Spis treści:
- Dlaczego karaś przegrywa z popularniejszymi rybami?
- Czy karaś jest zdrowy?
- Co z rtęcią i innymi zanieczyszczeniami?
- Prosty sposób na drobne ości
Dlaczego karaś przegrywa z popularniejszymi rybami?
Karaś występuje w jeziorach, stawach i wolno płynących wodach, ale kulinarnie pozostaje w cieniu karpia, pstrąga czy ryb morskich. Jego największą wadą jest duża liczba cienkich ości znajdujących się w mięśniach. Ich dokładne usunięcie przed obróbką jest trudne, dlatego część konsumentów z góry rezygnuje z zakupu.
Drugim problemem jest ziemisty, określany czasem jako mulisty aromat. Nie wynika on jednak z tego, że ryba "żywi się mułem". Za niepożądany posmak ryb słodkowodnych odpowiadają przede wszystkim związki takie jak geosmina i 2-metyloizoborneol, wytwarzane przez mikroorganizmy obecne w wodzie. Ryby mogą pobierać je przez skrzela i gromadzić w tkankach. Dlatego smak karasia zależy w dużej mierze od jakości akwenu i warunków, w których żył.
Czy karaś jest zdrowy?
Badania obejmujące różne odmiany ryb z rodzaju Carassius wskazują, że ich mięso zawiera około 18-19 proc. białka oraz niewiele tłuszczu - w analizowanych próbkach było go około 1,4-2,6 proc. Wykazano także obecność wszystkich aminokwasów niezbędnych oraz wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. To sprawia, że karaś może być wartościowym elementem urozmaiconej diety, zwłaszcza dla osób szukających lekkiego źródła białka.
Ryby dostarczają również witamin z grupy B oraz składników mineralnych, między innymi fosforu, potasu i magnezu. Trzeba jednak pamiętać, że chudy karaś nie zastąpi tłustych ryb morskich pod względem zawartości witaminy D oraz kwasów EPA i DHA. Najlepszym rozwiązaniem jest więc rotowanie gatunków, a nie opieranie całego jadłospisu na jednej rybie.

Co z rtęcią i innymi zanieczyszczeniami?
Karaś nie jest dużą rybą drapieżną znajdującą się na szczycie łańcucha pokarmowego. Z tego powodu można oczekiwać, że ryzyko kumulowania rtęci będzie mniejsze niż w przypadku długo żyjących drapieżników, takich jak rekin, miecznik czy niektóre gatunki tuńczyka. Nie oznacza to jednak, że każdy karaś automatycznie ma niski poziom zanieczyszczeń - znaczenie ma stan konkretnego zbiornika.
Ryby dostępne w legalnym handlu podlegają w Unii Europejskiej limitom dotyczącym między innymi metali ciężkich. Większą ostrożność warto zachować przy rybach złowionych samodzielnie, szczególnie w wodach znajdujących się w pobliżu zakładów przemysłowych, ujść ścieków lub intensywnie użytkowanych terenów rolniczych.
Prosty sposób na drobne ości
Ości karasia można uczynić znacznie mniej wyczuwalnymi dzięki gęstemu nacinaniu mięsa. Oczyszczoną i wypatroszoną rybę należy osuszyć, a następnie ponacinać po obu stronach co około 3-5 mm. Nóż powinien przeciąć mięso i cienkie ości, ale nie kręgosłup. Taka technika pozwala gorącu i tłuszczowi dotrzeć głębiej, dzięki czemu drobne fragmenty ości stają się bardziej kruche.
Rybę można następnie lekko posolić, obtoczyć w niewielkiej ilości mąki i usmażyć na dobrze rozgrzanym oleju. Mieszanka oleju i masła klarowanego poprawi smak, ale zwiększy kaloryczność dania. Lżejszą alternatywą jest pieczenie ponacinanego karasia z ziołami i cytryną. Niezależnie od metody trzeba jeść go uważnie - nacinanie ogranicza problem drobnych ości, ale nie daje gwarancji, że wszystkie staną się całkowicie niewyczuwalne.













