Spis treści:
- "Oddechowe espresso" zamiast kolejnej kawy
- Dlaczego oddech potrafi dodać energii?
- Jak wykonać "oddechowe espresso"?
- Kiedy warto sięgnąć po to ćwiczenie oddechowe?
- Kto powinien zachować ostrożność?
- Kilka głębszych oddechów naprawdę ma znaczenie
"Oddechowe espresso" zamiast kolejnej kawy
Kawa to dla wielu osób obowiązkowy element dnia. Sięgamy po nią rano, gdy odczuwamy popołudniowy spadek energii lub energetyzująco przed ważnym spotkaniem. Tymczasem organizm można pobudzić również w zupełnie inny sposób - bez kofeiny, czy energetyków, z pomocą własnego oddechu. Praktykę "oddechowe espresso" stworzył Michał Godlewski, twórca Instytutu Oddechu, autor metody oddechu transmodalnego.
Terapeuci oddechu przekonują, że odpowiednio wykonane ćwiczenie działa jak kawa i może szybko zwiększyć poziom energii, poprawić koncentrację oraz zmniejszyć uczucie senności. Sposób, w jaki oddychamy, ma bezpośredni wpływ na pracę mózgu, serca i całego organizmu. Wolny, spokojny oddech pomaga się wyciszyć, natomiast szybszy i bardziej dynamiczny - odpowiednio wykonany - może działać pobudzająco.
Dlaczego oddech potrafi dodać energii?
Większość z nas oddycha automatycznie i dość płytko. Tymczasem oddech jest jednym z niewielu procesów zachodzących w organizmie, które możemy świadomie kontrolować. Dzięki temu możemy wpływać na aktywność autonomicznego układu nerwowego.
Dynamiczne ćwiczenia oddechowe zwiększają czujność, poprawiają dotlenienie organizmu i pomagają przejść z trybu ospałości do większej gotowości do działania. Dla wielu osób są dobrym rozwiązaniem wtedy, gdy nie chcą wypijać kolejnej filiżanki kawy lub źle tolerują kofeinę.
Jak wykonać "oddechowe espresso"?
To ćwiczenie zajmuje zaledwie około minuty i nie wymaga żadnego sprzętu.
- Usiądź lub stań w wygodnej pozycji i rozluźnij barki. Wykonaj cztery energiczne wdechy i wydechy przez nos. Następnie zrób piąty wydłużony do około 10 sekund oddech - powolny wdech oraz spokojny wydech. Taka sekwencja stanowi jedną serię - mówi Katarzyna Kachel, terapuetka oddechu. - Całe ćwiczenie polega na wykonaniu od trzech do czterech takich serii.
Po jego zakończeniu wróć do naturalnego rytmu oddychania i przez chwilę obserwuj, jak reaguje organizm. Wiele osób odczuwa przypływ energii, większą koncentrację i poprawę samopoczucia - mówi.
Jeśli podczas ćwiczenia pojawią się zawroty głowy lub dyskomfort, należy je przerwać i wrócić do spokojnego oddechu.
Jeśli podczas ćwiczenia pojawią się zawroty głowy, należy od razu przerwać i wrócić do spokojnego oddechu. Na początku warto wykonywać je delikatnie i stopniowo zwiększać tempo dopiero wtedy, gdy organizm dobrze je toleruje.

Na co dzień bagatelizujemy rolę oddechu. Często go wstrzymujemy, oddychamy płytko, unikamy głośnego, głębokiego oddechu, powstrzymujemy się przed westchnieniem z zachwytu czy rozczarowania, a nawet przed zwykłym sapnięciem, które przynosi ulgę.
Kiedy warto sięgnąć po to ćwiczenie oddechowe?
Takie ćwiczenie może sprawdzić się przed rozpoczęciem pracy, nauki czy treningu.
- Oddechowe espresso to może być dobre rozwiązanie przed ważną prezentacją lub egzaminem, gdy chcemy poczuć się bardziej skoncentrowani i uważni. Można zrobić je nawet w samochodzie lub w toalecie w pracy, przed ważnym spotkaniem. Pomaga również podczas popołudniowego spadku energii, kiedy kolejna kawa mogłaby utrudnić zasypianie wieczorem - mówi Katarzyna Kachel.
Nie zastąpi oczywiście snu ani regularnego odpoczynku. Jeśli zmęczenie jest przewlekłe, organizm potrzebuje przede wszystkim regeneracji, a nie kolejnych sposobów na chwilowe pobudzenie.
Kto powinien zachować ostrożność?
Choć ćwiczenia oddechowe są bezpieczne dla większości zdrowych osób, intensywnych technik pobudzających nie powinno się wykonywać przy niektórych schorzeniach, m.in. niekontrolowanym nadciśnieniu tętniczym, ciężkich chorobach serca, padaczce czy w czasie ostrej infekcji. Ostrożność powinny zachować również kobiety w ciąży. W razie wątpliwości warto wcześniej skonsultować się z lekarzem lub fizjoterapeutą oddechowym.
Kilka głębszych oddechów naprawdę ma znaczenie
- Na co dzień bagatelizujemy rolę oddechu. Często go wstrzymujemy, oddychamy płytko, unikamy głośnego, głębokiego oddechu, powstrzymujemy się przed westchnieniem z zachwytu czy rozczarowania, a nawet przed zwykłym sapnięciem, które przynosi ulgę. Tymczasem świadomy oddech to najtańsza i najbardziej naturalna metoda regulacji naszego układu nerwowego - podsumowuje terapeutka oddechu.
Choć może wydawać się to zbyt proste, badania pokazują, że świadoma praca z oddechem wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego, poziom stresu i zdolność koncentracji. Nie zastąpi zdrowego stylu życia, ale może być szybkim, darmowym i dostępnym dla każdego sposobem na chwilowe pobudzenie organizmu.
Zanim więc sięgniesz po kolejną filiżankę kawy, spróbuj wykonać serię świadomego, energicznego oddychania. Być może właśnie tego potrzebował twój organizm.














