Spis treści:
- Leczenie onkologiczne zagraża płodności wielu pacjentów
- Jak zabezpieczyć płodność przed leczeniem choroby nowotworowej?
- Procedury w Polsce - co warto wiedzieć?
- Kiedy można starać się o ciążę po leczeniu raka?
Leczenie onkologiczne zagraża płodności wielu pacjentów
Nowoczesne leczenie onkologiczne pozwala uratować życie, jednak może mieć poważny wpływ na funkcjonowanie układu rozrodczego. Ryzyko utraty płodności zależy między innymi od rodzaju nowotworu, wieku pacjenta, zastosowanego leczenia oraz czasu jego trwania.
Największe zagrożenie dla płodności stanowi chemioterapia. Cytostatyki działają na szybko dzielące się komórki, dlatego oprócz komórek nowotworowych mogą uszkadzać także komórki jajowe i plemniki. Niektóre leki powodują przejściowe zaburzenia miesiączkowania, inne mogą doprowadzić do trwałego wygaszenia funkcji jajników i przedwczesnej menopauzy. Szczególnie wysokie ryzyko dotyczące utraty płodności wiąże się z leczeniem opartym na związkach alkilujących.
Znaczenie ma także wiek pacjentki. Młodsze kobiety dysponują większą rezerwą jajnikową, dlatego ich szanse na odzyskanie funkcji rozrodczych po zakończeniu terapii są zwykle wyższe. U kobiet po 35. roku życia ryzyko trwałej niepłodności po leczeniu jest większe.
Również radioterapia może prowadzić do problemów z płodnością. Jeśli napromienianie obejmuje okolice miednicy, może dojść do uszkodzenia jajników czy macicy. Konsekwencją może być nie tylko trudność z zajściem w ciążę, ale również zwiększone ryzyko poronień czy przedwczesnych porodów. Wysokie dawki promieniowania mogą całkowicie zniszczyć komórki jajowe.
W przypadku leczenia immunologicznego i terapii celowanych wiedza dotycząca wpływu na płodność jest wciąż ograniczona. Część nowoczesnych leków może wpływać na gospodarkę hormonalną, jednak długoterminowe skutki nadal są badane. Dlatego lekarze zwykle zalecają zachowanie szczególnej ostrożności oraz unikanie ciąży podczas terapii i przez określony czas po jej zakończeniu.
Nie można zapominać również o leczeniu chirurgicznym. Operacje ginekologiczne wykonywane z powodu nowotworów narządu rodnego czasami wymagają usunięcia jajników lub macicy, co definitywnie odbiera możliwość naturalnego zajścia w ciążę. W części przypadków możliwe jest jednak leczenie oszczędzające płodność.
- Płodność to temat bardzo osobisty, często odkładany na później. Tymczasem leczenie onkologiczne - chemioterapia, radioterapia czy zabiegi operacyjne - może istotnie wpływać na funkcjonowanie układu rozrodczego. U kobiet obserwujemy zaburzenia pracy jajników, nieregularne cykle czy przedwczesną menopauzę, u mężczyzn natomiast pogorszenie jakości nasienia. Dlatego tak ważne jest, by o płodności rozmawiać jeszcze przed rozpoczęciem terapii - mówi dla Interii profesor Robert Jach, specjalista w zakresie ginekologii, położnictwa, ginekologii onkologicznej oraz endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości w Gyncentrum.
Jak zabezpieczyć płodność przed leczeniem choroby nowotworowej?
Rozmowa o płodności, jak wskazuje profesor, powinna odbyć się jeszcze przed rozpoczęciem terapii onkologicznej, bowiem czas ma tutaj ogromne znaczenie. Pacjentka powinna jak najszybciej zostać skierowana do ośrodka zajmującego się medycyną rozrodu, aby ocenić możliwości zabezpieczenia płodności.
Najczęściej stosowaną metodą jest mrożenie komórek jajowych. Procedura polega na hormonalnej stymulacji jajników, pobraniu dojrzałych komórek jajowych i ich zamrożeniu w ciekłym azocie. Komórki mogą być przechowywane przez wiele lat i wykorzystane po zakończeniu leczenia.
Jeśli pacjentka ma partnera lub chce skorzystać z nasienia dawcy, możliwe jest również zapłodnienie komórek jajowych i zamrożenie zarodków. Metoda ta charakteryzuje się wysoką skutecznością, jednak wymaga podjęcia decyzji dotyczącej przyszłego wykorzystania zarodków.
U części pacjentek stosuje się także farmakologiczną ochronę jajników za pomocą analogów GnRH. Leki te czasowo wyłączają funkcję jajników podczas chemioterapii. Metoda nie daje pełnej gwarancji zachowania płodności, ale może zmniejszyć ryzyko uszkodzenia jajników.

- Ważne jest, by oswoić pojęcie oncofertility, czyli zabezpieczenia płodności u pacjentów poddawanych leczeniu onkologicznemu. Daje to dziś realną szansę na zachowanie możliwości posiadania dzieci w przyszłości. To nie jest już medycyna przyszłości, ale standard, który powinien być dostępny dla każdego pacjenta onkologicznego. Mówimy tu o takich procedurach jak mrożenie komórek jajowych, zarodków czy nasienia, zatem rozwiązaniach sprawdzonych i skutecznych - wyjaśnia profesor Jach.
Procedury w Polsce - co warto wiedzieć?
W Polsce zabezpieczanie płodności u pacjentów onkologicznych staje się coraz bardziej dostępne, choć system nadal wymaga dalszego rozwoju. W wielu dużych ośrodkach onkologicznych współpracują ze sobą onkolodzy, ginekolodzy i specjaliści medycyny rozrodu.
Pacjentki onkologiczne zwykle są traktowane priorytetowo. Wynika to z konieczności szybkiego rozpoczęcia leczenia przeciwnowotworowego. W praktyce oznacza to możliwość pilnej kwalifikacji do procedur zabezpieczania płodności i przyspieszonego harmonogramu leczenia.
W części miast działają programy samorządowe finansujące mrożenie komórek jajowych lub zarodków u pacjentów onkologicznych. Coraz więcej ośrodków oferuje także specjalne ścieżki dla pacjentów przed leczeniem raka piersi, chłoniaków czy nowotworów ginekologicznych.
Koszty procedur mogą się jednak różnić w zależności od miejsca leczenia. Sama stymulacja hormonalna, pobranie komórek jajowych i ich zamrożenie to wydatek liczony zwykle w kilku lub kilkunastu tysiącach złotych. Dodatkowo dochodzą koszty przechowywania materiału biologicznego.
- Rządowy program in vitro jest istotnym wsparciem i obejmuje on pacjentów onkologicznych szczególną opieką. Osoby chore mają pierwszeństwo w dostępie do procedur zabezpieczania płodności i późniejszego leczenia niepłodności. To bardzo ważny krok systemowy, który pokazuje, że leczenie nowotworu nie musi oznaczać rezygnacji z marzeń o rodzinie, a przede wszystkim normalnym życiu. Dla wielu pacjentów sama świadomość, że ich płodność została zabezpieczona, daje ogromne poczucie nadziei i kontroli w bardzo trudnym i wymagającym czasie. To coś więcej niż procedura medyczna - to inwestycja w przyszłość i jakość życia po chorobie - podkreśla prof. Robert Jach.
Choroba nowotworowa wcale nie musi oznaczać końca marzeń o dziecku. To moment, w którym trzeba podjąć świadome decyzje i skorzystać z dostępnych możliwości. Naszą rolą jako lekarzy jest nie tylko leczyć, ale też chronić te marzenia
Kiedy można starać się o ciążę po leczeniu raka?
Decyzja o ciąży po zakończeniu leczenia onkologicznego zawsze powinna być podejmowana wspólnie z lekarzem prowadzącym. Kluczowe znaczenie ma rodzaj nowotworu, zastosowane leczenie oraz ryzyko nawrotu choroby.
W wielu przypadkach lekarze zalecają odczekanie co najmniej dwóch lat od zakończenia terapii. To właśnie w tym czasie ryzyko nawrotu choroby bywa największe. U części pacjentek okres ten może być krótszy lub dłuższy.
Kobiety leczone z powodu hormonozależnego raka piersi często muszą przyjmować hormonoterapię przez pięć, a czasem nawet dziesięć lat.
W ostatnich latach pojawiły się jednak badania wskazujące, że wybrane pacjentki mogą czasowo przerwać leczenie hormonalne, aby zajść w ciążę pod ścisłą kontrolą lekarzy.
Przed rozpoczęciem starań o dziecko konieczna jest ocena stanu zdrowia pacjentki. Lekarze sprawdzają między innymi funkcję jajników, rezerwę jajnikową, stan macicy oraz ogólną kondycję organizmu po leczeniu.
Warto podkreślić, że ciąża po chorobie nowotworowej w większości przypadków nie zwiększa ryzyka nawrotu raka. Coraz więcej badań pokazuje również, że dzieci urodzone przez kobiety po leczeniu onkologicznym rozwijają się prawidłowo.
- Choroba nowotworowa wcale nie musi oznaczać końca marzeń o dziecku. To moment, w którym trzeba podjąć świadome decyzje i skorzystać z dostępnych możliwości. Naszą rolą jako lekarzy jest nie tylko leczyć, ale też chronić te marzenia - dodaje profesor Jach.













