Reklama

Na co umarła królowa Elżbieta II? Fala domysłów na temat przyczyny śmierci

Od śmierci królowej Elżbiety II mija tydzień. Oficjalna przyczyna zgonu monarchini nie została podana do publicznej wiadomości, ale eksperci (i nie tylko oni) głośno zastanawiają się, co do niego doprowadziło i dlaczego wszystko potoczyło się tak szybko, w ciągu dwóch dni. Teorii jest wiele. Na co umarła królowa Elżbieta II? Oto możliwe przyczyny śmierci brytyjskiej monarchini, o których mówią w mediach lekarze i cenieni znawcy brytyjskiej rodziny królewskiej.

Królowa Elżbieta II nie żyje. Niepokojące informacje dzień przed śmiercią

Królowa Elżbieta II zmarła 8 września po południu w królewskiej posiadłości Balmoral w Szkocji. Miała 96 lat. Jej panowanie to 70 lat historii. Królową Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej została w lutym 1952 roku w wieku zaledwie 25 lat. Była najdłużej panującym monarchą w historii Wielkiej Brytanii i drugą najdłużej panującą koronowaną głową na świecie.

O pogarszającym się stanie zdrowia monarchini informował Pałac Buckingham. Dzień przed śmiercią królowej, 7 września, przekazano w oświadczeniu, iż królowa, za radą lekarzy, postanowiła odpocząć, dlatego też spotkanie z członkami Tajnej Rady, jej organu doradczego, które miało odbyć się tego samego dnia wieczorem, zostało przełożone. 8 września Pałac Buckingham wprost pisał już o zaniepokojeniu lekarzy stanem zdrowia Jej Wysokości. Królowa znajdowała się pod nadzorem medycznym. Kolejny komunikat z Pałacu, wydany kilka godzin później, przyniósł informację o śmierci monarchini. Jak mogliśmy przeczytać, "królowa zmarła spokojnie". Oficjalna przyczyna śmierci nie została podana do publicznej wiadomości i może nigdy nie zostać ujawniona.

Reklama

Pogrzeb królowej Elżbiety II odbędzie się w poniedziałek, 19 września. Nowym królem Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej został jej najstarszy syn - Karol, który przyjął imię Karol III.

Ostatnie zdjęcia królowej Elżbiety II przed śmiercią

Królowa Elżbieta II jeszcze dwa dni przed śmiercią pełniła obowiązki. Na zamku Balmoral, a nie, jak to zwykle ma miejsce - w Pałacu Buckingham, spotkała się z Borisem Johnsonem, który złożył rezygnację z funkcji premiera Wielkiej Brytanii. Zmiana miejsca audiencji miała być podyktowana chęcią uniknięcia konieczności modyfikacji planów w ostatniej chwili, gdyby nawracające problemy królowej z poruszaniem się znów dały o sobie znać. Monarchini przebywała akurat w Balmoral, gdyż każdego roku spędzała tam lato. Krótko po spotkaniu z Borisem Johnsonem królowa przyjęła na audiencji Liz Truss, której to oficjalnie powierzyła misję utworzenia nowego rządu.

Z tego dnia pochodzą ostatnie publiczne zdjęcia królowej Elżbiety II. Monarchini jest na nich uśmiechnięta, ale uwagę przykuwają zasinienia widoczne na jej dłoni. Owe fotografie wykonała Jane Barlow, fotoreporterka agencji Press Association. W rozmowie z brytyjskimi mediami stwierdziła, że królowa wyglądała na "słabą" i "z pewnością wyglądała słabiej" niż na zdjęciach z lata, ale była w "dobrym nastroju".

Śmierć królowej Elżbiety II. Co mogło być przyczyną? Kilka teorii

Jak się zauważa, wydarzenia potoczyły się szybko. Wtorkowe spotkanie z byłym premierem i nową premier, środowa informacja o zaleceniu królowej odpoczynku, czwartkowy komunikat o pozostawaniu monarchini pod nadzorem medycznym i tego samego dnia o śmierci Jej Wysokości. Choć, jak wspomnieliśmy wyżej, nie podano oficjalnie, jaka była przyczyna zgonu królowej, lekarze dzielą się swoimi podejrzeniami na temat tego, co mogło doprowadzić do śmierci brytyjskiej monarchini.

Według wielu ekspertów medycznych przypadek królowej Elżbiety II wpisuje się w stan, który NHS - brytyjska służba zdrowia - definiuje jako "stopniową utratę przez ciało wbudowanych rezerw, co sprawia, że stajemy się podatni na dramatyczne, nagłe zmiany w zdrowiu wywołane przez pozornie nieznaczące zdarzenia takie jak drobna infekcja lub zmiana leków czy środowiska". Królowa spełniała pięć z siedmiu kryteriów - miała ponad 85 lat (to dolna granica wieku ustalona przez NHS) i ciągłe problemy zdrowotne, wymagała regularnej pomocy, została zmuszona do odwołania aktywności i używała laski.

Eksperci, którzy wypowiadali się dla "News Corp", zauważają, że w przypadku królowej Elżbiety II ogromną rolę mógł odegrać "zespół geriatryczny", a przyczyną śmierci była "mieszanka objawów" zamiast jednej konkretnej choroby.

Ginni Mansberg, lekarka, w rozmowie z "Weekend Sunrise" mówiła, że zrozumiałe jest, że królowa musiała ograniczyć swoje królewskie obowiązki w ciągu ostatniego roku. Straciła na wadze, poruszała się o lasce. "Z wiekiem stajesz się słabszy, nie masz tak dużej siły mięśni, nie masz tyle energii... Wykonywanie zadań, które musiała wypełniać, byłoby męczące" - zauważyła. Jak wskazała, królowa mogła umrzeć z powodu udaru lub zawału serca, które, obok demencji, są największymi zabójcami kobiet.

Lekarze nawiązują również do zasinień na dłoni królowej, które uchwycono podczas spotkania z nową premier. Dr Deb Cohen-Jones, której słowa cytuje "Daily Mail" zauważyła, że mogą być one oznaką choroby naczyń obwodowych. To zaburzenie krążenia krwi, które powoduje zwężenie, zablokowanie lub skurcz naczyń krwionośnych poza sercem i mózgiem. "Czasami może prowadzić do niewydolności serca. Jeśli krążenie obwodowe jest tak słabe, narządy nie otrzymują dobrego dopływu krwi. Może to być oznaką niewydolności wielonarządowej" - zaznaczyła. Zasinienia mogą świadczyć jednak także o tym, że królowa niedawno miała założony wenflon. Niewykluczone, że podawano jej dożylnie leki. Królowa mogła mieć również pobieraną krew do badań. Co warto zauważyć, u osób starszych obserwuje się zwiększoną kruchość naczyń krwionośnych i owe zasinienia mogły być skutkiem pobierania krwi, w trakcie którego doszło do pęknięcia naczynia żylnego. Być może to jeden z powodów, dla których królowa często kryła dłonie w rękawiczkach.

Lady Colin Campbell, brytyjska pisarka, dziennikarka, autorka książek i artykułów o tematyce związanej z dynastią Windsorów, twierdzi z kolei, że królowa cierpiała na "poważny i niezmiennie śmiertelny stan kości", który mógł być formą raka kości.

Przypomina się również, że monarchini przeszła w tym roku COVID-19. Pozytywny wynik testu na obecność wirusa SARS-CoV-2 uzyskała w lutym. W rozmowie z personelem Royal London Hospital i jednym z pacjentów przyznała, że choroba pozostawia człowieka "bardzo zmęczonym i wyczerpanym".

Śmierć królowej Elżbiety II a śmierć księcia Filipa

Stan zdrowia królowej Elżbiety II pogorszył się po śmierci jej męża, księcia Filipa. Książę Filip zmarł 9 kwietnia ub. r. Królowa Elżbieta II i książę Filip byli małżeństwem ponad 73 lata.

"Straciła męża, z którym była tyle lat, a statystycznie liczba partnerów, którzy umierają w ciągu 12 miesięcy od utraty partnera... to wysoki okres ryzyka. Żal jest dodatkowym obciążeniem dla ciała i stracić kogoś, z kim było się tak długo, to naprawdę bardzo trudne doświadczenie. Tym bardziej w dziewiątej dekadzie życia" - cytuje słowa lekarki Ginni Mansberg 7news.com.au.

Jako możliwą przyczynę śmierci królowej wskazuje się zespół złamanego serca. Z dotychczasowych badań wynika, że to stres, wywołany np. wypadkiem losowym, w tym śmiercią bliskiej osoby, jest czynnikiem zapalnym. Więcej o tym zjawisku piszemy TUTAJ.

"Wiemy, że u niektórych ludzi stres związany z utratą ukochanej osoby lub jakiekolwiek stresujące wydarzenie w życiu wywołuje całą masę reakcji w ciele, a także w umyśle, które mogą powodować choroby, a czasem i śmierć" - wskazała w rozmowie z ABC kardiochirurg Nikki Stamp. 

CZYTAJ TAKŻE: 

Pogrzeb królowej Elżbiety II. Kto pojawi się na uroczystościach?

"Smutek to cena za miłość". Wzruszające słowa księcia Williama

Elżbieta Bowes-Lyon. Matki królowej Elżbiety II bał się nawet Hitler

INTERIA.PL

W serwisie zdrowie.interia.pl dokładamy wszelkich starań, by przekazywać wyłącznie sprawdzone, rzetelne informacje o objawach i profilaktyce chorób, bo wierzymy, że świadomość i wiedza w tym zakresie pomogą dłużej utrzymać dobre zdrowie.
Niniejszy artykuł nie jest jednak poradą lekarską i nie może zastąpić diagnostyki i konsultacji z lekarzem lub specjalistą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL