Spis treści:
- Nowa definicja zawału
- Koniec z typami zawału. Wprowadzono trzy kategorie
- Zawał pierwotny. Przyczyną nie tylko zakrzep
- Zawał wtórny. Problem poza tętnicą
- Zawały związane z zabiegami chirurgicznymi
- Czy pacjent może dostać inną diagnozę?
- Zmiana szczególnie ważna dla kobiet
- Zawał to nie zawsze powikłanie miażdżycy
- Nie każda wysoka troponina oznacza zawał
- Nowa definicja ma uprościć diagnostykę
Nowa definicja zawału
Nowa definicja została przedstawiona podczas kongresu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) w 2026 roku. Dokument przygotowały wspólnie cztery najważniejsze organizacje kardiologiczne: ESC, American College of Cardiology, American Heart Association oraz World Heart Federation. Jest to piąta uniwersalna definicja zawału mięśnia sercowego.
To ważna zmiana, ale warto podkreślić: nie zmienia się samo znaczenie zawału. Nadal chodzi o uszkodzenie i obumarcie części mięśnia sercowego w następstwie niedokrwienia.
Koniec z typami zawału. Wprowadzono trzy kategorie
Dotychczas lekarze posługiwali się przede wszystkim numerowanym podziałem zawałów. Taki system pozwalał odróżniać m.in. zawał związany z ostrym problemem w tętnicy wieńcowej, zawał wynikający z nierównowagi między zapotrzebowaniem serca na tlen a jego dostarczaniem czy zawał związany z zabiegiem chirurgicznym.
Problem polegał na tym, że w praktyce klinicznej nie zawsze łatwo było jednoznacznie przyporządkować pacjenta do konkretnej kategorii. Nowa definicja ma uprościć ten schemat i lepiej odzwierciedlać mechanizm, który doprowadził do uszkodzenia mięśnia sercowego. Zamiast dotychczasowych numerów wprowadzono trzy główne kategorie: zawał pierwotny, zawał wtórny oraz zawał związany z procedurą medyczną.
Zawał pierwotny. Przyczyną nie tylko zakrzep
Pierwsza kategoria obejmuje tzw. zawał pierwotny. Dochodzi do niego w wyniku ostrego problemu dotyczącego tętnicy wieńcowej. Najczęstszym mechanizmem pozostaje miażdżyca i powstanie zakrzepu w miejscu uszkodzenia blaszki miażdżycowej. Nie jest to jednak jedyna możliwość.
Do zawału mogą doprowadzić także inne zdarzenia, m.in. samoistne rozwarstwienie tętnicy wieńcowej, skurcz tętnicy wieńcowej czy zator w naczyniu. W nowej definicji te mechanizmy są wyraźniej uwzględnione jako możliwe przyczyny zawału.
To istotne, ponieważ stereotypowy obraz zawału, czyli zatkana tętnica przez zakrzep, nie obejmuje wszystkich przypadków. Pacjent może mieć objawy zawału i uszkodzenie mięśnia sercowego również wtedy, gdy mechanizm jest zupełnie inny.
Zawał wtórny. Problem poza tętnicą
Druga kategoria to zawał wtórny. W tym przypadku przyczyną jest nierównowaga pomiędzy zapotrzebowaniem mięśnia sercowego na tlen a jego dostarczaniem wywołana innym stanem lub chorobą.
Może do niej dojść np. w sytuacji bardzo szybkiego rytmu serca, znacznych zaburzeń ciśnienia tętniczego czy innych stanów, które powodują, że serce potrzebuje więcej tlenu, niż jest w stanie otrzymać.
To ważne rozróżnienie, bo nie każdy zawał oznacza, że doszło do klasycznego pęknięcia blaszki miażdżycowej i utworzenia zakrzepu.
U części pacjentów uszkodzenie serca jest konsekwencją innego ostrego problemu, który zaburzył równowagę między podażą a zapotrzebowaniem na tlen.
Zawały związane z zabiegami chirurgicznymi
Trzecia kategoria obejmuje zawały związane z procedurami medycznymi, w szczególności zabiegami kardiologicznymi lub operacjami serca.
Nowa definicja wyraźniej porządkuje również przypadki, które pojawiają się w związku z interwencją medyczną. Zawał związany z procedurą jest rozpoznawany, gdy dochodzi do niego w określonym związku czasowym z zabiegiem. W przypadku interwencji wieńcowej lub operacji serca kluczowe znaczenie ma m.in. okres do 30 dni od procedury.
Tym samym zdarzenia występujące później mogą być klasyfikowane jako nowe, niezależne problemy dotyczące tętnic wieńcowych, a nie jako powikłania samej procedury.

Czy pacjent może dostać inną diagnozę?
Tak, w niektórych przypadkach zmiana klasyfikacji może wpłynąć na sposób opisania rozpoznania. Nie oznacza to jednak, że lekarze zaczną uznawać za zawał każde podwyższenie troponiny.
Troponina jest ważnym markerem uszkodzenia mięśnia sercowego, ale jej podwyższone stężenie samo w sobie nie jest równoznaczne z rozpoznaniem zawału. Lekarz musi zestawić wynik badania z objawami pacjenta, zapisem EKG, wynikami badań obrazowych i innymi dowodami niedokrwienia.
Nowa definicja ma właśnie pomóc w dokładniejszym odróżnianiu zawału od innych sytuacji, w których dochodzi do uszkodzenia mięśnia sercowego i wzrostu stężenia troponiny. Kluczowe pozostaje stwierdzenie niedokrwienia mięśnia sercowego. Wprowadzone zmiany mogą oznaczać dla pacjenta bardziej precyzyjną informację o tym, co rzeczywiście wydarzyło się w jego sercu.
Zmiana szczególnie ważna dla kobiet
Nowe podejście może mieć duże znaczenie w diagnostyce kobiet. Niektóre mniej typowe mechanizmy zawału, takie jak skurcz tętnicy wieńcowej, zator czy samoistne rozwarstwienie tętnicy wieńcowej, częściej dotyczą właśnie kobiet i przez lata mogły być trudniejsze do właściwego rozpoznania.
Eksperci zwracają uwagę, że klasyczny obraz zawału, czyli pacjent z typowym bólem w klatce piersiowej i całkowicie zamkniętą tętnicą, nie opisuje wszystkich przypadków. U kobiet objawy i mechanizm choroby mogą być mniej typowe, co zwiększa ryzyko opóźnienia diagnostyki. Nowe podejście kładzie większy nacisk na poszukiwanie przyczyny zawału, a nie tylko na dopasowanie pacjenta do jednej z numerowanych kategorii. Ma to ułatwić zarówno postawienie diagnozy, jak i dobranie dalszego postępowania.
Zawał to nie zawsze powikłanie miażdżycy
Jednym z ważnych elementów nowej definicji jest zwrócenie większej uwagi na różne mechanizmy prowadzące do zawału. Pacjent może mieć rzeczywisty zawał mimo braku klasycznej miażdżycowej niedrożności tętnicy.
Przykładem jest samoistne rozwarstwienie tętnicy wieńcowej (SCAD). Dochodzi wtedy do rozdzielenia warstw ściany naczynia, co może ograniczyć przepływ krwi do mięśnia sercowego. Innym mechanizmem jest skurcz tętnicy wieńcowej, który czasowo ogranicza przepływ krwi.
Znaczenie ma także zator tętnicy wieńcowej, czyli sytuacja, w której materiał z innego miejsca w organizmie przemieszcza się do tętnicy serca i powoduje jej zamknięcie. Nowa definicja wyraźniej uwzględnia te mechanizmy w ramach klasyfikacji zawałów.
Nie każda wysoka troponina oznacza zawał
To rozróżnienie jest szczególnie ważne dla pacjentów, bo troponina jest niezwykle czułym markerem uszkodzenia komórek mięśnia sercowego. Jej podwyższenie zwykle kojarzy się właśnie z zawałem serca, ale może występować również w innych stanach.
Dlatego sama informacja o podwyższonej troponinie nie powinna być automatycznie interpretowana jako zawał. Do rozpoznania potrzebne są dowody ostrego niedokrwienia mięśnia sercowego oraz odpowiedni kontekst kliniczny.
Nowa definicja ma pomóc lekarzom właśnie w tym rozróżnieniu. Chodzi o to, aby diagnoza nie kończyła się na stwierdzeniu, że serce jest uszkodzone, ale odpowiadała również na pytanie: dlaczego doszło do tego uszkodzenia?
Nowa definicja ma uprościć diagnostykę
Autorzy piątej uniwersalnej definicji podkreślają, że wcześniejszy system numerowania zawałów nie zawsze był łatwy do zastosowania w codziennej praktyce. Nowa klasyfikacja ma być bardziej intuicyjna, ponieważ koncentruje się na mechanizmie choroby: czy zawał powstał w wyniku ostrego problemu w tętnicy, nierównowagi podaży i zapotrzebowania na tlen, czy też był związany z procedurą medyczną.
To również próba ujednolicenia języka używanego przez lekarzy na całym świecie, a nowa definicja ma służyć jako wspólne ramy diagnostyczne. Jednocześnie jest to konsensus naukowy dotyczący definicji i klasyfikacji zawału, a nie samodzielny zestaw zaleceń terapeutycznych zastępujący wszystkie obowiązujące wytyczne dotyczące leczenia.
Źródło: https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/CIR.0000000000001477?utm_campaign=sciencenews26-27&utm_source=science-news&utm_medium=phd-link&utm_content=phd-8-28-26













