Spis treści:
- Prawidłowe EF nie musi oznaczać zdrowego serca
- Nie chodzi o całkowite porzucenie EF
- Niewydolność serca to nie tylko problem z pompowaniem krwi
- Kluczowe są przyczyny niewydolności
- Niewydolność serca może mieć dynamiczny przebieg
- Wczesne wykrywanie choroby
- Liczy się nie tylko serce, ale też miejsce i warunki życia
- Zmiana istotna dla pacjentów
Prawidłowe EF nie musi oznaczać zdrowego serca
Frakcja wyrzutowa lewej komory, w skrócie LVEF lub EF, określa, jaki odsetek krwi znajdującej się w lewej komorze jest wypompowywany przy każdym uderzeniu serca. Parametr ten od dawna odgrywa bardzo ważną rolę w diagnostyce i klasyfikacji niewydolności serca. Problem w tym, że serce jest znacznie bardziej skomplikowane niż jedna liczba.
Można mieć prawidłową albo względnie wysoką frakcję wyrzutową, a jednocześnie mieć zaburzenia napełniania serca, nieprawidłową jego strukturę, podwyższone ciśnienia wewnątrzsercowe czy inne oznaki choroby. Dlatego sama EF nie powinna być traktowana jako test, który automatycznie potwierdza lub wyklucza niewydolność serca.
To jeden z najważniejszych wniosków drugiej uniwersalnej definicji niewydolności serca, opracowanej przez ekspertów m.in. American Heart Association, American College of Cardiology, European Society of Cardiology i World Heart Federation.
Nie chodzi o całkowite porzucenie EF
Zmiana nie oznacza, że lekarze przestają mierzyć frakcję wyrzutową. EF nadal jest bardzo ważnym elementem oceny pacjenta. Chodzi raczej o odejście od zbyt sztywnego traktowania konkretnych wartości granicznych.
Eksperci zwracają uwagę, że LVEF może różnić się m.in. w zależności od wieku, płci i pochodzenia. Wcześniejsze definicje opierały się natomiast na stosunkowo sztywnych progach. Zdaniem autorów nowej definicji takie podejście mogło nadmiernie upraszczać rzeczywistość. W praktyce oznacza to, że wynik badania echokardiograficznego trzeba interpretować w szerszym kontekście.
Lekarz może brać pod uwagę objawy pacjenta, badanie fizykalne, obrazowanie serca, wyniki badań krwi, a w określonych sytuacjach także badania genetyczne czy inne specjalistyczne testy.
Nie należy więc wyciągać wniosku, że prawidłowe EF to gwarancja, że serce na pewno jest zdrowe. Ale równie błędne byłoby stwierdzenie, że każda osoba z prawidłową EF ma niewydolność serca.
Niewydolność serca to nie tylko problem z pompowaniem krwi
Samo określenie "niewydolność serca" może być mylące. Nie oznacza ono, że serce nagle przestaje pracować. Jest to zespół objawów i nieprawidłowości wynikających ze strukturalnego lub czynnościowego problemu serca, który może zaburzać jego zdolność do pompowania krwi albo prawidłowego napełniania się.
Dlatego pacjent może mieć niewydolność serca nawet wtedy, gdy serce zachowuje stosunkowo dobrą zdolność wyrzutową. Szczególnie istotne jest to w przypadku postaci, w których frakcja wyrzutowa pozostaje zachowana.
Nowa definicja ma pomóc lekarzom patrzeć na chorobę szerzej: nie tylko przez pryzmat tego, ile procent krwi serce wyrzuca przy jednym skurczu, ale także tego, dlaczego dochodzi do zaburzeń i jak choroba zmienia się w czasie.
Niewydolność serca jest definiowana jako stan, w którym serce nie potrafi pompować wystarczającej ilości krwi, aby zaspokoić potrzeby całego organizmu. Nie oznacza to, że serce całkowicie się zatrzymało, ale że pracuje zbyt słabo.
Główne objawy choroby to duszność (początkowo w trakcie wysiłku fizycznego, a wraz z rozwojem choroby odczuwalna jest także duszność spoczynkowa). Kolejnym objawem jest szybka męczliwość i utrata sił na wykonywanie codziennych czynności.
Pacjenci skarżą się także na obrzęki czy kaszel nasilający się w nocy.
Kluczowe są przyczyny niewydolności
Drugą dużą zmianą jest znacznie większy nacisk na ustalenie przyczyny niewydolności serca.
Wcześniej w uproszczeniu często dzielono pacjentów na osoby z niedokrwienną i nie-niedokrwienną przyczyną choroby. Tymczasem niewydolność serca może mieć bardzo wiele źródeł.
Nowy dokument proponuje uniwersalny system klasyfikowania przyczyn i obejmuje on 18 kategorii. Wśród nich znajdują się m.in. choroba naczyń wieńcowych i niedokrwienie, nadciśnienie tętnicze, choroby zastawek, zaburzenia rytmu serca, infekcje i stany zapalne, choroby dziedziczne, zaburzenia metaboliczne i żywieniowe, ciąża, silny stres oraz uszkodzenia związane z niektórymi terapiami przeciwnowotworowymi.
To istotne, ponieważ dwie osoby z rozpoznaniem niewydolności serca mogą mieć zupełnie inne mechanizmy prowadzące do choroby. A im dokładniej uda się ustalić przyczynę, tym większa może być szansa na dobranie odpowiedniego postępowania.
Nowa klasyfikacja ma również znaczenie dla badań naukowych. Wspólny system opisywania przyczyn niewydolności serca może ułatwić porównywanie wyników badań i danych z różnych krajów.
Niewydolność serca może mieć dynamiczny przebieg
Eksperci zwracają również uwagę na dynamiczny charakter niewydolności serca.
Choroba nie musi przebiegać w jednym kierunku. Stan pacjenta może się pogarszać, stabilizować, poprawiać, a w niektórych przypadkach wejść w remisję. Zdarza się również, że po okresie poprawy problemy powracają.
To ważne także w kontekście frakcji wyrzutowej. Jeżeli EF poprawi się po leczeniu, nie oznacza to automatycznie, że wszystkie mechanizmy choroby zostały usunięte i pacjent może całkowicie zapomnieć o problemie.
Nowa definicja podkreśla więc, że niewydolność serca należy postrzegać jako proces, który może zmieniać się w czasie, a nie jako niezmienną etykietę przypisaną pacjentowi raz na zawsze.

Wczesne wykrywanie choroby
Jednym z najważniejszych celów nowej definicji jest przesunięcie uwagi z leczenia zaawansowanej choroby na jej wcześniejsze wykrywanie i zapobieganie.
Lekarze chcą lepiej identyfikować osoby znajdujące się w grupie ryzyka oraz pacjentów, u których pojawiają się już nieprawidłowości, ale nie wystąpiły jeszcze typowe objawy niewydolności serca.
Ma to znaczenie, ponieważ wiele czynników zwiększających ryzyko choroby można modyfikować. Należą do nich m.in. nadciśnienie tętnicze, otyłość czy cukrzyca typu 2. World Heart Federation zwraca uwagę, że rosnąca częstość tych problemów przyczynia się do zwiększania obciążenia niewydolnością serca na świecie.
Co więcej, szacuje się, że około 85 proc. osób, u których później rozwinęła się niewydolność serca, miało w ciągu pięciu poprzednich lat co najmniej jeden potencjalnie modyfikowalny czynnik ryzyka. To pokazuje, dlaczego wcześniejsze rozpoznanie zagrożenia może być tak istotne.
Liczy się nie tylko serce, ale też miejsce i warunki życia
Nowa definicja uwzględnia również czynniki społeczne i geograficzne. Ryzyko niewydolności serca, dostęp do diagnostyki oraz możliwości leczenia nie są takie same na całym świecie. Znaczenie mogą mieć m.in. dostępność lekarzy i badań, sytuacja ekonomiczna, organizacja systemu ochrony zdrowia oraz lokalna częstość poszczególnych chorób.
To ważne również dlatego, że przyczyny niewydolności serca różnią się między regionami. To, co jest częstym mechanizmem choroby w jednym kraju, niekoniecznie będzie dominującą przyczyną w innym. Nowa klasyfikacja ma pomóc uwzględniać tę różnorodność.
Zmiana istotna dla pacjentów
Przede wszystkim nie należy interpretować jej jako informacji, że dotychczasowe badania były błędne. Frakcja wyrzutowa pozostaje ważnym parametrem, a echokardiografia nadal jest jednym z podstawowych narzędzi oceny serca. Zmienia się natomiast sposób interpretowania wyników.
Pacjent, który ma duszność, obrzęki, ograniczoną tolerancję wysiłku czy inne niepokojące objawy, nie powinien być oceniany wyłącznie na podstawie jednej liczby z wykonanego echo serca. Podobnie poprawa EF nie powinna automatycznie oznaczać zakończenia kontroli lekarskiej.
Warto podkreślić jedną rzecz - druga uniwersalna definicja niewydolności serca nie jest sama w sobie kompletnymi wytycznymi dotyczącymi leczenia. Jej zadaniem jest przede wszystkim ujednolicenie terminologii, klasyfikacji i sposobu rozumienia choroby.
Nowy dokument ma stać się podstawą kolejnych zaleceń dotyczących postępowania z pacjentami z niewydolnością serca. Według World Heart Federation przyszłe wytyczne American Heart Association i American College of Cardiology dotyczące niewydolności serca są oczekiwane pod koniec 2027 r.
Źródło:
https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/CIR.0000000000001455













