Reklama

Pięć najgorszych nawyków, które niszczą twoje stawy

Znaczenie zdrowia stawów w życiu człowieka docenia się zwykle dopiero wtedy, gdy pojawiają się z nimi problemy. Niestety każdego dnia wiele osób przyczynia się do ich niszczenia swoimi nieprawidłowymi, codziennymi nawykami. Jakie czynniki mogą zaszkodzić stawom? Czego nie powinno się robić, aby utrzymać stawy w odpowiedniej kondycji? Wyjaśniamy!

Oto pięć najczęstszych nawyków, które wyniszczają stawy. 

Brak regularnego ruchu

Wiele osób uważa, że aktywność fizyczna wpływa niekorzystnie na kondycję stawów. Jest to jednak mit, ponieważ liczne badania dowiodły, że ma ona na nie wręcz zbawienny wpływ. Dzieje się tak, ponieważ regularna aktywność pozwala wzmocnić nie tylko mięśnie, ale również otaczające stawy ścięgna i więzadła. Jeśli te elementy są odpowiednio silne, stanowią pewnego rodzaju zbroję, chroniącą na co dzień staw przed uszkodzeniami. 

Z drugiej strony, gdy nie dostarczamy organizmowi odpowiedniej ilości aktywności każdego dnia, elementy stawowe zaczynają się osłabiać, co zwiększa obciążenie, które staw musi znosić. Na dłuższą metę sprzyja to zużyciu chrząstki stawowej i rozwojowi zwyrodnienia stawów.

Reklama

Nie warto więc czekać na zmianę swoich nawyków - aktywność fizyczna nie tylko poprawia kondycję stawów, ale również zmniejsza ryzyko rozwoju otyłości i wielu poważnych chorób, m.in. nadciśnienia tętniczego czy chorób układu krążenia. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby każda zdrowa osoba dostarczała organizmowi od 150 do 300 minut jakiejkolwiek aktywności o umiarkowanej intensywności tygodniowo. Nie muszą to być od razu ciężkie treningi na siłowni - na początku warto zacząć od spacerów, pływania czy zamiany samochodu na rower. Nawet tak niewielkie zmiany będą mieć ogromne znaczenie dla zdrowia. 

Nadwaga i otyłość

Nadmiar kilogramów jest znacznym obciążeniem dla całego organizmu i wszystkich stawów, szczególnie kręgosłupa, kolan i bioder. Szacuje się, że każde nadprogramowe 0,5 kg stawy odczuwają jako dodatkowe 2 kg obciążenia. Na dłuższą metę może to skutkować przewlekłymi bólami, obrzękami, sztywnością stawów i dyskomfortem, a nawet rozwojem choroby zwyrodnieniowej i uszkodzeniem chrząstki stawowej.

Warto więc utrzymywać masę ciała w zakresie prawidłowych wartości, aby spowolnić proces zużycia stawów. Jak to zrobić? Najlepiej zmieniając nawyki żywieniowe i włączając do codziennej rutyny aktywność fizyczną. Warto zrezygnować z tłustych, przetworzonych produktów, jeść więcej zdrowych warzyw i owoców. Dobrym dodatkiem w diecie będą również ryby, nasiona i orzechy, które są bogactwem zdrowych tłuszczy - kwasów omega-3 mających właściwości przeciwzapalne.

Palenie papierosów

Palenie papierosów większości osób kojarzy się ze zwiększonym ryzykiem chorób płuc i raka. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że ma ono również bardzo niekorzystny wpływ na stawy. Badania wykazały, że palenie papierosów jest często związane z bólami kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Sprzyja również szybszemu zużywaniu się chrząstki stawowej w porównaniu do osób, które nie palą - a jest to jeden z czynników rozwoju choroby zwyrodnieniowej stawów, szczególnie kolan. Co więcej, palenie papierosów zwiększa odczuwane dolegliwości bólowe u osób z już rozwiniętą chorobą zwyrodnieniową. Warto więc w jak największym stopniu ograniczyć palenie papierosów, aby zachować zdrowe stawy na dłużej.

Długotrwałe chodzenie w szpilkach

O ile szpilki są symbolem kobiecości, o tyle chodzenie w nich zbyt często i zbyt długo może mieć destrukcyjny wpływ na stawy. Podczas stania i chodzenia w szpilkach obciążenie stopy przesuwa się znacznie do przodu. Sprawia to, że mięśnie łydek i kolana muszą pracować o połowę ciężej, aby utrzymać równowagę i sylwetkę ciała w wyproście. Z tego względu kobiety, które na co dzień wybierają szpilki, mają większe ryzyko degeneracji stawów w okolicy kolan, szczególnie stawu rzepkowo-udowego. Szpilki mają również niekorzystny wpływ na kręgosłup, ponieważ powodują nienaturalne wygięcie i zwiększenie obciążenia w odcinku lędźwiowym, prowadząc nierzadko do rozwoju znacznych dolegliwości bólowych.

Niestety na tym nie kończą się niekorzystne efekty chodzenia w butach na obcasie. Ciasne, zwężone u przodu i niedopasowane szpilki mogą przyczyniać się do rozwoju deformacji stóp i palców, a także sprzyjają skręceniom stawu skokowego. Warto więc na co dzień zaopatrzyć się w wygodne buty, najlepiej na płaskim obcasie, które są odpowiednio dopasowane do stopy, natomiast szpilki zarezerwować na wyjątkowe okazje. 

Długie siedzenie, nie tylko przed komputerem

Wielogodzinne, codzienne siedzenie przed komputerem w pracy może być zabójstwem dla stawów, szczególnie odcinka szyjnego kręgosłupa, a także ramion, nadgarstków i łokci. Długotrwałe siedzenie w wymuszonej pozycji jest wbrew pozorom wysiłkiem dla zaangażowanych w to mięśni, a dodatkowo zmniejsza napływ do nich krwi. Właśnie dlatego osoby po pracy przy komputerze często odczuwają ból w okolicy pleców, szyi czy ramion. Dodatkowo wykonywanie powtarzalnych ruchów, jak np. klikanie myszką, pisanie na klawiaturze, które również wymagają utrzymywania ręki przez długi czas w nienaturalnym ustawieniu, sprzyjają rozwojowi m.in. zespołu cieśni nadgarstka.

Wiele osób niestety nie jest w stanie, często przez specyfikę swojej pracy, zmniejszyć ilości godzin spędzanych w ciągu dnia przed komputerem. W takiej sytuacji warto zadbać o odpowiednią higienę siedzenia, to znaczy sprawdzić, czy monitor znajduje się na wysokości oczu i czy krzesło biurowe zapewnia odpowiednie podparcie pleców. Można też zaopatrzyć się w miękkie podkładki na łokcie i nadgarstki oraz pamiętać o robieniu sobie przerw na rozruszanie się po każdej przepracowanej godzinie.

CZYTAJ TAKŻE:

Endoproteza - w przyszłości może dotyczyć większości społeczeństwa 

Jakie są prawidłowe i nieprawidłowe objawy starzenia się?

Ból kręgosłupa minie po chwili. Wystarczy uciskać w tym miejscu

INTERIA.PL

W serwisie zdrowie.interia.pl dokładamy wszelkich starań, by przekazywać wyłącznie sprawdzone, rzetelne informacje o objawach i profilaktyce chorób, bo wierzymy, że świadomość i wiedza w tym zakresie pomogą dłużej utrzymać dobre zdrowie.
Niniejszy artykuł nie jest jednak poradą lekarską i nie może zastąpić diagnostyki i konsultacji z lekarzem lub specjalistą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL