Spis treści:
- Nie istnieje idealna godzina pobudki dla każdego
- Seniorzy nadal potrzebują 7-9 godzin snu
- Regularność może być ważniejsza niż odsypianie
- Co pomaga ustabilizować rytm snu?
Nie istnieje idealna godzina pobudki dla każdego
Jedni naturalnie robią się senni już wczesnym wieczorem, inni najlepiej funkcjonują nieco później. Wraz z wiekiem rytm dobowy często przesuwa się na wcześniejsze godziny, dlatego wiele starszych osób wcześniej zasypia i wcześniej się budzi. Nie oznacza to jednak, że każdy senior powinien rozpoczynać dzień o świcie.
Pora wstawania powinna wynikać z indywidualnego rytmu biologicznego, trybu życia i godziny zasypiania. Jeżeli organizm potrzebuje około ośmiu godzin odpoczynku, pobudka o godz. 6:00 ma sens tylko wtedy, gdy sen zaczyna się odpowiednio wcześnie. Regularne skracanie nocy po to, by wstać "zdrowo" o konkretnej porze, może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.
Seniorzy nadal potrzebują 7-9 godzin snu
Przekonanie, że wraz z wiekiem człowiek potrzebuje coraz mniej snu, jest uproszczeniem. Starsi dorośli, podobnie jak pozostali dorośli, zazwyczaj potrzebują od siedmiu do dziewięciu godzin snu na dobę. Zmienia się natomiast jego struktura - sen może być płytszy, częściej przerywany i bardziej podatny na zakłócenia.
Na jakość nocnego odpoczynku wpływają również choroby przewlekłe, przyjmowane leki, ból, menopauza czy bezdech senny. Dlatego sama liczba godzin spędzonych w łóżku nie zawsze oznacza, że organizm rzeczywiście się regeneruje. Problemy ze snem stają się z wiekiem częstsze, ale nie powinny być automatycznie uznawane za nieunikniony element starzenia.

Regularność może być ważniejsza niż odsypianie
Najlepiej kłaść się i wstawać o zbliżonych porach także w weekendy. Stała pobudka pomaga regulować zegar biologiczny, a światło dzienne docierające rano do oczu daje mózgowi sygnał, że rozpoczął się dzień. Polskie zalecenia dla seniorów również podkreślają znaczenie regularnych godzin snu, zwłaszcza pory wstawania.
Znaczenie powtarzalnego rytmu potwierdzają badania opublikowane w czasopiśmie "Sleep". Analiza danych z urządzeń noszonych przez ponad 60 tys. uczestników wykazała, że regularność snu była silniej związana z ryzykiem przedwczesnej śmierci niż sama jego długość. Nie oznacza to, że czas odpoczynku przestaje mieć znaczenie, lecz że organizm szczególnie dobrze reaguje na przewidywalność. Badanie miało charakter obserwacyjny, dlatego pokazuje związek, a nie bezpośrednią zależność przyczynową.
Co pomaga ustabilizować rytm snu?
Warto ustawić pobudkę o podobnej porze każdego dnia, a po przebudzeniu odsłonić okna lub wyjść na krótki spacer. Wieczorem dobrze jest ograniczyć jasne światło i korzystanie z ekranów, alkohol oraz ciężkie posiłki. Sypialnia powinna być ciemna, cicha i raczej chłodna. Długie lub późne drzemki mogą natomiast utrudniać zaśnięcie nocą.
Niepokojących objawów nie należy tłumaczyć wyłącznie wiekiem. Konsultacji wymagają m.in. głośne chrapanie połączone z przerwami w oddychaniu, nasilona senność w ciągu dnia, częste wybudzenia, przewlekła bezsenność oraz nagła potrzeba spania znacznie dłużej niż wcześniej. Mogą one świadczyć o zaburzeniach snu albo innych problemach zdrowotnych.
Najlepsza godzina pobudki po 60. roku życia nie jest więc jedną konkretną liczbą. Powinna pozwalać na przespanie 7-9 godzin, odpowiadać naturalnemu rytmowi organizmu i pozostawać możliwie stała przez cały tydzień.













