Pierwsze sygnały problemów ze wzrokiem są niewinne. Mrużenie oczu choćby podczas oglądania filmu z napisami w kinie, odsuwanie książki trochę dalej od twarzy, bo litery się zlewają, boląca głowa w okolicach czoła i skroni... Równie niepokojące jest też pieczenie czy łzawienie oczu lub wręcz przeciwnie - wrażenie, że są przesuszone i napięte. W efekcie coraz częściej przecieramy je dłonią, jakby miało to przywrócić ostrość widzenia.
Badania wzroku? Tak, nawet jeśli "nic nie boli"
Nie są to zatem spektakularne objawy, które zmuszają do natychmiastowej wizyty u specjalisty. I właśnie dlatego tak łatwo je zignorować. Badanie wzroku warto traktować jak swoisty przegląd techniczny. Nie robimy go, ponieważ coś się zepsuło. Robimy je, żeby sprawdzić, czy wszystko działa tak, jak powinno.
Dorośli bez zdiagnozowanej wady wzroku powinni badać wzrok co dwa lata. Jeśli jednak dużo czasu spędzamy przy komputerze albo nosimy okulary lub soczewki kontaktowe, lepiej robić to częściej, czyli raz w roku. Po 40. roku życia kontrola wzroku również powinna odbywać się co roku, ponieważ ryzyko pogorszenia się wzroku jest już dużo większe.
Z tego powodu Vision Express w ramach ogólnopolskiej akcji Wielkie Badanie Wzroku umożliwia wykonanie bezpłatnego badania wzroku. Inicjatywa ma na celu zwiększenie świadomości na temat dbania o wzrok oraz zachęcenie do regularnych kontroli, w tym sprawdzenia, czy używane szkła okularowe są właściwie dobrane. Na profesjonalne, darmowe badanie wzroku umówisz się łatwo do jednego z 250 salonów w Polsce bez wychodzenia z domu na visionexpress.pl

Ogólnopolska akcja Wielkie Badanie Wzroku to ponadto świetny pretekst, by zastanowić się nad tym, co szkodzi naszym oczom.
Noszenie nieodpowiednich okularów albo nienoszenie ich wcale
"Dam radę bez okularów" to zdanie, które słyszymy zbyt często. Wiele osób odkłada ich noszenie, ponieważ wada jest niewielka. Inni kupują gotowe okulary w drogerii, bez badania i bez dopasowania do własnych potrzeb. Efekt? Oczy pracują w ciągłym napięciu, próbując skorygować coś, czego same skorygować nie potrafią.
Nadmierne korzystanie z ekranów
Komputer w pracy, telefon w drodze do domu, serial wieczorem. I... oczy praktycznie nie mają przerwy od pracy. Problemem nie jest jednak sam ekran, ale sposób, w jaki z niego korzystamy. Wpatrując się w monitor, mrugamy nawet o połowę rzadziej niż zwykle. To prosta droga do przesuszenia, pieczenia i uczucia piasku pod powiekami. Do tego dochodzi praca w ciemnym pomieszczeniu, gdzie jedynym źródłem światła jest jasny ekran. Kontrast męczy wzrok, a oczy bez przerwy dostosowują się do zmieniających się warunków.
Dieta uboga w składniki ważne dla wzroku
Jeśli nasza dieta opiera się głównie na przetworzonej żywności, a warzywa i ryby pojawiają się sporadycznie, wzrok może na tym ucierpieć. Nie chodzi jednak o rewolucję. Wystarczy regularnie włączyć do jadłospisu zielone warzywa liściaste, marchew, tłuste ryby czy orzechy.
Dalsza część tekstu znajduje się pod infografiką

Palenie papierosów
Palenie szkodzi płucom i sercu. To wiemy. Ale nie każdy ma świadomość, iż dym papierosowy przyspiesza starzenie się oczu i zwiększa ryzyko poważnych chorób, w tym zwyrodnienia plamki żółtej. Substancje toksyczne zawarte w dymie wpływają bowiem na naczynia krwionośne, w tym te, odżywiające siatkówkę. Oczy potrzebują tlenu i sprawnego krążenia. Palenie zaburza oba te elementy.
Suche powietrze i klimatyzacja
Biuro z klimatyzacją, zimą mocno rozkręcone kaloryfery, nawiew w samochodzie skierowany prosto w twarz... Oczy nie lubią takich warunków - suche powietrze przyspiesza parowanie filmu łzowego, który chroni powierzchnię oka. Bez niego pojawia się pieczenie, zaczerwienienie i uczucie ciała obcego pod powieką.
Jeśli chodzi o oczy, to suma małych zaniedbań i złych codziennych nawyków tworzy problem. Pozytywna wiadomość jest natomiast taka, że bardzo łatwo można je przekuć na dobre wybory: regularną kontrolę wzroku, lepsze światło, przerwy od monitorów czy porządnie dobrane okulary. Bo oczy nie proszą o wiele.










