Coraz cieplejsze dni oznaczają, że kleszcze zaczynają się budzić. Pierwsze ostrzeżenia
Wysokie temperatury zimną i mrozy trwające tylko kilka dni w całym sezonie sprawiają, że z roku na rok zmagamy się z coraz większą liczbą kleszczy. Pierwsze, dodatnie temperatury w tym roku spowodowały, że kleszcze już się obudziły i pojawia się coraz więcej komunikatów o ich obecności w różnych regionach Polski. W naszym kraju potwierdzono także obecność całkiem nowych kleszczy afrykańskich, które mogą przenosić choroby. Jak zabezpieczyć się przed pajęczakami i na co zwrócić szczególną uwagę?
Kleszcze budzą się życia, gdy temperatura utrzymuje się na plusie i wynosi od 4 do 7 stopni Celsjusza. Jeśli zima jest łagodna oznacza to, że już w marcu (a czasem i w lutym) kleszcze zaczynają pojawiać się na powierzchni. Ich największa aktywność przypada na wiosnę (kwiecień-czerwiec) i jesień (wrzesień-październik), ponieważ wtedy temperatura i wilgotność są dla nich najkorzystniejsze.
Kleszcze są mniej aktywne w miesiącach, kiedy temperatury przewyższają 30 stopni Celsjusza, ale gdy początkiem września temperatura spada - znów są aktywne.
Tak długi okres ich aktywności oznacza, że przez ponad pół roku jesteśmy narażeni na ugryzienia tych pajęczaków, co może skończyć się komplikacjami zdrowotnymi.
Badania wykazują, że aż 60 proc. powierzchni naszego kraju stanowi doskonałe warunki dla kleszczy afrykańskich (z rodzaju Hyalomma). Różnią się od tych, które znamy, przede wszystkim wielkością - mogą osiągać 2 cm, a po żerowaniu nawet 5 cm długości.
Zagrożenie wynikające z ugryzienia przez takiego kleszcza wynika z faktu, że są one nosicielami groźnych chorób. Najczęstszą z nich jest gorączka krymsko-kongijska (CCHF) - groźna wirusowa choroba z wysoką śmiertelnością.
Kleszcze te mogą przenosić także:
- dur powrotny - bakteryjna infekcja powodująca nawracającą gorączkę,
- gorączka plamista - przypomina europejską riketsjozę,
- tularemia i inne infekcje bakteryjne.
Kleszcze wzbudzają duży niepokój, ze względu na fakt, że ugryzienie kleszcza może prowadzić do rozwoju takich chorób, jak:
- borelioza,
- kleszczowe zapalenie mózgu,
- turalemia,
- anaplazmoza.
W Polsce najczęściej notuje się przypadki boreliozy a także kleszczowego zapalenia mózgu.
Borelioza
Do zakażenia najczęściej dochodzi wtedy, gdy zakażony kleszcz nie został od razu zauważony i żeruje w skórze dłużej, niż 24 godziny. Krótszy czas żerowania sprawia, że ryzyko zakażenia jest niewielkie, a dłuższy (ok. 72 godzin), zwiększa to ryzyko do niemalże 100 proc.
Pierwsze objawy zakażenia pojawiają się w pierwszym miesiącu: występuje rumień zakaźny, objawy grypopodobne i powiększenie węzłów chłonnych.
Rumień wędrujący jest typowym objawem boreliozy, dlatego tuż po jego zauważeniu, należy niezwłocznie udać się do lekarza.
Borelioza jest chorobą bakteryjną, dlatego najskuteczniejszym leczeniem jest antybiotykoterapia.
Kleszczowe zapalenie mózgu
To wirusowa choroba, która atakuje układ nerwowy. Pierwsze objawy pojawiają się zwykle 7-14 dni po ugryzieniu kleszcza i przebiegają dwufazowo.
W pierwszej fazie choroby pojawiają się objawy grypopodobne: wysoka gorączka, bóle mięśni i stawów, osłabienie, bóle gardła i głowy.
W drugiej fazie pojawiają się objawy neurologiczne:
- gorączka (powyżej 39°C)
- silne bóle głowy
- sztywność karku
- zawroty głowy,
- światłowstręt
- wymioty
- drgawki,
- w ciężkich przypadkach zaburzenia świadomości.
W kleszczowym zapaleniu mózgu nie ma leczenia przyczynowego. Jest to choroba wirusowa, dlatego leczenie jest objawowe. Duży nacisk należy kłaść na profilaktykę, bo to jedyna skuteczna metoda, by uniknąć choroby. Innym, skutecznym sposobem ochrony przed kleszczowym zapaleniem mózgu, jest szczepienie. Dla pełnej ochrony podaje się trzy dawki szczepionki, a cena każdej to ok. 70-150 zł, co łącznie daje 450 zł. Badania wskazują, że przyjęte szczepionki chronią organizm przez KZM przez około trzy lata.
Szczepienia nie są refundowane, dlatego koszt leży po stronie pacjenta w stu procentach.
W Europie śmiertelność w przypadku kleszczowego zapalenia mózgu wynosi ok. 2 proc., a w ciężkim przebiegu choroby - 10 proc.
Ostatnie ciepłe dni sprawiły, że pojawiają się pierwsze sygnały o aktywności kleszczy. Pojawiły się już w województwie dolnośląskim i małopolskim i to nie tylko w lasach, ale także na łąkach, w ogrodach, parkach i skwerach.
Kleszcze preferują wilgotne, zacienione miejsca z gęstą roślinnością, gdzie mogą łatwo przyczepić się do przechodzących ludzi i zwierząt.
Często występują w wysokich trawach, pokrzywach, krzakach i na paprociach. Preferują wilgotne miejsca, więc ich większej liczby można spodziewać się przy rzekach i jeziorach, ale także miejskich stawach.
Profilaktyka jest najlepszym sposobem na to, by uniknąć ugryzienia. Wybierając się na spacer w tereny zielone, należy mieć ubrane długie spodnie z wąskimi nogawkami i wysokie skarpetki. Warto wybierać jasny ubiór - wówczas łatwiej zauważyć na sobie kleszcza.
Na ubrania można nałożyć olejek eukaliptusowy. Można stosować także specjalne spreje (repelenty) na kleszcze i komary.
Po każdym spacerze należy dokładnie obejrzeć swoje ciało i upewnić się, że nie doszło do ugryzienia.
CZYTAJ TAKŻE:
Jak prawidłowo usunąć kleszcza? Ważna zasada obowiązuje przez kolejny miesiąc
Pytają, czy boreliozę da się wyleczyć? Przyjmowanie antybiotyków latami to mit
Nawet nie wiesz, że przyciągasz kleszcze. Unikaj w ciągu dnia i wieczorem