Reklama

Czy truskawki szkodzą? Św. Hildegarda twierdziła, że są trucizną

Szczyt sezonu truskawkowego trwa. Miłośnicy świeżych czerwonych owoców czekają na ten moment cały rok. Zwolennicy diety św. Hildegardy mają jednak mieszane uczucia, bo średniowieczna mistyczka ostrzegała przed jedzeniem truskawek, nazywając je "kulinarnymi truciznami". Dlaczego?

Korzyści płynące z jedzenia świeżych truskawek

Co trzeci Polak zapytany o ulubione owoce, wskazuje truskawki. Są słodkie, w sezonie niedrogie, cieszą nie tylko podniebienie, ale i oko. Niska kaloryczność i niski indeks glikemiczny (IG = 40) czynią z nich przekąskę idealną. 

Ich spożywanie to same korzyści, ponieważ m.in. dbają o zdrowie układu pokarmowego, dostarczając sporej ilości pektyn (rodzaj błonnika), całkiem realnie wspierają proces odchudzania, ponieważ przyspieszają procesy metaboliczne. Co więcej, truskawki to bogactwo obfitują witamin (A, C, E, K oraz tych z grupy B) i minerałów (żelazo, wapń, cynk, potas, fosfor oraz sód), toteż rekomenduje się je pacjentom z anemią. Z kolei flawonoidy i kwas elagowy wspomagają serce, a nawet mogą przeciwdziałać rozwojowi miażdżycy.

Reklama

Truskawki wykluczone z diety św. Hildegardy

Skoro truskawki mają tyle zalet i dodatkowo są pyszne, dlaczego nie zyskały aprobaty św. Hildegardy, która w swoim traktacie odradzała ich spożywanie?

Przypuszcza się, że powody są dwa. Być może mistyczka i średniowieczna ekspertka od żywienia wiedziała o uczulających właściwościach truskawek i skojarzyła je z trucizną? W świetle aktualnego stanu wiedzy nie ma już wątpliwości, że te owoce są silnymi alergenami, dlatego należy wprowadzać je do dziecięcej diety stopniowo (zaczynając od najmniejszych kawałeczków samego miąższu, bez ziarenek), nie wcześniej, niż przed ukończeniem przez dziecko pierwszego roku życia. Kobiety karmiące piersią powinny wykluczyć je ze swojego jadłospisu lub jeść truskawki w niewielkich ilościach i obserwować, czy organizm dziecka aby na pewno dobrze toleruje pokarm.

Jak wynika z doświadczeń wielu konsumentów, reakcja alergiczna na truskawki może pojawić się u osób w każdym wieku, także u tych, którzy wcześniej jadali je latami i nie mieli żadnych nieprzyjemności po ich spożyciu. Czasami jednak sprawdza się porzekadło, że to dawka czyni truciznę...

Osobna sprawa to obecność patogenów - bakterii i grzybów, a także problem pestycydów. Te ostatnie nie istniały jeszcze w czasach św. Hildegardy, ale dziś truskawkom towarzyszy dodatkowe obciążenie - absorbują ogromne ilości środków ochrony roślin. 

Przechowywanie truskawek przed wiekami było wyzwaniem, bo pleśnieją bardzo szybko. Ponadto, bywają siedliskiem bakterii (np. E. coli oraz Listeria monocytogenes) oraz pasożytów odzwierzęce nieco częściej niż inne owoce. Rosną nisko, blisko gruntu, mają stosunkowo duże rozmiary (w porównaniu z poziomkami), mają też charakterystyczną fakturę. Wszystko to sprawia, że łatwo ulegają zabrudzeniu ziemią rosną nisko, niżej niż np. maliny, mają większe rozmiary niż poziomki, inną fakturę niż borówki), często są zabrudzone ziemią. Zjadanie ich bez uprzedniego umycia, prosto z krzaczka, może skończyć się zatruciem. 

Co zrobić, by oczyścić truskawki z zanieczyszczeń?

Aby należycie oczyścić truskawki z zanieczyszczeń i patogenów, powinieneś wymoczyć je w kąpieli zasadowej i kwaśnej. Całość nie jest skomplikowana, ale nieco czasochłonna.

Krok 1. Umieść owoce w miseczce wypełnionej roztworem zimnej wody i sody oczyszczonej (jedna łyżka sody powinna przypadać na jeden litr płynu) - będzie to kąpiel zasadowa. Namaczanie ma trwać kwadrans.

Krok 2. Dokładnie opłucz truskawki pod bieżącą wodą.

Krok 3. Zalej je świeżą wodą z dodatkiem octu jabłkowego (w proporcji 3:1, na trzy miarki wody powinna przypadać jedna miarka octu) - co będzie kąpielą kwaśną i namaczaj przez kolejne 15 minut.

Krok 4. Drugi raz opłucz truskawki pod strumieniem bieżącej wody. Gotowe! 

W praktyce rzadko oczyszcza się truskawki w ten sposób, a szkoda. Najczęściej ich przygotowanie do spożycia oznacza szybkie ich przepłukanie. To za mało, zwłaszcza jeśli owoce pochodzą z nieznanego źródła (nie da się zweryfikować, gdzie rosły, czy w pobliżu nie było np. uczęszczanych dróg, co sprawiłoby, że owoce wchłaniały absorbując kolejne szkodliwe "dodatki"). 
Jeśli jednak w trosce o zdrowie zdecydujesz się na podwójne oczyszczanie i płukanie, zjedz owoce najlepiej od razu lub tego samego dnia, bo będą psuły się szybciej. Pamiętaj, że szypułki usuwa się dopiero po umyciu truskawek. Jeśli zrobisz to wcześniej, owoce nasiąkną wodą, przez co nie będą już tak apetyczne.

Zainteresował Cię temat? Możesz łatwo wyhodować ekologiczne truskawki na własnym balkonie. Sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Rekomendacje