Spis treści:
- Marianna Gierszewska - na co choruje?
- Wrzodziejące zapalenie jelita - co to za choroba?
- Stomia - co to jest?
Marianna Gierszewska - na co choruje?
Marianna Gierszewska to aktorka znana przede wszystkim z seriali "Rojst" i "Pułapka". Gwiazda jest także aktywna w mediach społecznościowych. Jej konto na Instagramie obserwuje ponad 100 tys. internautów. Nic dziwnego. Na jej profilu nie znajdziemy raczej zdjęć ze ścianek czy zamkniętych imprez branżowych. Aktorka odkrywa przed fanami swoją codzienność. Nie boi się również trudnych tematów.
Gierszewska od wielu lat boryka się z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego. Diagnozę usłyszała, gdy miała 15 lat. To bardzo mocno odbiło się na jej dorastaniu. "Byłam dzieckiem wrzuconym w wir badań i leków. Byłam dzieckiem mieszkającym w szpitalu - bez paczki znajomych, bez pierwszej miłości. Bez piwa za szkołą, bez imprez i buziaków. Dorastałam, leżąc na szpitalnym łóżku w pieluszce" - opisywała na swoim koncie na Instagramie.
Wrzodziejące zapalenie jelita - co to za choroba?
Wrzodziejące zapalenie jelita grubego to choroba, którą każdego roku diagnozuje się u około 700 Polaków. Główna przyczyna choroby wciąż nie jest znana. Jedną z hipotez jest nieprawidłowe działanie układu odpornościowego, który nie jest w stanie samodzielnie walczyć z wirusami i bakteriami. Choroba ma bardzo agresywny przebieg, a jej głównym objawem jest charakterystyczna biegunka, której towarzyszy krew.
Poza tym u chorych wystąpić mogą takie objawy jak m.in.:
- uporczywe wzdęcie brzucha
- bóle brzucha
- gorączka
- osłabienie
- niedokrwistość
- bóle stawów
- problemy skórne
W przypadku Gierszewskiej choroba również znacząco się zaostrzyła. Aktorka traciła na wadze i borykała się z uporczywymi biegunkami.
Jeżeli tak często chodzisz do toalety, tak bardzo boli, że masz wrażenie, że ktoś ci wbija sztylet i nim kręci, to nie myślisz ani o jedzeniu, ani o normalnym życiu. Mój przypadek był bardzo złośliwy. Lekarze się dziwili, jak to jest możliwe, że w ciągu dwóch lat chorowania dziewczyna lata po pięćdziesiąt razy na dobę do toalety
- wyznała w rozmowie z portalem J-Elita, który wspiera pacjentów z nieswoistymi zapaleniami jelita. Jedynym ratunkiem dla aktorki była stomia. Gierszewska wielokrotnie wspominała w wywiadach, że zabieg ten uratował jej życie.
Czytaj również: Marianna Gierszewska o walce z chorobą. "Mamy zagrożenie życia"
Stomia - co to jest?
Stomia nazywana jest czasami sztucznym odbytem. To rozwiązanie dla osób, które z różnych przyczyn nie są w stanie wypróżniać się w naturalny sposób. Podczas zabiegu lekarz tworzy specjalny otwór na zewnątrz brzucha, przez który wydalane będą resztki z organizmu. Pacjenci ze stomią muszą korzystać ze specjalnego worka, do którego trafiają treści jelitowe. To dla wielu chorych trudna sytuacjach, która powoduje dyskomfort oraz spadek samooceny. Eksperci podkreślają, że na tym etapie choroby niezwykle ważna jest pomoc psychologiczna oraz wsparcie najbliższych osób.
Aby szerzyć wiedzę na temat stomii, na początku tego roku Gierszewska wzięła udział w kampanii "Pełnosprawni w miłości", której celem było obalenie stereotypów związanych z seksualnością i rodzicielstwem osób z niepełnosprawnością ruchową. Aktorka podkreśliła, że osoby ze stomią bardzo często słyszą pytania dotyczące ich seksualność. A ta, jej zdaniem, niczym nie różni się od życia miłosnego osób zdrowych.
Kiedy pierwszy raz powiedziałam Miloszowi o stomii, pragnęłam, by zobaczył mnie ponad moją chorobą. Tak naprawdę, byłam przecież zwyczajnie zakochaną 18-latką, którą wyróżniało tylko jedno: cały pakiet doświadczeń. I tak, życie udowadnia mi to każdego dnia. Może dzielić nas naprawdę wiele, ale pasje, uczucia, ekscytacje i namiętności pozostają te same. W miłości przecież wszyscy jesteśmy pełnosprawni
- pisała na swoim koncie na Instagramie. Gierszewska jest również doskonałym przykładem na to, że stomia nie wyklucza macierzyństwa. W zeszłym roku aktorka urodziła synka Ignacego.
CZYTAJ TAKŻE:Marianna Gierszewska żyje ze stomią. Zdobyła się na szczere wyznanie









