój i aktywność, a wzrasta stężenie melatoniny, hormonu regulującego sen. W praktyce oznacza to większą senność, mniejszą energię i naturalną tendencję do ograniczania aktywności. Jednocześnie w okresie jesienno-zimowym rzadziej przebywa się na świeżym powietrzu, a dieta bywa uboższa w świeże produkty.
To sprzyja niedoborom niektórych witamin i minerałów, zwłaszcza witaminy D, witamin z grupy B, witaminy C, a także żelaza czy magnezu - składników istotnych dla prawidłowego działania układu odpornościowego.
Niedostosowanie ubioru
Wiosną łatwo ulec złudzeniu, że jest już naprawdę ciepło. Słońce nagrzewa skórę i ubrania, ale temperatura powietrza, szczególnie w cieniu lub przy wietrze często pozostaje niska. Gdy w takiej sytuacji zbyt szybko zdejmie się warstwę odzieży, może dojść do miejscowego wychłodzenia organizmu, zwłaszcza w okolicy szyi, klatki piersiowej czy zatok.
Znaczenie ma również zjawisko wychłodzenia po wysiłku. Gdy ciało się spoci, a następnie pot zaczyna parować w chłodniejszym powietrzu, temperatura skóry szybko spada. W takich warunkach słabiej działają rzęski w nabłonku dróg oddechowych, czyli mikroskopijne struktury odpowiedzialne za usuwanie drobnoustrojów z nosa i gardła.
Dodatkowo lżejszy, wiosenny ubiór gorzej izoluje ciało przed nagłymi zmianami temperatury. Organizm musi wtedy intensywniej pracować, by utrzymać stałą temperaturę, co w okresie wiosennego przesilenia może sprzyjać większej podatności na infekcje.

Zmiany temperatury
Jednym z powodów, dla których wiosną łatwiej o infekcję, są gwałtowne zmiany temperatury. Różnica na termometrze między chłodnym porankiem a znacznie cieplejszym popołudniem potrafi być duża, a organizm musi w krótkim czasie dostosować mechanizmy termoregulacji, czyli utrzymywania stałej temperatury ciała.
Ten proces wymaga energii i uruchamia szereg reakcji fizjologicznych, które mogą przejściowo osłabiać naturalne bariery ochronne.
Szczególnie wrażliwa jest błona śluzowa nosa i górnych dróg oddechowych, będąca pierwszą linią obrony przed wirusami. Gdy temperatura otoczenia gwałtownie spada, naczynia krwionośne w śluzówce kurczą się, co ogranicza jej ukrwienie. Przekłada się to na mniejszy dopływ komórek odpornościowych do miejsca, w którym najczęściej dochodzi do kontaktu z patogenami.
Do tego dochodzą zmiany wilgotności powietrza. Suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach wysusza śluzówkę nosa, osłabiając jej funkcję ochronną, natomiast chłodne i wilgotne powietrze sprzyja rozprzestrzenianiu się wirusów w drobnych kropelkach aerozolu.
Alergie
Wiosną rozpoczyna się okres pylenia wielu roślin w powietrzu pojawiają się duże ilości pyłków m.in. brzozy, olchy czy leszczyny. Dla wielu osób są one całkowicie nieszkodliwe, jednak u alergików układ odpornościowy rozpoznaje je jako zagrożenie. W odpowiedzi uruchamia reakcję obronną: pojawia się kichanie, wodnisty katar, łzawienie oczu czy świąd nosa. Objawy te mogą przypominać przeziębienie, ale ich mechanizm jest zupełnie inny.
Reakcja alergiczna powoduje stan zapalny błony śluzowej nosa: pod wpływem alergenów śluzówka staje się obrzęknięta i bardziej podatna na mikrouszkodzenia. W takiej sytuacji wirusy łatwiej wnikają do komórek, ponieważ naturalna bariera ochronna nie działa już tak sprawnie jak zwykle.
Dodatkowo układ odpornościowy jest w tym czasie ,,zajęty" reakcją na pyłki. Intensywnie produkuje histaminę, czyli substancję odpowiedzialną za objawy alergii: co może ograniczać jego zdolność do szybkiej reakcji na prawdziwe patogeny.
Źródła:
- https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC8020986/
- https://news.yale.edu/2016/07/11/warmer-body-temp-puts-heat-common-cold













