Przeszczep twarzy - kiedy trzeba podjąć wyzwanie?
Tak skomplikowane operacje jak przeszczep twarzy są ostatecznością po wielu próbach konwencjonalnych metod rekonstrukcji i operacji plastycznych. W przypadku pacjenta z Gliwic przeszczep twarzy był zabiegiem ratującym życie. Wypadek uszkodził znacznie część twarzoczaszki, nie udało się przeszczepić własnej twarzy pacjenta - jedynym ratunkiem była skomplikowana operacja - bez tego nie mógł oddychać i jeść, zagrażały mu poważne infekcje.
Drugi przypadek przeszczepu twarzy w Polsce dotyczył młodej kobiety, która cierpiała na nerwiakowłókniakowatość - łagodny nowotwór o podłożu genetycznym. Sam w sobie nie jest niebezpieczny jednak rozrastając się może zagrażać życiu - jest głównym wskazaniem do wykonania przeszczepu twarzy.
Przeszczep twarzy - na czym polega?
Pełny przeszczep twarzy dokonany w 2008 r. obejmował około 80% powierzchni twarzy. Wyjątkowo skomplikowany zabieg wymagał połączenia wielu kości, mięśni, nerwów i naczyń krwionośnych. Pacjentka odzyskała utraconą w wyniku wypadku szczękę wraz z podniebieniem, górną wargę, policzki, nos i dolną powiekę. Także zabiegi na tkankach kostnych i miękkich twarzy wykonane w gliwickim Centrum Onkologii wymagały uczestnictwa wielu specjalistów (chirurgów ogólnych, onkologicznych, szczękowo-twarzowych, transplantologów klinicznych).
Przeszczep twarzy - co po operacji?
Po operacji pacjent skazany jest na branie do końca życia leków immunosupresyjnych (hamujących wytwarzanie przeciwciał). Dzieje się tak po każdej transplantacji, ponieważ organizm traktuje wszczepiony organ jako tkankę obcą i występuje ryzyko odrzucenia przeszczepu. Po przeszczepie twarzy pacjentów czeka wielomiesięczna rehabilitacja zanim uda im się wrócić do normalnego życia.








