- Dopiero dzisiaj, będąc od tylu lat w terapii, zauważam, że dużo rzeczy, które działy się w moim życiu, miały swój początek w dzieciństwie - mówi Bożydar Iwanow, komentator Polsatu Sport.
Problemy, o których kiedyś mówiło się niewiele
Dziś o zdrowiu psychicznym mówi się znacznie więcej, ale problemy te nie pojawiły się dopiero w ostatnich latach. Wcześniej często po prostu ich nie rozpoznawano i nie diagnozowano.
- Ja się w ogóle zastanawiam, czy w latach 70. i 80. mówiono o chorobie dwubiegunowej czy o depresji w ogóle. Ja w moim takim życiu dziecięcym czy szkolnym w ogóle takiego słowa nie znałem - mówi Bożydar.
Coraz więcej osób otwarcie mówi o swoich doświadczeniach, pokazując, że kryzys psychiczny może dotknąć każdego.
Szukanie pomocy to żaden wstyd
Dziennikarz otwarcie mówi o tym, że w jego życiu pojawiały się myśli samobójcze.
- Jesteś w takim stanie, że wydaje ci się, że wszystko, co jest za tobą, jest pozbawione sensu. Nic ci się nie podoba, w zasadzie wszystko jest jakieś beznadziejne. Uważasz, że z tego nie wyjdziesz. Trudno jest znaleźć jakąś nadzieję, jakiś promyk. Czujesz, że to już będzie ci towarzyszyło do końca życia. A jeżeli tak uważasz, to szukasz jakiejś myśli, żeby to życie zakończyć. Bo to jest tak potworny ból - opowiada Iwanow.
W jego drodze do lepszego zrozumienia siebie ważną rolę odegrała psychoterapia. Jak podkreśla, nie chodzi w niej o gotowe rady, ale o odkrywanie własnej drogi.
- To nie jest tak, że ktoś mi daje radę: "rób to, rób tamto". Ja sam dzięki tym spotkaniom buduję jakąś drogę i widzę, że otwierają się przede mną jakieś ścieżki, w które chcę wejść. I nie jest to żaden wstyd. Poznajesz siebie, a my w dużej mierze siebie nie znaliśmy - dodaje.
Kryzys psychiczny ma swoje przyczyny
Eksperci podkreślają, że myśli samobójcze nie pojawiają się bez powodu. Wśród problemów, z którymi dzieci i nastolatki zgłaszają się po pomoc, są hejt, trudności w relacjach, odrzucenie przez grupę rówieśniczą, problemy w domu czy przemoc. Często wcześniej dzieją się rzeczy, których dorośli nie zauważają albo którymi dziecko nie ma się z kim podzielić.
W głębokim kryzysie szczególnie ważna jest rozmowa. Specjaliści wskazują na zasadę czterech "Z": zauważyć, zapytać, zaakceptować i zareagować. Najpierw trzeba spróbować zrozumieć, co dziecko przeżywa, a dopiero później wspólnie szukać rozwiązania.
Dziecko musi mieć do kogo się zwrócić
Jednym z najważniejszych elementów ochrony przed kryzysem jest relacja z bliską osobą. Nie chodzi o to, żeby rodzic znał odpowiedź na każdy problem. Ważne, żeby dziecko wiedziało, że może powiedzieć o tym, co je boli, i nie zostanie z tym samo.
- Życzę każdemu dziecku i nastolatkom, którzy mierzą się ze swoimi problemami, żeby w swoim najbliższym otoczeniu mieli chociaż jedną osobę, przy której czują się bezpiecznie, której mogą zaufać i do której mogą się zwrócić o pomoc - mówi Magdalena Jaroszkiewicz-Kępka, psycholog, konsultantka Dziecięcego Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka.

30 lat Fundacji Polsat - historia Gai
W tym roku Fundacja Polsat obchodzi 30-lecie działalności. Jedną z jej pierwszych podopiecznych była Gaja Staroń, która urodziła się bez obu rąk i jednej nogi. Fundacja wspierała ją między innymi w zakupie wózków, protez i windy do domu.
Dziś Gaja jest dorosłą kobietą, studiuje i planuje swoją przyszłość. Jej historia pokazuje, że pomoc może mieć znaczenie nie tylko w najtrudniejszym momencie, ale także w budowaniu samodzielności i niezależności na kolejne lata.
O zdrowiu psychicznym dzieci i młodzieży, rozpoznawaniu kryzysu oraz o tym, jak właściwie reagować, gdy dziecko potrzebuje pomocy, więcej w kolejnym odcinku programu "Jesteśmy dla dzieci" już w sobotę, 12 września, o godz. 9:05 w Czwórce.








