Spis treści:
- Rak jelita grubego coraz częściej dotyczy młodszych
- Krew w stolcu nie zawsze wygląda tak samo
- Krwawienie może być całkowicie niewidoczne
- "To pewnie hemoroidy" może być błędnym założeniem
Rak jelita grubego coraz częściej dotyczy młodszych
Choć rak jelita grubego nadal najczęściej rozpoznawany jest po 50. roku życia, nie można już traktować go wyłącznie jako choroby seniorów. Narodowy Portal Onkologiczny podaje, że w Polsce około 1,5 proc. przypadków występuje u osób przed 40. rokiem życia, a w ostatnich latach w tej grupie odnotowano 15-procentowy wzrost zachorowań. Tylko w 2022 roku wśród osób do 45. roku życia zdiagnozowano 643 przypadki.
To nie tylko polski trend. Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje, że w kilku krajach obserwowany jest wzrost zachorowań wśród młodszych dorosłych. Także najnowsze dane American Cancer Society pokazują wyraźny wzrost liczby diagnoz w młodszych grupach wiekowych w USA.
Tym bardziej nowych i nietypowych objawów ze strony przewodu pokarmowego nie powinno się automatycznie tłumaczyć młodym wiekiem. Jednym z sygnałów ostrzegawczych może być krew pojawiająca się podczas wypróżnienia.
Krew w stolcu nie zawsze wygląda tak samo
Obecność krwi w stolcu znajduje się na liście objawów raka jelita grubego wskazywanych przez Narodowy Portal Onkologiczny. Może przy tym wyglądać bardzo różnie. Jasnoczerwona krew zauważona na papierze toaletowym, powierzchni stolca albo w muszli zwykle świadczy o krwawieniu z dolnego odcinka przewodu pokarmowego. Często jego przyczyną są hemoroidy lub szczelina odbytu, ale podobny objaw może występować także przy polipach i zmianach nowotworowych.
Krew może być również ciemniejsza, zmieszana ze stolcem, a czasem powodować jego bardzo ciemne zabarwienie. Sam wygląd nie wystarcza jednak do określenia źródła krwawienia. American Cancer Society podkreśla, że na podstawie koloru czy ilości krwi nie można stwierdzić, czy odpowiada za nią nowotwór, czy zupełnie inna choroba.

Krwawienie może być całkowicie niewidoczne
Jeszcze bardziej podstępna jest sytuacja, gdy krwi wcale nie widać gołym okiem. Krajowy Rejestr Nowotworów podaje, że u około 76 proc. chorych krwawienie ma charakter utajony. Wówczas jednym z pierwszych sygnałów może być dopiero niedokrwistość z niedoboru żelaza, objawiająca się m.in. osłabieniem i łatwym męczeniem się.
Narodowy Portal Onkologiczny zwraca uwagę, że dotyczy to zwłaszcza zmian znajdujących się w prawej części jelita grubego. Niewielkie ilości krwi można wykryć za pomocą immunochemicznego testu na krew utajoną w kale, czyli FIT.
"To pewnie hemoroidy" może być błędnym założeniem
Krew w stolcu znacznie częściej ma przyczynę inną niż rak. Problem polega na tym, że bez diagnostyki nie da się pewnie określić, skąd pochodzi. Szczególnej uwagi wymaga krwawienie nawracające lub występujące razem ze zmianą rytmu wypróżnień, bólem brzucha, niewyjaśnionym spadkiem masy ciała, osłabieniem czy niedokrwistością.
W zależności od sytuacji diagnostyka może obejmować badania krwi i kału, badanie per rectum oraz kolonoskopię. Ta ostatnia pozwala dokładnie obejrzeć wnętrze jelita, pobrać materiał do badania i wykryć zmiany wymagające dalszej oceny.
Krew w stolcu nie jest więc równoznaczna z rakiem jelita grubego. Jest jednak sygnałem, którego nie warto samodzielnie przypisywać hemoroidom - zwłaszcza gdy pojawia się ponownie lub towarzyszą jej inne niepokojące dolegliwości.












