Spis treści:
- Cukrzyca wywołana COVID-19 - jak to możliwe?
- Wysoki poziom cukru - efekt przejściowy czy choroba?
- Cukrzyca po COVID-19 - sześć objawów, które mogą na nią wskazywać
- Cukrzyca po COVID-19 - którego typu?
Cukrzyca wywołana COVID-19 - jak to możliwe?
Oprócz tego, że koronawirus atakuje przede wszystkim układ oddechowy, okazuje się, że niesie ze sobą szereg zmian w układzie pokarmowym i naczyniach krwionośnych. Badania nad pacjentami z COVID-19 wskazują, że białko ACE2, za pośrednictwem którego wirus wnika do komórek, jest też obecne w innych kluczowych narządach i tkankach biorących udział w procesach metabolicznych, jak np. trzustka, wątroba, nerki, jelito cienkie, tkanka tłuszczowa. Zmiany w poziomie glikemii są najprawdopodobniej spowodowane zaburzeniami pracy trzustki oraz stanami zapalnymi, do jakich dochodzi o zarażeniu COVID-19.
Badanie przeprowadzone przez Massachusetts University w Bostonie i opublikowane w "Journal of Diabetes and Complications" wskazuje, że wzrost poziomu cukru we krwi jest powikłaniem po COVID-19 lecz na ten moment trudno mówić, czy jest to efekt przemijający, czy sam covid prowadzi jednak do rozwoju cukrzycy typu 1 lub 2.
Prowadząca badanie dr Sara Cromer, będąca endokrynologiem, stwierdziła w oświadczeniu, że cukrzyca wykrywana w tracie zarażenia koronawirusem, jest raczej chorobą, która już wcześniej występowała u pacjentów, a sama infekcja spowodowała po prostu szerszą diagnostykę i wykrycie cukrzycy.
Wysoki poziom cukru - efekt przejściowy czy choroba?
Badania nad pacjentami z koronawirusem pokazują, że w okresie po wyleczeniu z COVID-19 następował wzrost poziomu cukru we krwi. U niektórych był on na tyle wysoki, że pacjenci wymagali wdrożenia insuliny w leczenie lub zastosowanie innych leków. Po wprowadzeniu farmakoterapii poziom glikemii normował się, zatem leczenie pod kątem cukrzycy było krótkotrwałe.

Cukrzyca po COVID-19 - sześć objawów, które mogą na nią wskazywać
Objawy wywołane przez cukrzycę po zakażeniu covidem nie różnią się znaczącą od tych, które są powszechnie zauważane u pacjentów ze stanem przedcukrzycowym. Występuje:
- nadmierne zmęczenie,
- utrata apetytu,
- nadmierne pragnienie,
- częste oddawanie moczu,
- niewyraźne widzenie,
- swędzenie w okolicy narządów płciowych.
Jeśli zatem pacjent po przejściu zarażenia koronawirusem odczuwa powyższe dolegliwości, wskazana jest wizyta u lekarza oraz szersza diagnostyka pod kątem cukrzycy.
Zobacz również:
Cukrzyca po COVID-19 - którego typu?
Cukrzyca typu 1 jest warunkowana genetycznie i spowodowana niszczeniem komórek trzustki, które są odpowiedzialne za produkowanie insuliny. Kiedy dochodzi do zaburzeń w produkcji tego hormonu, konieczne jest leczenie za pomocą zewnętrznego podawania pacjentowi insuliny, by nie dochodziło do nagłych wahań glikemii, które mogą nieść ze sobą szereg komplikacji.
Cukrzyca typu 2 jest z kolei zakwalifikowana do chorób cywilizacyjnych i rozwija się w dużej mierze u osób otyłych, o złych nawykach żywieniowych oraz nieodpowiednim stylu życia. Może być ona uwarunkowana również genetycznie, jednak czynniki wywołane przez samego pacjenta - nadwaga, palenie papierosów, siedzący tryb życia, brak aktywności fizycznej - są najczęstszą przyczyną tego typu cukrzycy.
Od początku trwania pandemii badacze skupiający swoją uwagę na problemie cukrzycy w walce z COVID-19 nie byli pewni, czy objawy cukrzycy u pacjentów zarażonych koronawirusem to cukrzyca typu 1 czy 2, czy jakaś jej inna, nowa postać. W związku z tym, że cukrzyca typu 1 w dużej mierze jest jednak warunkowana genetycznie, naukowcy przypuszczają, że zachorowanie na cukrzycę po covidzie jest jednak związane z trybem życia pacjentów, a zatem najpewniej jest to cukrzyca typu 2. Jest to dobra wiadomość ze względu na fakt, że leczenie tego typu cukrzycy przynosi dobre efekty po wprowadzeniu zmian w diecie oraz zwiększenia aktywności fizycznej u pacjenta.

CZYTAJ TAKŻE:
To warto jeść, by uchronić się przed covidem










