Reklama

Siedliska wirusów na lotniskach. Tych miejsc się wystrzegaj

W związku z sezonem urlopowym lotniska zapełniają się turystami. I chociaż większość specjalistów zgadza się, że ryzyko zakażenia koronawirusem jest stosunkowo niewielkie w samolocie, to jednak samo przebywanie na lotniskach wiąże się już z większym prawdopodobieństwem infekcji. Których miejsc i powierzchni unikać? Eksperci wskazali najniebezpieczniejsze lokalizacje.

Transmisja wirusa SARS-CoV-2 w samolocie jest stosunkowo niska, jeśli nie znikoma - twierdzą badacze. Wpływ na to mają m.in. system wentylacji na pokładzie, dzięki któremu zatrzymywane są cząsteczki wirusów i bakterii (skuteczność wynosi ponad 99 proc.), regularna dezynfekcja czy przepisy dotyczące obowiązku zasłaniania ust i nosa. Inaczej sprawa ma się z samymi lotniskami, od których przecież nasza przygoda z lotem się zaczyna.

- Lotniska to wielka miska, w której mieszają się ludzie z całego świata, z których każdy przywiózł ze sobą swoje zarazki - zauważa Lauren Bryan, specjalistka od zapobiegania zakażeniom w UCHealth Yampa Valley Medical Center w Steamboat Springs w stanie Kolorado, którą cytuje Huffpost.com. 

Reklama

Amerykański portal, z pomocą ekspertów, wymienił najniebezpieczniejsze lokalizacje na lotniskach - te najbrudniejsze i najczęściej dotykane, po kontakcie z którymi możemy sprowadzić na siebie zagrożenie w postaci zakażenia koronawirusem. 

Podłokietniki krzeseł - "gorące punkty"

- Miejsca na lotniskach, które są często dotykane, a nie są rutynowo czyszczone, obejmują podłokietniki krzeseł w poczekalniach terminalu  - zauważa prof. Kelly Reynolds, stojąca na czele Wydziału Społeczności, Środowiska i Polityki na Uniwersytecie Arizony. - Mogą to być gorące punkty przenoszenia zarazków - podkreśla.

W badaniu przeprowadzonym już w 2018 roku przez InsuranceQuotes.com przeanalizowano próbki z sześciu powierzchni na trzech głównych lotniskach w USA. Wykazano, że podłokietniki zawierały 21 630 jednostek tworzących kolonie (w skrócie CFU) - żywotnych bakterii i komórek grzybów - na cal kwadratowy.

Dlatego też najlepiej tak zaplanować podróż, by nie być zmuszonym do długiego oczekiwania na wejście na pokład. Jeśli już musimy czekać, eksperci radzą przetrzeć krzesło wraz z podłokietnikami np. chusteczkami dezynfekującymi. Warto rozważyć również oczekiwanie na stojąco. Stanowczo odradzane jest siedzenie na podłodze, na której także czają się zarazki.

Czeka cię długi lot? Dowiedz się, jak uniknąć przykrych dolegliwości

Uważaj na poręcze schodów

Poręcze schodów to kolejny punkt w obrębie portów lotniczych, który jest rzadko czyszczony - zauważają eksperci cytowani przez Huffpost.com. I zalecają posiadanie przy sobie środka do dezynfekcji. W bagażu warto mieć przy sobie wspomniane już chusteczki dezynfekujące. Jeśli dotykaliśmy poręczy lub innych powierzchni, a nie mamy dostępu do środka dezynfekującego, dość dobrą alternatywą będzie woda z mydłem. 

Ekrany dotykowe

Według Kadiego Banjoko z Wydziału Epidemiologii Klinicznej Ohio State University Wexner Medical Center jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na lotniskach, jeśli chodzi o ryzyko zakażenia, są monitory do samoobsługi. 

- Nie wiem, jak często są wycierane, ale ludzie po ich dotknięciu powinni użyć środków do dezynfekcji rąk - zwraca uwagę. W badaniu InsuranceQuotes.com ekrany dotykowe zajęły pierwsze miejsce pod względem najbrudniejszych powierzchni na lotniskach.

Pojemniki w strefie kontroli bezpieczeństwa

Jak podaje Huffpost.com, w 2018 roku naukowcy z Uniwersytetu w Nottingham i Fińskiego Instytutu Zdrowia i Opieki Społecznej przeprowadzili badanie dotyczące obecności wirusów na lotniskach. Próbki pobrali z powierzchni i powietrza wokół lotniska w Helsinkach - najruchliwszego portu lotniczego w Finlandii. Po przeanalizowaniu wyników badacze stwierdzili, że plastikowe tacki i kosze znajdujące się w strefie kontroli bezpieczeństwa "wydają się stanowić największe potencjalne ryzyko", jeśli chodzi o narażenie na groźne patogeny. Cztery z ośmiu próbek pobranych z plastikowych pojemników zawierały rinowirusy lub adenowirusy, które mogą powodować objawy przypominające przeziębienie.

"Prawdopodobnie z powodu takich badań niektóre lotniska zaczęły wdrażać nową technologię bezpiecznego pojemnika. Ale jeszcze długa droga do osiągnięcia przyzwoitego poziomu czystości w tym obszarze" - czytamy. 

Fontanny z wodą pitną

Dystrybutory wody pitnej, tzw. fontanny wody, również są siedliskami zarazków. Huffpost.com powołuje się na wyniki badania firmy Travel Math z 2015 roku. Do testów laboratoryjnych pobrano próbki z pięciu różnych lotnisk w celu określenia, na jakich powierzchniach stężenie bakterii jest najwyższe. Przyciski fontann wody pitnej zawierały kilkanaście tysięcy jednostek tworzących kolonię. 

Podczas pandemii COVID-19 wiele fontann z wodą, w tym właśnie na lotniskach, zostało wyłączonych z użytkowania. Jednak w miejscach, w których wciąż są czynne, zaleca się naciskanie przycisku łokciem.

Powierzchnie w łazienkach

Powoli zbliżamy się do końca listy miejsc na lotniskach, w których jesteśmy szczególnie narażeni na kontakt z wirusem SARS-CoV-2 i innymi drobnoustrojami. Na przedostatnim miejscu (co nie znaczy, że jest to lokalizacja bardziej bezpieczna od pozostałych) są powierzchnie w łazienkach.

- Lotniska i samoloty codziennie goszczą dużą liczbę podróżnych, co zwiększa prawdopodobieństwo kontaktu z kimś, kto jest chory i może potencjalnie przenieść chorobę zakaźną - zaznacza prof. Kelly Reynolds. I dodaje: - Łazienki na lotnisku są regularnie sprzątane, ale także intensywnie użytkowane. Uchwyty do spłuczek, krany zlewowe i panele do otwierania drzwi często dają pozytywny wynik na obecność dużej liczby drobnoustrojów chorobotwórczych.

Po skorzystaniu z toalety nie wolno pominąć mycia rąk. Najlepiej też powstrzymać się od dotykania twarzy. 

Niebezpiecznie jest wszędzie tam, gdzie są tłumy

O tym zgodnie mówią wszyscy wirusolodzy - w pandemii trzeba wystrzegać się tłumów. W okresie wakacyjnym na lotniskach naturalnie tworzyć się będą większe zgromadzenia, ale, by chronić swoje zdrowie, trzeba starać się ich unikać.

Eksperci zwracają uwagę jeszcze na jeden aspekt podróży.

- Często, kiedy podróżujemy, nasze zachowania ulegają zmianie, co może oznaczać mniej snu lub zmianę nawyków żywieniowych, które mogą zakłócić obronę immunologiczną i uczynić nas bardziej podatnymi na infekcje bakteryjne. Ważne jest utrzymanie dobrego snu i nawyków żywieniowych, aby zmaksymalizować zdrowie i dobre samopoczucie - mówi prof. Kelly Reynolds. Przypomina też o maseczkach.

- Wiem, że wszyscy mamy dość masek, ale jeśli nie chcesz zostać kolejnym nosicielem wirusa lub bakterii, które przekaże ci kaszlący pasażer obok, maska jest twoim najlepszym narzędziem do samoobrony - zaznacza badaczka. 

IRz

Polecamy również:

Ta aplikacja mówi, kiedy spadnie deszcz - co do minuty! Wypróbuj nową aplikację Pogoda Interia! Zainstaluj z Google Play » 

Dr Paweł Grzesiowski o czwartej fali: W tych regionach będzie rzeź

Ceny nad Bałtykiem rekordowo wysokie. Paragony sieją postrach

Za jakie przewinienia możemy zostać ukarani w samolocie? 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Rekomendacje