Reklama

Sposoby na nadpotliwość. Od leków, przez botoks, po operację

Pocenie się jest zjawiskiem fizjologicznym i nadmierne jego powstrzymywanie nie służy zdrowiu. Jeśli jednak pocisz się bardziej niż kiedyś, lub bardziej niż inni ludzie, potraktuj ten problem jak objaw lub chorobę. Po jakie metody mogą sięgnąć osoby, które cierpią na nadreaktywność gruczołów potowych? Wyjaśnia lekarz.

Z czego bierze się nadpotliwość?

Pocenie się to naturalne zjawisko fizjologiczne, które ma chronić nasz organizm przed przegrzaniem. Gruczoły potowe rozmieszczone są na całym ciele i są niezbędne do mechanizmu regulacji temperatury organizmu oraz do usuwania z niego toksyn. Niestety, jednak sami nie możemy kontrolować tego procesu. Nawet jeśli używasz antyperspirantów, dezodorantów i brokerów, problem pocenia się może cię nie ominąć. Co więcej, są osoby, które cierpią na nadaktywność gruczołów potowych, czyli na nadpotliwość.

Dr Marek Wasiluk z warszawskiej kliniki L’experta twierdzi, że nie ma ostrej granicy między zwykłym poceniem a tym chorobliwym, gdyż każdemu z nas może przeszkadzać inny poziom pocenia się. 

Reklama

- Najlepszym wyznacznikiem może być to, jak duży dyskomfort powoduje pocenie się w naszym codziennym funkcjonowaniu. Oczywiście są sytuacje bezsporne, gdy ktoś ma np. cały czas mokre ręce. Najbardziej skrajny przypadek, z jakim miałem do czynienia, to nadpotliwość przejawiająca się tak, że pacjentowi z rąk aż kapało, a wytarcie ich do sucha pomagało mniej więcej na dwie minuty - relacjonuje lekarz.

Nadpotliwość to objaw wielu chorób

Nadpotliwość jest bardzo kłopotliwa, przede wszystkim ze względów estetycznych. Utrudnia też kontakty interpersonalne. Człowiek, który się poci, unika innych, wstydzi się. To choroba najczęściej o podłożu emocjonalnym, ale jej przyczyną mogą być również choroby ogólnoustrojowe takie jak cukrzyca, nadczynność tarczycy czy choroby nerek

Miejsca, w których człowiek najbardziej się poci, to: pachy, stopy, dłonie i czoło. To ostatnie jest najmniej uciążliwe. Pocenia stóp nie widać, ale ono z kolei może sprzyjać rozwojowi grzybic. 

Mężczyznom najbardziej przeszkadzają wilgotne ręce - praktycznie uniemożliwiają funkcjonowanie w sytuacjach biznesowych i towarzyskich. Kobiety większy dyskomfort odczuwają z powodu nadpotliwości pach. Nie dziwi więc, że większość z nas robi wszystko, żeby temu zapobiec. 

Niestety, są sytuacje, w których trudno wygrać z gruczołami potowymi. W przypadku nadpotliwości, dopóki nie zaczniesz leczenia, walka z potem będzie bezskuteczna. Także w upalne dni, podczas intensywnego wysiłku fizycznego i podczas stresujących sytuacji organizm radzi sobie z przegrzaniem, schładzając się za pomocą wydzielania potu i ciężko go wstrzymać.

Jak leczyć nadpotliwość?

Aby pozbyć się problemu pocenia się, trzeba nakłonić gruczoły potowe do zahamowania wydzielania potu. Zwykle stosujemy w tym celu różnego rodzaju antyperspiranty, które hamują wydzielanie potu poprzez zatkanie ujścia gruczołów. Nie niwelują więc problemu i mogą się sprawdzić jedynie przy niewielkim poceniu. 

W aptekach dostępne są również specjalistyczne środki do wcierania miejscowo, które działają mocniej niż kosmetyki dostępne w drogeriach, ale również są tylko doraźnym rozwiązaniem. Działając powierzchniowo, nie uszkadzają gruczołów potowych, które są źródłem problemu. Poza tym tego typu preparaty możemy zastosować jedynie na niektóre części ciała takie jak np. pachy, tymczasem nadpotliwość często dotyczy również dłoni lub stóp. 

Kolejnym rozwianiem są leki doustne, które hamują wydzielanie potu równomiernie na całym ciele, jednak specjalista podkreśla, że z tego typu metodami należy być ostrożnym. 

- Leki na nadpotliwość obciążają organizm i mogą wywoływać skutki uboczne. Poza tym trzeba brać je stale, inaczej po ich odstawieniu problem wraca. Medycyna estetyczna oferuje lepsze, bo bardziej trwałe i mniej szkodliwe metody niwelowania nadpotliwości - mówi ekspert.

Toksyna botulinowa na nadpotliwość

Najbardziej popularną jak dotąd metodą medycyny estetycznej na nadpotliwość był botoks. Podając toksynę botulinową, paraliżujemy gruczoły potowe, przez co zostają one zablokowane. Wstrzykuje się ją w skórę w małych dawkach, co 1-1,5 cm. Zużywa się dużo preparatu. Niestety, metoda, choć bardzo skuteczna, bo daje praktycznie natychmiastowy efekt, jest nietrwała, ponieważ działa przez około cztery, pięć miesięcy. Zabieg trzeba więc powtarzać regularnie. Dodatkowo jest dość nieprzyjemna, bo podczas zabiegu trzeba wykonać kilkadziesiąt zastrzyków na jedną część ciała, np. dłoń lub pachę.

Frakcyjna radiofrekwencja mikroigłowa a nadpotliwość

Aby skutecznie wyleczyć nadpotliwość, nie wystarczy czasowo zahamować działanie gruczołów potowych. Gruczoły potowe trzeba uszkodzić. Można to zrobić na dwa sposoby - albo przerywając sterowanie nimi poprzez chirurgiczne przecięcie włókien nerwowych dochodzących do gruczołów, albo uszkadzając bezpośrednio same gruczoły. 

- Pierwszy sposób jest skuteczny, ale również bardzo inwazyjny. Drugi wiąże się z większym bezpieczeństwem i komfortem dla pacjenta, jednak znowu wszystko zależy od tego, jaką metodą działamy na gruczoły potowe. Polecam szczególnie frakcyjną radiofrekwencję mikroigłową, która nie tylko jest najmniej inwazyjna, ale przede wszystkim jej działanie jest najbardziej optymalne. Metoda nie tylko trwale usuwa nadpotliwość, ale przede wszystkim doprowadza do normalnego poziomu ilość wydzielanego się potu. Taka "normalność" jest dobrym zjawiskiem, w przeciwieństwie do całkowitego uszkodzenia gruczołów. Organizm działa nieprzewidywalnie i po całkowitym uszkodzeniu gruczołów w jednym miejscu na ciele, nadpotliwość często przenosi się na inne. Natomiast jeżeli gruczoły będą mogły nadal działać, tylko słabiej, to wydzielanie potu wyrównuje się i uspakaja - przekonuje dr Wasiluk.

Zabieg frakcyjną radiofrekwencją mikroigłową polega na nakłuciu skóry głowicą z igiełkami, które są następnie mocno nagrzewane, co prowadzi do wypalenia gruczołów. Metoda działa głęboko, ale i punktowo, dzięki czemu pomiędzy fragmentami poparzonej tkanki są miejsca nietknięte. Część gruczołów jest usuwana całkowicie, a reszta jest jedynie osłabiona. Efektem od razu po zabiegu jest całkowite usunięcie nadpotliwości, a po kilku miesiącach powrócenie pocenia w ustabilizowanej formie.

CZYTAJ TAKŻE:

Długi ogon covid. Nadpotliwość to jeden z objawów

10 domowych sposobów na nadpotliwość

Pot jak odciska palca na miejscu zbrodni

INTERIA.PL/materiały prasowe

W serwisie zdrowie.interia.pl dokładamy wszelkich starań, by przekazywać wyłącznie sprawdzone, rzetelne informacje o objawach i profilaktyce chorób, bo wierzymy, że świadomość i wiedza w tym zakresie pomogą dłużej utrzymać dobre zdrowie.
Niniejszy artykuł nie jest jednak poradą lekarską i nie może zastąpić diagnostyki i konsultacji z lekarzem lub specjalistą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL