Spis treści:
- Poznaj swoje liczby, czyli jaki jest twój poziom cholesterolu?
- Cholesterol może rozwijać się po cichu
- Wysoki cholesterol nie boli
- Nie tylko cholesterol całkowity
- Nie liczy się sztywny wynik cholesterolu
- Prawie połowa Polaków nie sprawdza cholesterolu
- Co zrobić, gdy cholesterol jest za wysoki?
- Trzy liczby, które warto znać
- Światowy Dzień Serca. Polska przypomni o profilaktyce
- Najważniejsza liczba może być tą, której jeszcze nie znasz
Poznaj swoje liczby, czyli jaki jest twój poziom cholesterolu?
Są liczby, które sprawdzamy kilka razy dziennie: godzina, temperatura czy stan baterii w telefonie. Są jednak też takie liczby, które mogą mieć znacznie większe znaczenie dla naszego zdrowia, a mimo to często ich nie znamy. Jedną z nich jest poziom cholesterolu.
Zgodnie z aktualnymi danymi zbyt wysoki cholesterol może dotyczyć nawet 60-70 proc. dorosłych Polaków, czyli około 21 mln osób. Jednocześnie podwyższony cholesterol przez długi czas może nie powodować żadnych charakterystycznych dolegliwości.
Dlatego 28 września rozpoczęła się ogólnopolska kampania edukacyjna "Cholesterol. Poznaj swoje liczby", realizowana w ramach Koalicji Liga Walki z Cholesterolem przez Polskie Towarzystwo Lipidologiczne oraz Fundację TO SIĘ LECZY.
Jej celem jest nie tylko zachęcenie Polaków do wykonania badań. Organizatorzy chcą również zwrócić uwagę na to, jak czytać wyniki i dlaczego szczególne znaczenie ma cholesterol LDL-C.
Cholesterol może rozwijać się po cichu
Samo słowo "cholesterol" często kojarzy się z czymś, czego należy się pozbyć. Tymczasem cholesterol jest potrzebny organizmowi do prawidłowego funkcjonowania.
Cholesterol jest potrzebny m.in. do:
- budowy błon komórkowych - pomaga utrzymać ich odpowiednią strukturę i funkcjonowanie,
- produkcji hormonów steroidowych - m.in. hormonów płciowych i hormonów kory nadnerczy,
- syntezy witaminy D - cholesterol jest jednym z prekursorów wykorzystywanych w jej produkcji,
- produkcji kwasów żółciowych - są one niezbędne do trawienia i wchłaniania tłuszczów,
- prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego - cholesterol jest ważnym składnikiem tkanek i struktur nerwowych.
Problemem staje się jego nadmiar, a szczególnie podwyższone stężenie frakcji LDL. To właśnie LDL-C jest jednym z kluczowych czynników związanych z rozwojem miażdżycy. Proces ten może postępować stopniowo przez wiele lat.
To tutaj pojawia się problem: miażdżyca nie musi na początku dawać żadnych wyraźnych objawów.
- Zbyt wysokie stężenie cholesterolu LDL przez lata może nie dawać żadnych objawów, a jednocześnie prowadzić do rozwoju miażdżycy i zwiększać ryzyko zawału, udaru czy choroby tętnic obwodowych - podkreśla prof. Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego i przewodniczący Międzynarodowego Panelu Ekspertów Lipidowych (ILEP).
To oznacza, że dobre samopoczucie nie zawsze jest dowodem na to, że cholesterol znajduje się na właściwym poziomie.
Zbyt wysokie stężenie cholesterolu LDL przez lata może nie dawać żadnych objawów, a jednocześnie prowadzić do rozwoju miażdżycy i zwiększać ryzyko zawału, udaru czy choroby tętnic obwodowych
Wysoki cholesterol nie boli
Podwyższonego LDL-C nie można rozpoznać na podstawie samopoczucia. Nie pojawia się charakterystyczny ból czy konkretny sygnał, który mówi: "czas zbadać cholesterol". Dlatego podstawowym sposobem sprawdzenia sytuacji jest badanie krwi - lipidogram.
- Niestety znajomość swojego stężenia cholesterolu z ostatnich 12 miesięcy zna tylko co 8. Polak. Dlatego tak ważne jest, aby poznać swoje stężenie LDL-C i nie czekać z badaniem na pierwszy sygnał choroby, której skutecznie potrafimy zapobiegać - mówi prof. Banach.
Nie tylko cholesterol całkowity
Kiedy odbieramy wyniki badań, często pierwszą rzeczą, na którą zwracamy uwagę, jest cholesterol całkowity. Tymczasem dla oceny ryzyka sercowo-naczyniowego szczególne znaczenie ma LDL-C. Warto znać również inne elementy profilu lipidowego, między innymi:
- cholesterol całkowity,
- LDL-C,
- HDL-C,
- cholesterol nie-HDL,
- triglicerydy,
- lipoproteinę(a), czyli Lp(a).
Każda z tych wartości dostarcza innych informacji, dlatego nie należy oceniać swojego ryzyka wyłącznie na podstawie jednej liczby.
Szczególną uwagę eksperci zwracają na LDL-C, ponieważ jego docelowe stężenie jest uzależnione od indywidualnego ryzyka sercowo-naczyniowego.
U osób z niskim ryzykiem za wartość docelową przyjmuje się LDL-C poniżej 115 mg/dl (3,0 mmol/l). W przypadku osób z większym ryzykiem cele są niższe - mogą wynosić poniżej 100, 70, a nawet 55 mg/dl.
To ważna informacja, ponieważ wynik, który u jednej osoby może być akceptowalny, u innej - na przykład z uwagi na istniejącą chorobę sercowo-naczyniową lub inne czynniki ryzyka - może wymagać zupełnie innego postępowania. Dlatego nie warto samodzielnie interpretować wyniku wyłącznie na podstawie ogólnej "normy".
Nie liczy się sztywny wynik cholesterolu
Serce i naczynia krwionośne nie funkcjonują w oderwaniu od reszty organizmu, a na ryzyko chorób sercowo-naczyniowych wpływają również między innymi: ciśnienie tętnicze, poziom glukozy, masa ciała, palenie papierosów, aktywność fizyczna czy sposób odżywiania.
Osoba z podwyższonym cholesterolem może mieć jednocześnie wysokie ciśnienie, zaburzenia gospodarki węglowodanowej czy nadmierną masę ciała. Każdy z tych elementów powinien być oceniany w odpowiednim kontekście. To właśnie dlatego lekarz, analizując wynik lipidogramu, nie powinien patrzeć wyłącznie na jedną liczbę.
Prawie połowa Polaków nie sprawdza cholesterolu
Dane przytoczone w ramach kampanii "Cholesterol. Poznaj swoje liczby" pokazują, jak duża jest luka w profilaktyce.
Według dostępnych informacji aż 50 proc. Polaków nigdy nie zbadało swojego cholesterolu. Wśród osób, które wykonały badanie, 18 proc. miało LDL-C powyżej 190 mg/dl, a leczenie otrzymywało 22 proc. tej grupy.
Z kolei najnowszy bilans zdrowia Polaków wskazuje, że hipercholesterolemia może dotyczyć prawie 60 proc. Polaków i od 20 lat pozostaje jednym z najczęściej występujących czynników ryzyka.
To szczególnie istotne, ponieważ choroby sercowo-naczyniowe pozostają główną przyczyną zgonów w Polsce i Europie. W naszym kraju odpowiadają za około 160 tys. zgonów rocznie.

Co zrobić, gdy cholesterol jest za wysoki?
Wynik podwyższonego cholesterolu nie oznacza, że nic nie można zrobić. Wręcz przeciwnie - zaburzenia lipidowe należą do czynników ryzyka, na które mamy bezpośredni wpływ.
Pierwszym elementem jest styl życia. Znaczenie ma odpowiednio zbilansowana dieta, regularna aktywność fizyczna, utrzymywanie prawidłowej masy ciała oraz unikanie palenia tytoniu. U części osób zmiana stylu życia może być jednak niewystarczająca. Wówczas lekarz może zdecydować o zastosowaniu leczenia farmakologicznego.
- Szczególnie że obecnie, biorąc pod uwagę leczenie niefarmakologiczne, zmianę stylu życia oraz leki, potrafimy bardzo skutecznie radzić sobie z zaburzeniami lipidowymi - zaznacza prof. Banach.
Profesor zwraca jednocześnie uwagę, że w profilaktyce miażdżycy nie można zapominać o innych parametrach.
- Jeśli chcemy z sukcesem zapobiegać miażdżycy, musimy pamiętać też o innych składowych profilu lipidowego - nie-HDL, triglicerydach czy lipoproteinie(a) - o co zawsze powinniśmy także zapytać swojego lekarza - dodaje.
Wynik badania zawsze powinien być skonsultowany z lekarzem i nigdy nie powinien być interpretowany na własną rękę pacjenta.
- Z rozmów z pacjentami widzimy także, że problemem nie zawsze jest samo wykonanie badania. Czasem wynik trafia do szuflady, bo nie wiemy, co oznacza, czy powinniśmy się nim przejmować i co zrobić dalej - mówi Marek Kustosz, prezes Fundacji TO SIĘ LECZY.
Trzy liczby, które warto znać
Lekarze zwracają również uwagę, że warto zainteresować się nie tylko cholesterolem. Dobrze znać również inne podstawowe parametry związane z ryzykiem sercowo-naczyniowym. Cholesterol, ciśnienie tętnicze i poziom glukozy mogą dostarczyć ważnych informacji o stanie zdrowia. Istotna jest także masa ciała i obwód talii.
Ocena tych parametrów pozwala lekarzowi spojrzeć na ryzyko szerzej. Pomocne mogą być również kalkulatory ryzyka sercowo-naczyniowego, takie jak SCORE2.
Nie oznacza to jednak, że wynik kalkulatora jest diagnozą - jest narzędziem, które może pomóc w profilaktyce i dalszym postępowaniu.
Światowy Dzień Serca. Polska przypomni o profilaktyce
Kampania "Cholesterol. Poznaj swoje liczby" rozpoczyna się tuż przed Światowym Dniem Serca, obchodzonym 29 września.
Tego dnia charakterystyczne budynki i obiekty użyteczności publicznej w różnych częściach Polski zostaną podświetlone, aby przypomnieć o znaczeniu profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych.
W akcję włączą się między innymi Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, Enea Stadion w Poznaniu, Fontanna Neptuna w Gdańsku, Opera i Filharmonia Podlaska w Białymstoku, Kładka o. Bernatka w Krakowie, Pałac Kultury i Nauki oraz most Śląsko-Dąbrowski w Warszawie, Plac Litewski w Lublinie i Spodek w Katowicach.
Najważniejsza liczba może być tą, której jeszcze nie znasz
Cholesterol jest jednym z tych parametrów, o których często przypominamy sobie dopiero wtedy, gdy pojawi się nieprawidłowy wynik. Tymczasem podwyższony LDL-C może przez lata pozostawać niezauważony. Dlatego Światowy Dzień Serca jest dobrym momentem, żeby sprawdzić, jak wyglądają nasze liczby.
Nie tylko cholesterol całkowity, ale przede wszystkim LDL-C, a także pozostałe elementy profilu lipidowego. A jeśli wynik okaże się nieprawidłowy - nie warto interpretować go w oderwaniu od reszty stanu zdrowia, bo samo badanie to dopiero początek. Najważniejsze jest wiedzieć, co oznacza wynik i co można zrobić, aby ograniczyć ryzyko chorób serca i naczyń.
Źródło: https://www.mp.pl/pacjent/cholesterol/hipercholesterolemia/318403,cholesterol-ldl-normy













