Reklama

Fala nieuzasadnionych wezwań karetek. Za niektóre zgłoszenia grozi nawet 1000 zł mandatu

Karetki codziennie wyjeżdżają kilka tysięcy razy do pacjentów. W sezonie chorobowym często są to wyjazdy do grypy lub typowych objawów infekcji. Nie tylko przeziębienie jest powodem wezwań pogotowia, ale również gorączka, kaszel czy ogólne złe samopoczucie. Wyjazdy karetek często są nieuzasadnione, a do pacjentów w realnym zagrożeniu życia nie dojeżdżają na czas. Kiedy wezwać pogotowie, a kiedy samodzielnie udać się do lekarza? Odpowiadamy.

Wyjazdy karetek w 2022 roku

W województwie opolskim w 2022 roku karetki wyjeżdżały ponad 70 tys. razy, w województwie małopolskim i łódzkim ponad 100 tys. razy. Codziennie w całej Polsce karetki wyjeżdżają średnio kilkanaście tysięcy razy do zgłoszeń przyjmowanych przez dyspozytorów medycznych.

Tylko jednego dnia, tj. 12.01.2023, System Państwowego Ratownictwa Medycznego otrzymał 12 854 zgłoszeń, z czego przyjął 8 522 a liczba wyjazdów zespołów ratownictwa medycznego wyniosła 8 816.

Telefonów na numer 999 lub 112 jest zdecydowanie więcej, jednak nie każdy zgłaszający wymaga przyjazdu ratowników medycznych.

Reklama

Co roku przekazywane są dane dotyczące przyczyn wezwania pogotowia ze szczególnym uwzględnieniem tych, które były zgłoszeniami nieuzasadnionymi - oznacza to, że wzywający pacjenci nie znajdowali się w stanie zagrożenia życia i zdrowia a ich dolegliwości mogły być skonsultowane z lekarzem pierwszego kontaktu.

Do czego wzywamy karetkę? Powody są absurdalne

Znaczna część wyjazdów pogotowia ratunkowe dotyczy zdarzeń, które nie zagrażają życiu i zdrowiu pacjenta. Napływają zgłoszenia z prośbą o wystawienie recepty, transport do szpitala na planowany zabieg lub do pacjentów pod wpływem alkoholu.

Karetki jeżdżą również do zachorowań, które powinny być konsultowane z lekarzem pierwszego kontaktu lub - jeśli nastąpiło to w nocy lub w trakcie weekendu - pacjent powinien trafić do nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Jak wskazują statystyki, wciąż zdecydowanie łatwiej jest choremu wezwać pogotowie, niż udać się do lekarza (w przypadku, gdy chory samodzielnie się porusza, a jego stan zdrowia pozwala na wizytę w przychodni).

Po karetkę nie należy dzwonić, jeśli zdarzenie nie dotyczy sytuacji nagłej, a zdarza się, że pacjent, który doznał urazu ręki początkiem dnia, dzwoni po pogotowie późnym wieczorem. Takie działania nie tylko uniemożliwiają karetce dotarcie do innego, pilnego zdarzenia (np. udar mózgu, zawał serca, nagłe zatrzymanie krążenia), ale również szkodzi samemu pacjentowi, który opóźnia diagnostykę i wydłuża czas wprowadzenia odpowiedniego leczenia.

Wyjazdy zdarzają się również do wezwań zgłaszanych przez osoby postronne, które wcześniej nie sprawdziły, czy stan poszkodowanego wymaga pilnej interwencji karetki. Zauważając osobę leżącą zawsze należy podejść do niej i sprawdzić, czy rzeczywiście wymaga ona pomocy - ocenić jej przytomność oraz oddech, spróbować nawiązać kontakt słowny. Takie wyjazdy nierzadko kończą się na tym, że pacjent okazuje się być pod wpływem alkoholu i nie wymaga pomocy medycznej lub jej odmawia. Należy wiedzieć, że za nieuzasadnione wezwanie pogotowia grozi mandat do kwoty 1000 zł. 

Kiedy wezwać pogotowie? Te sytuacje są nagłe

Po pogotowie należy dzwonić wówczas, kiedy dochodzi do nagłego zagrożenia życia i zdrowia. Sytuacje nagłe to takie, których pacjent nie jest w stanie przewidzieć, a udzielona mu pomoc musi być jak najszybsza, by ograniczyć poważne konsekwencje nagłego zachorowania.

Sytuacje, w których bezwzględnie należy wezwać karetkę, to:

  • utrata przytomności,
  • zaburzenia świadomości,
  • wysoka gorączka z drgawkami,
  • drgawki nieznanego pochodzenia,
  • zatrzymanie akcji serca,
  • zaburzenia psychiczne,
  • ostry ból w klatce piersiowej,
  • ostry ból brzucha,
  • zatrucie lekami.

Karetkę należy również wezwać wówczas, gdy mamy do czynienia z rozległymi urazami lub sytuacjami, na które nie jesteśmy w stanie zareagować samodzielnie, a pomoc udzielona poszkodowanemu musi być natychmiastowa. Do takich stanów nagłych zalicza się:

  • rozległe oparzenia,
  • urazy powstałe na skutek wypadku komunikacyjnego,
  • uporczywe wymioty,
  • masywny krwotok z przewodu pokarmowego lub dróg rodnych,
  • gwałtownie postępujący poród,
  • nagła i silna reakcja uczuleniowa,
  • próba samobójcza,
  • upadek z wysokości,
  • porażenie prądem,
  • wyziębienie lub przegrzanie organizmu.

Kiedy nie wzywać pogotowia?

Jak wspomniano wyżej, pogotowia nie należy wzywać jeśli czyjeś życie i zdrowie nie jest zagrożone. Nie należy dzwonić po karetkę, jeśli potrzebujemy recepty, konieczna jest zmiana opatrunku czy pojawiają się typowe dolegliwości związane z leczoną jednostką chorobową lub bóle znanego pochodzenia (np. bóle menstruacyjne).

Jeśli masz wątpliwości co do stanu zdrowia osoby poszkodowanej, zawsze możesz zadzwonić pod numer alarmowy, przekazując najistotniejsze informacje dyspozytorowi medycznemu. Po zebranym wywiadzie to on ostatecznie zdecyduje, czy konieczne jest wysłanie karetki czy pacjent samodzielnie powinien udać się do lekarza pierwszego kontaktu.

CZYTAJ TAKŻE: 

Mroczki przed oczami i zasłabnięcie. Co robić w przypadku omdlenia?

Karetki częściej wyjeżdżają w święta. Powody dają do myślenia

INTERIA.PL

W serwisie zdrowie.interia.pl dokładamy wszelkich starań, by przekazywać wyłącznie sprawdzone, rzetelne informacje o objawach i profilaktyce chorób, bo wierzymy, że świadomość i wiedza w tym zakresie pomogą dłużej utrzymać dobre zdrowie.
Niniejszy artykuł nie jest jednak poradą lekarską i nie może zastąpić diagnostyki i konsultacji z lekarzem lub specjalistą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL