Spis treści:
- Serce reaguje na to, co czujemy
- Stres może sprzyjać arytmii i nadciśnieniu
- "Zespół złamanego serca" naprawdę istnieje
- Czy ze strachu może stanąć serce?
- Nie wszystkie emocje szkodzą sercu
Serce reaguje na to, co czujemy
Serce kojarzymy przede wszystkim z mięśniem, który przez całą dobę pompuje krew. Jego praca jest jednak ściśle związana z układem nerwowym i reakcjami zachodzącymi w całym organizmie. Prof. Robert J. Gil, kardiolog i prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego w latach 2023-2025 zwraca uwagę, że serce jest oplecione układem autonomicznym, który pomaga regulować m.in. rytm jego pracy i ciśnienie tętnicze.
Właśnie dlatego strach, złość czy silne podekscytowanie potrafimy odczuć niemal fizycznie w klatce piersiowej. Pod wpływem emocji organizm wydziela hormony i neuroprzekaźniki uczestniczące w reakcji stresowej, przede wszystkim adrenalinę i noradrenalinę. Serce zaczyna bić szybciej, wzrasta ciśnienie krwi, a naczynia zmieniają swoje napięcie.
Jak tłumaczy prof. Gil, emocje mogą "przyspieszać [serce] oraz podnosić ciśnienie". Reakcja nie zawsze jednak wygląda tak samo. U części osób po początkowym pobudzeniu może nastąpić rozszerzenie naczyń i gwałtowny spadek ciśnienia, prowadzący np. do osłabienia czy omdlenia.
Stres może sprzyjać arytmii i nadciśnieniu
Jednorazowe przyspieszenie tętna podczas stresującej rozmowy zwykle nie oznacza choroby. Problem może pojawić się wtedy, gdy organizm jest narażony na silny stres regularnie albo reakcja jest wyjątkowo gwałtowna.
American Heart Association wskazuje, że negatywne stany psychiczne i przewlekły stres wiążą się m.in. ze wzrostem ciśnienia, stanem zapalnym, zaburzeniami przepływu krwi przez serce oraz nieprawidłowym rytmem serca. Stres może wpływać na układ krążenia również pośrednio - osoby przeciążone psychicznie częściej gorzej śpią, mniej się ruszają, palą papierosy czy sięgają po niezdrowe jedzenie.
Badania wskazują również na związek stresu psychicznego z zaburzeniami rytmu serca. W przeglądzie badań opublikowanym w 2023 roku opisano mechanizmy, przez które emocjonalne pobudzenie i działanie autonomicznego układu nerwowego mogą sprzyjać arytmiom. Szczególne znaczenie może to mieć u osób, które już mają choroby serca lub predyspozycje do zaburzeń rytmu.

"Zespół złamanego serca" naprawdę istnieje
Jednym z najbardziej niezwykłych przykładów wpływu emocji na serce jest kardiomiopatia takotsubo, potocznie nazywana zespołem złamanego serca. Nazwa może brzmieć romantycznie, ale chodzi o rzeczywiste, ostre zaburzenie pracy mięśnia sercowego.
Takotsubo często pojawia się po wyjątkowo silnym stresie psychicznym lub fizycznym - może nim być śmierć bliskiej osoby, gwałtowna kłótnia, traumatyczne wydarzenie, poważna choroba czy operacja. Przypuszcza się, że znaczenie ma nagły wyrzut dużej ilości hormonów stresu, w tym adrenaliny. W efekcie część lewej komory serca przejściowo przestaje prawidłowo się kurczyć.
Objawy mogą przypominać zawał: pojawia się nagły ból w klatce piersiowej, duszność, a czasem omdlenie. W przeciwieństwie do typowego zawału przyczyną nie jest jednak zatkanie tętnicy wieńcowej. U większości pacjentów funkcja serca z czasem wraca do normy, choć takotsubo może prowadzić do powikłań, m.in. niewydolności serca, arytmii czy znacznego spadku ciśnienia.
Czy ze strachu może stanąć serce?
Prof. Robert J. Gil zwraca uwagę, że w przypadku wyjątkowo ciężkich przeżyć reakcja organizmu może być bardzo silna. Dochodzi wówczas do gwałtownych zmian aktywności autonomicznego układu nerwowego, tętna i ciśnienia. W literaturze medycznej opisuje się związek ostrego stresu emocjonalnego m.in. z niedokrwieniem mięśnia sercowego, zaburzeniami rytmu i nagłymi zdarzeniami sercowymi. Nie oznacza to jednak, że zwykły przestrach u zdrowego człowieka prowadzi do zatrzymania krążenia.
A co z horrorami? Sam fakt obejrzenia strasznego filmu nie jest uznawany za czynnik wywołujący chorobę serca. Podczas seansu organizm może jednak reagować na strach tak jak na inne źródła pobudzenia - przyspieszonym tętnem i zmianami ciśnienia. Prof. Gil zwraca uwagę również na mniej oczywisty problem: jeśli horrory czy koszmary pogarszają jakość snu, może ucierpieć na tym ogólna kondycja organizmu.
Znaczenie snu dla serca jest dobrze udokumentowane. American Heart Association zalicza go do ośmiu podstawowych elementów zdrowia układu sercowo-naczyniowego. Niedostateczna ilość i słaba jakość snu są związane m.in. z nadciśnieniem, stanem zapalnym oraz większym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych.
Nie wszystkie emocje szkodzą sercu
Wpływ emocji na układ krążenia nie musi być wyłącznie negatywny. American Heart Association zwraca uwagę, że pozytywny dobrostan psychiczny - związany m.in. z optymizmem, poczuciem szczęścia, wdzięcznością, satysfakcją z życia czy poczuciem celu - wiąże się z lepszym zdrowiem układu sercowo-naczyniowego i niższym ryzykiem chorób serca. Osoby o lepszym dobrostanie psychicznym częściej mają również niższe ciśnienie krwi, lepszą kontrolę poziomu glukozy i mniej nasilone procesy zapalne.
Potwierdzają to także wyniki badań. Metaanaliza opublikowana w 2022 roku, obejmująca ponad 200 tys. osób, wykazała, że większy optymizm był związany z niższym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych. Naukowcy podkreślają jednak, że nie oznacza to, iż sam dobry nastrój chroni przed zawałem. Znaczenie mogą mieć zarówno reakcje biologiczne organizmu, jak i fakt, że osoby o lepszej kondycji psychicznej częściej podejmują zachowania korzystne dla zdrowia.
Źródła:
https://www.heart.org/en/healthy-living/healthy-lifestyle/stress-management/stress-and-heart-health
https://pacjent.gov.pl/jak-radzic-sobie-ze-stresem
https://pacjent.gov.pl/profilaktyka-chorob-ukladu-krazenia
https://zdrowie.pap.pl/wywiady/profilaktyka/czy-serce-moze-stanac-z-przerazenia














