Spis treści:
- Brzoza w natarciu
- Nie tylko brzoza. Te rośliny też dają się we znaki
- Alergia czy przeziębienie? Objawy łatwo pomylić
- Jak przetrwać kwiecień? Kilka prostych zasad
Brzoza w natarciu
Jeśli w kwietniu objawy alergii nagle się nasilają, najczęściej stoi za tym jedno drzewo - brzoza. Jej pyłki należą do najsilniejszych alergenów w Polsce i potrafią wywoływać reakcje nawet u osób, które wcześniej nie miały zdiagnozowanej alergii.
Charakterystyczne jest to, że pylenie brzozy bywa bardzo intensywne, ale stosunkowo krótkie. Problem w tym, że w tym czasie stężenie pyłków w powietrzu osiąga bardzo wysokie wartości. Wystarczy kilka ciepłych, suchych dni, by objawy stały się wyjątkowo uciążliwe.
Nie tylko brzoza. Te rośliny też dają się we znaki
Choć brzoza gra pierwsze skrzypce, w kwietniu w powietrzu obecne są również inne alergeny. Nadal mogą pylić olcha i leszczyna, choć ich sezon powoli dobiega końca. Dołącza także topola, która często mylona jest z "latającym puchem", choć sam puch nie jest głównym alergenem.
W drugiej połowie miesiąca zaczynają pojawiać się także pierwsze pyłki dębów i traw, które dla wielu osób oznaczają początek dłuższego sezonu alergicznego.

Alergia czy przeziębienie? Objawy łatwo pomylić
Kwiecień to moment, w którym wiele osób zaczyna się zastanawiać, czy to jeszcze infekcja, czy już alergia. Objawy mogą wyglądać bardzo podobnie, ale są pewne różnice.
Alergia zwykle objawia się wodnistym katarem, kichaniem seriami, swędzeniem nosa i oczu oraz łzawieniem. Często pojawia się też uczucie zmęczenia i problemy z koncentracją. W przeciwieństwie do przeziębienia rzadko występuje gorączka.
Jeśli objawy utrzymują się przez wiele dni i nasilają przy wyjściu na zewnątrz, bardzo możliwe, że winne są właśnie pyłki.
Jak przetrwać kwiecień? Kilka prostych zasad
Choć nie da się całkowicie uniknąć kontaktu z pyłkami, można znacząco ograniczyć ich wpływ na organizm. Kluczowe jest śledzenie komunikatów o stężeniu pyłków i dostosowanie do nich codziennych aktywności.
W dni z wysokim stężeniem warto ograniczyć długie spacery, szczególnie rano i w słoneczne, wietrzne dni. Pomocne może być także mycie włosów po powrocie do domu oraz częsta zmiana ubrań, które "zbierają" pyłki z otoczenia.
Dobrze sprawdza się również wietrzenie mieszkania wieczorem lub po deszczu, kiedy stężenie alergenów w powietrzu jest niższe.













