Reklama

Szczepionki mRNA zwiększają ryzyko problemów z sercem

Jak podaje "New England Journal of Medicine", przyjęcie szczepionki Pfizer/BioNTech obarczone jest ryzykiem wystąpienia u pacjenta zapalenia mięśnia sercowego i osierdzia. Dotyczy to, nietypowo, przede wszystkim nastolatków płci męskiej i młodych mężczyzn - poniżej 30. roku życia. Europejska Agencja Leków (EMA) uzupełnia, że odnosi się to do szczepionek mRNA, więc również do preparatu Moderny. Jednocześnie uspokaja. Jak?

Czy osoby nieprzychylnie nastawione do szczepień przeciw koronawirusowi mają kolejny argument na "nie"? Okazuje się, że nie do końca. Izraelscy naukowcy przebadali reprezentatywną próbę 2 milionów pacjentów. Udało im się potwierdzić, że na każde 100 tys. zaszczepionych preparatami mRNA ok. 3 osób dozna zapalenia mięśnia sercowego lub osierdzia. Ważne - to osoby młode i generalnie zdrowe, z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że nie zachorowałyby, gdyby nie szczepienie. 

Mimo to antyszczepionkowcy nie mogą tym razem tak do końca zatriumfować. Z tego samego badania wynika bowiem, że zapalenie mięśnia sercowego jako powikłanie po przechorowaniu COVID-19 przydarza się 11 osobom na 100 tys. zakażonych. 

Reklama

Wnioski naukowców są następujące - po pierwsze, korzyści płynące z przyjęcia omawianych preparatów przewyższają ewentualne ryzyko (zmniejszają nie tylko ryzyko ciężkiego przechorowania COVID-19, ale i m.in. anemii, krwotoków wewnętrznych, arytmii, ostrej niewydolności nerek czy, paradoksalnie, zapalenia mięśnia sercowego). 

Po drugie, odnotowano istotnie więcej przypadków zapalenia mięśnia sercowego wywołanego COVID-19 niż reakcją na preparat wykorzystany do szczepień.

W świetle aktualnej wiedzy nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego szczepienie preparatami mRNA u niektórych wywołuje wspomnianą dolegliwość, a innych przed nią chroni. Najpewniej decydują predyspozycje osobnicze. Mechanizm rozwoju tego powikłania u szczepionych nie został jeszcze do końca zbadany.

NOP-y są nieuniknione, ale na szczęście dotyczą niewielkiego odsetka szczepionych i w większości przypadków są stosunkowo łagodne. 

Amerykańska agencja CDC (Centers for Disease Control and Prevention) zaleca, aby osoby, u których wystąpiło wspomniane powikłanie po przyjęciu pierwszej dawki preparatu, wstrzymały się z przyjęciem kolejnej i decyzje z tym związane podejmowały wyłącznie po indywidualnych konsultacjach z kardiologiem.

Zobacz także:

Wyciąg z tej rośliny pomoże zwalczać koronawirusa?

Pytania o czwartą falę pandemii w Polsce. Czego można się spodziewać?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Rekomendacje