Spis treści:
- Najwięcej cennych związków jest na zewnątrz
- Nie jedz łupin prosto z deski
- Jak przygotować łupiny?
- Napar? Tak, ale bez obietnic
Najwięcej cennych związków jest na zewnątrz
Badania składu cebuli pokazują, że jej brązowe, papierowe warstwy zawierają znacznie więcej błonnika niż mięsisty środek. W jednej z analiz udział błonnika pokarmowego w suchej masie łupiny wynosił około 66 proc., przy czym dominowała frakcja nierozpuszczalna. Zewnętrzne części są też bogate w polifenole, przede wszystkim kwercetynę i jej pochodne. To flawonoidy zaliczane do przeciwutleniaczy, czyli związków uczestniczących w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym.
Warto jednak zachować proporcje. Większość badań nad łupinami dotyczy ich składu chemicznego, ekstraktów albo produktów wzbogacanych sproszkowaną skórką, takich jak pieczywo czy makaron. To nie jest równoznaczne z dowodem, że domowy napar zapobiega chorobom albo działa leczniczo. Badania potwierdzają potencjał łupin jako składnika żywności, ale ilość związków rzeczywiście uwalnianych i przyswajanych zależy od obróbki oraz całego posiłku.
Nie jedz łupin prosto z deski
Suche warstwy cebuli są twarde, włókniste i trudne do pogryzienia. Jedzone w większych kawałkach mogą podrażniać przewód pokarmowy, a nawet stwarzać ryzyko zadławienia. Ostrożność powinny zachować zwłaszcza osoby z wrażliwymi jelitami. Cebula zawiera fruktany należące do FODMAP, które u części osób z zespołem jelita drażliwego nasilają wzdęcia, ból brzucha lub zaburzenia wypróżniania. Reakcja jest jednak indywidualna i zależy również od porcji.

Jak przygotować łupiny?
Do wykorzystania nadają się wyłącznie czyste, suche łupiny bez pleśni, mokrych plam i śladów gnicia. Cebulę należy opłukać pod bieżącą wodą jeszcze przed obraniem, pocierając powierzchnię dłonią. Nie powinno się myć warzyw płynem do naczyń, mydłem ani wybielaczem, ponieważ ich pozostałości nie są przeznaczone do spożycia.
Najprostszy sposób to wrzucenie jednej lub dwóch łupin do bulionu, sosu albo gotującego się ryżu. Oddadzą część barwy i aromatu, a przed podaniem trzeba je usunąć. Oczyszczone łupiny można też wysuszyć, bardzo drobno zmielić i dodawać szczyptę proszku do pieczywa, zupy lub wytrawnego ciasta. Badania nad żywnością wzbogacaną takim proszkiem wskazują, że może on podnosić zawartość błonnika i polifenoli, choć zbyt duża ilość pogarsza smak oraz strukturę produktu.
Napar? Tak, ale bez obietnic
Z łupin można przygotować również napar: czyste fragmenty zalać wrzątkiem, pozostawić na około 10 minut i dokładnie przecedzić. Będzie miał cebulowy, lekko gorzkawy smak. Można dodać plaster imbiru lub cytryny, ale nie należy traktować takiego napoju jako terapii na cholesterol, cukier, infekcję czy stan zapalny.
Łupiny mogą być ciekawym sposobem na ograniczenie odpadów i urozmaicenie gotowania, jednak nie zastąpią warzyw, owoców, pełnych ziaren ani innych podstaw dobrze zbilansowanej diety.












