Reklama

Dieta królowej Elżbiety II. Jak wyglądały królewskie posiłki?

Królowa Elżbieta II zmarła w czwartek w wieku 96 lat. Przez lata cieszyła się dobrym zdrowiem, tryskała energią, zadziwiała bystrością umysłu i formą. Swoje obowiązki wypełniała niemal do samego końca. Czemu królowa Elżbieta II zawdzięczała tak świetną kondycję? To zasługa genów, trybu życia czy specjalnej diety? Oto co wiadomo o królewskiej diecie zmarłej monarchini.

Sekret długowieczności królowej Elżbiety II

Jeśli chodzi o genetyczny spadek, królowa rzeczywiście miała dużo szczęścia - nie sposób oprzeć się wrażeniu, że "gen długowieczności" przekazała jej matka, Elżbieta Bowes-Lyon, która w dobrym zdrowiu przeżyła niemal 102 lata. Ojciec monarchini, Jerzy VI, zmarł względnie młodo - miał zaledwie 57 lat, gdy przegrał walkę z rakiem płuc. Król jednak już od czasów młodości nie cieszył się dobrym zdrowiem, a w późniejszym czasie wpadł w szpony tytoniowego nałogu. Być może dlatego córka Elżbieta nigdy nie miała papierosa w ustach. Wzorem matki lubiła raczyć się wykwintnymi trunkami, ale wypijanymi wyłącznie w rozsądnych ilościach. 

Reklama

Imponującego wieku dożył także mąż Elżbiety II, książę Filip, który zmarł krótko przed swoimi 100. urodzinami. Małżonkowie mieli jednak zupełnie odmienny stosunek do jedzenia - nadworni kucharze żartowali, że książę był smakoszem, który "żył po to, by jeść", a jego żona wyznawała zasadę, że "je, by żyć".

Dieta królowej Elżbiety II. Co jadała?

Sekretem zdrowia i nienagannej sylwetki monarchini było bardzo racjonalne podejście do kwestii żywienia. Chociaż królowa Elżbieta II miała dostęp do najlepszych, najbardziej wyselekcjonowanych produktów, które na jej życzenie sprowadzono by z każdego zakątka świata, ona stawiała na prostotę. Jej menu było na tyle nieskomplikowane, że może służyć jako inspiracja. Wieloletni szef pałacowej kuchni, Darren McGrady, uchylił niegdyś rąbka tajemnicy i zdradził, jak wyglądał całodzienny jadłospis Elżbiety.

Śniadania

Królowa nie była wybredna - stawiała na śniadaniową klasykę. Były to śniadania węglowodanowe (owsianki, płatki zbożowe). Te skromne posiłki często uzupełniane były o orzechy i suszone owoce. Do tego - tosty posmarowane ulubionym dżemem pomarańczowym. Na stole gościły też śniadania białkowo-tłuszczowe (jajecznice z dodatkami albo jajka po benedyktyńsku). Pierwszy posiłek w pałacu serwowany był zwykle ok. godz. 9, ale jeśli jego najważniejsza mieszkanka poczuła głód po przebudzeniu, sięgała po... herbatniki, które popijała herbatą. 

Lunche

Królewskie lunche wjeżdżały na stół o godz. 13. Najczęściej były to mięsa w doskonałym gatunku (dziczyzna) lub grillowane ryby, podawane z dużą ilością świeżych warzyw. Elżbieta uwielbiała połączenie ciecierzycy, szpinaku i cukinii, nie przepadała za to za czosnkiem i cebulą, dlatego te ostatnie nie pojawiały się w jej potrawach. 

Tea time z podwieczorkiem

Gdy wybijała godz. 17, królowa zgodnie z tradycją zasiadała do podwieczorku z filiżanką herbaty Earl Grey. Podwieczorki jadała na słodko lub na słono. Jeśli na słodko, były to ciasta (królowa miała słabość do czekolady i czekoladowych wypieków, a także do tortów biszkoptowych), oczywiście w rozsądnych ilościach. Do tego mogły pojawić się... mini-kanapeczki z dżemem lub marmoladą malinową. Podwieczorek na słono stanowiły kanapki - z wędzonym łososiem lub szynką, uzupełnione o majonez, musztardę i dodatki warzywne. 

Kolacje

Nic skomplikowanego - królowa preferowała chude mięsa z warzywami. Jeśli jej pierwszy posiłek danego dnia był węglowodanowy, później starała się już unikać skrobi, więc nie uzupełniała posiłków o ziemniaki, kasze czy ryż.

Dieta królowej Elżbiety II. Pozostałe zasady

Królowa stawiała na cztery mniejsze posiłki, unikała potraw ciężkostrawnych, żywności przetworzonej i fast foodów. Od czasu do czasu dała się skusić i zjadała specjalnego burgera - bez bułki. Warstwy warzywne zamknięte były z góry i z dołu kotletami z dziczyzny. Desery, jakie serwowano w pałacu, to najczęściej porcje owoców. Królowa bardzo dbała, by na stoły trafiały produkty sezonowe. Truskawki w czerwcu, maliny latem. Cały rok mogła jeść banany - co ciekawe, delektowała się nimi bardzo elegancko, przy pomocy sztućców - odcinała końcówki, owoc kroiła w plasterki i zjadała - widelcem. 

CZYTAJ TAKŻE:

Pogrzeb królowej Elżbiety II. Podano datę

Wszystkie pasje królowej Elżbiety II. Kochała konie i fotografię

INTERIA.PL

W serwisie zdrowie.interia.pl dokładamy wszelkich starań, by przekazywać wyłącznie sprawdzone, rzetelne informacje o objawach i profilaktyce chorób, bo wierzymy, że świadomość i wiedza w tym zakresie pomogą dłużej utrzymać dobre zdrowie.
Niniejszy artykuł nie jest jednak poradą lekarską i nie może zastąpić diagnostyki i konsultacji z lekarzem lub specjalistą.

Dowiedz się więcej na temat: Królowa Elżbieta II | diety

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL