Reklama

Pięć miejsc, których nie domywamy podczas kąpieli. Skutki czuć z daleka

Niemal każdy dba o codzienną higienę i regularnie korzysta z prysznica czy bierze kąpiel. Większości z nas wydaje się więc, że dba o czystość, i nie ma na tym polu już nic do poprawy. A jednak są miejsca na ciele, o myciu których łatwo zapomnieć. Pomijane podczas kąpieli stają się istnym siedliskiem bakterii, zrogowaciałego naskórka i źródłem brzydkiego zapachu. O jakich miejscach mowa?

Po pierwsze. Stopy i przestrzenie między palcami to podstawa

Wydaje ci się, że gdy korzystasz z prysznica czy relaksujesz się w wannie, stopy myją się automatycznie, wraz ze spływającą po ciele wodą z mydlinami? Wiele osób tak myśli. Z tego powodu rzadko przywiązujemy uwagę do tego, by dokładnie i prawidłowo umyć stopy. Kluczowe jest wyszorowanie podeszw oraz przestrzeni między palcami.

Noszone przez cały dzień buty i skarpety sprawiają, że stopa poci się i pozostaje bez dopływu powietrza. Wilgotne i ciepłe środowisko to z kolei idealne warunki do rozwoju bakterii i grzybów. W przestrzeniach między palcami zbiera się brud i drobnoustroje, a pot nawilża skórę ułatwiając przeniknięcie patogenów do jej głębszych warstw.

Reklama

Biorąc prysznic należy dokładnie umyć grzbiety stóp, podeszwy, przestrzenie między palcami, a także pamiętać o regularnym czyszczeniu miejsc pod paznokciami. Tylko w ten sposób możesz uniknąć trudnych do leczenia infekcji bakteryjnych czy grzybicy, oraz brzydkiego zapachu. 

Po drugie. Skóra za uszami oraz małżowiny uszne

Jak myjesz uszy? Większość ludzi myje tylko powierzchownie zewnętrzny przewód słuchowy, w którym zbiera się woskowina. To jednak niejedyne miejsce, które należy dokładnie myć w tej części ciała. Oprócz przewodu słuchowego, należy regularnie myć małżowinę uszną oraz zakamarki, jakie się w niej znajdują. Nagromadzony brud może stanowić pożywkę dla bakterii, prowadząc tym samym do poważnych infekcji ucha.

Poświęcenia większej uwagi wymaga również skóra za uszami. To zakamarek, w którym skóra zazwyczaj jest tłusta, co sprzyja rozwojowi grzybów - drożdżaków. Ich nadmiar może wywołać łupież, łuszczenie naskórka a także uporczywe swędzenie całej skóry głowy.

Przy okazji przypominamy - myjąc zewnętrzny przewód słuchowy nie należy używać patyczków do uszu. Ich wkładanie do ucha pcha zalegającą woskowiny głębiej, w kierunku błony bębenkowej, co może wywołać jej uszkodzenie lub infekcję ucha.

Po trzecie. Umyj skórę pod piersiami i załamania fałdów skórnych

Kobiety o dużym biuście powinny pamiętać, by regularnie myć nie tylko piersi ale również skórę znajdującą się pod nimi. Obfity biust, sprzyja gromadzeniu się potu, brudu oraz bakterii. Skóra staje się wrażliwa, cienka i podatna na uszkodzenia naskórka. Tam też często, zwłaszcza w ciepłe dni, powstają bolesne otarcia, odparzenia czy zmiany zapalne na skórze. Te szczególne okolice stają się wówczas wrotami dla bakterii i drobnoustrojów.

Rzecz jednak nie tyczy się wyłącznie skóry pod piersiami i nie tylko kobiet. Każda osoba otyła musi podczas kąpieli kontrolować zakamarki w fałdach skóry na brzuchu oraz plecach. To miejsca, które wymagają wyjątkowo dokładnego mycia, bo łatwo się pocą. Może to być wyzwaniem dla osób z dużą nadwagą lub seniorów, którym trudno jest sięgnąć w każde miejsce swojego ciała. W tym celu warto zaopatrzyć się w szczotkę lub gąbkę na długiej rączce. 

Ponadto, jeśli w cieplejszych miesiącach, stosuje się antyperspiranty nie tylko pod pachami, ale także na udach, plecach lub pod biustem, należy potem pamiętać by dokładnie domywać skórę z resztek kosmetyków.

Po czwarte. Pomijane miejsca intymne to odbyt, wargi sromowe i napletek

Chociaż wydaje się, że higiena miejsc intymnych jest oczywista i obowiązkowa, to nie każdy domywa się ze starannością. Bardzo często mycie ograniczamy do powierzchownego umycia pośladków czy wzgórka łonowego, bez domywania okolic położonych głębiej, czy też zaglądania pod fałdy skóry. 

Dokładne mycie okolic odbytu, warg sromowych oraz napletka jest podstawą w profilaktyce unikania infekcji miejsc intymnych. Ciepłe i wilgotne środowisko sprawia, że bakterie w okolicach intymnych namnażają się błyskawicznie,  prowadząc do wielu przykrych i bolesnych dolegliwości. 

Lekarze podkreślają, że okolice intymne powinny być myte codziennie, inni zaś dodają, że krocze należy umyć po każdorazowym skorzystaniu z toalety, zwłaszcza po defekacji.

Po piąte. Myjąc zęby pamiętaj o języku

Każdy zna zasadę, by zęby myć minimum dwa razy dziennie, a idealną częstotliwością byłoby mycie ich po każdym posiłku. Nie każdy jednak pamięta, że tak zwane "mycie zębów" dotyczy higieny całej jamy ustnej, a zatem również... języka.

Na jego chropowatej powierzchni gromadzi się najwięcej bakterii, które przyczyniają się do próchnicy, chorób dziąseł ale także infekcji w obrębie całego organizmu człowieka. Dokładne mycie języka dwa razy dziennie poprawia produkcję śliny, która jest kluczowa w procesie trawienia pokarmów już w jamie ustnej. Regularne mycie poprawia również pracę kubków smakowych, a co za tym idzie - potrawy mają bardziej wyrazisty smak.

Do mycia języka nie potrzebujemy żadnych dodatkowych środków higienicznych, bowiem powinno się ono odbywać w trakcie mycia zębów, czyli za pomocą szczoteczki i pasty.

CZYTAJ TAKŻE: 

Choroby, które zobaczysz na języku. Zwróć uwagę na jego kolor

Nieprawidłowa wydzielina świadczy o chorobie. Czego objawem są upławy?

To, co widzisz na majtkach, wiele mówi o twoim zdrowiu

INTERIA.PL

W serwisie zdrowie.interia.pl dokładamy wszelkich starań, by przekazywać wyłącznie sprawdzone, rzetelne informacje o objawach i profilaktyce chorób, bo wierzymy, że świadomość i wiedza w tym zakresie pomogą dłużej utrzymać dobre zdrowie.
Niniejszy artykuł nie jest jednak poradą lekarską i nie może zastąpić diagnostyki i konsultacji z lekarzem lub specjalistą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL