Reklama

Wypadki i urazy nad wodą. Najczęstsze wakacyjne zagrożenia

W trakcie sezonu urlopowego wciąż najczęściej wybieranym miejscem na odpoczynek jest woda. Mowa nie tylko o morzu - brzegi jezior czy innych akwenów wodnych w upalne dni są oblegane przez turystów, ale także mieszkańców danego rejonu. Nad wodą należy zachować szczególną ostrożność, ponieważ to właśnie tam może dojść do wielu sytuacji zagrażających życiu. I warto zaznaczyć - nie są to tylko utonięcia czy podtopienia. Na co należy uważać, odpoczywając nad wodą? Odpowiadamy.

Gdzie Polacy jeżdżą na wakacje?

Z raportu za 2021 rok wynika, że w minione wakacje Polacy na urlop najczęściej wybierali ośrodki wypoczynkowe na terenie kraju. Pandemia i obostrzenia z nią związane sprawiły, że większość urlopowiczów postanowiła odpocząć w Polsce. Na pierwszym miejscu najczęściej wybieranych miejsc na urlop znalazło się Zakopane, ale tuż za nim przeważały miejscowości w nadmorskich kurortach.  

Niestety, nieodłącznym elementem sezonu urlopowego pozostają wypadki. Zarówno te drogowe (w 2021 roku w okresie wakacyjnym doszło do ponad 5 tys. wypadków drogowych, w których zginęło ponad 400 osób), jak i te nad wodą. W zeszłoroczne wakacje utonęło prawie 200 osób.

Reklama

Tylko w miniony weekend utopiło się 19 osób. Słoneczna pogoda, przedłużony czas wolny skłaniają ludzi do wypoczynku nad wodą, czasem lekkomyślnego i nieodpowiedzialnego. Nie tylko utonięcia zagrażają urlopowiczom. Inne zachowania również prowadzą do utraty zdrowia lub życia.

Urazy kręgosłupa. Skok w nieznane

Pomimo licznych kampanii oraz ostrzeżeń, które znaleźć można na terenie kąpielisk, wciąż pojawiają się osoby, które skaczą do wody. Największe zagrożenie czyha na urlopowiczów na dzikich akwenach wodnych, najczęściej po dawnych wyrobiskach, ale także na jeziorach. Niewidoczne i nieznane dno akwenu wodnego może skrywać wiele niebezpieczeństw, które, po niefortunnym skoku, przynoszą kalectwo lub śmierć.

Konsekwencje skoku do wody, zwłaszcza "na główkę", są uzależnione od masy ciała, wysokości, z jakiej wykonany jest skok, oraz głębokości zbiornika. Co roku dochodzi do licznych urazów związanych ze skokami "na główkę", a do najcięższych urazów zalicza się:

  • złamanie kręgosłupa - pojawia się ból kręgosłupa, bóle kończyn, drętwienia oraz mrowienia całego ciała. Poszkodowany jest w stanie poruszać rękami i nogami, jednak rehabilitacja urazu kręgosłupa jest długa i bolesna;
  • wstrząśnienie rdzenia - pojawia się wzmożone napięcie mięśniowe, ograniczenie w ruchomości kończyn, które trwa jednak stosunkowo krótko i jest najmniej zagrażające zdrowiu;
  • przerwanie rdzenia kręgowego - jeśli dojdzie do przerwania rdzenia, poszkodowany traci czucie w rękach lub nogach w zależności od tego, na jakim poziomie kręgosłupa doszło do przerwania. Jeśli do uszkodzenia doszło na poziomie odcinka szyjnego, istnieje niebezpieczeństwo porażenia mięśni oddechowych, a tym samym zatrzymania oddechu skoczka i śmierci. Jest to najcięższa konsekwencja skoku.

Należy pamiętać, by nigdy nie wykonywać skoków do wody w miejscach do tego nieodpowiednich, na dzikich zbiornikach, gdzie nie widać dna i nie można oszacować głębokości.

Kierunek: woda. Szok termiczny dla ciała

Docierając nad zbiornik wodny czy brzeg plaży, bardzo często wypoczywający myślą tylko o tym, by w końcu wejść do wody, popływać i zrelaksować się. Niesprawdzenie temperatury wody, do której planujemy wejść, może skończyć się katastrofalnie.

W okresie, w którym korzystamy z kąpieli, zazwyczaj temperatura jest wysoka, tak jak i nasze ciało jest rozgrzane. Gwałtowny kontakt z chłodniejszą wodą może spowodować szok termiczny. Należy zaznaczyć, że nie dotyczy to lodowatej wody - wystarczy, że różnica temperatury między ciałem rozgrzanym od słońca a wodą będzie zbyt duża.

Co dzieje się po skoku do zimnej wody? Naczynia krwionośne gwałtownie się obkurczają, co oznacza, że następuje zaburzenie krążenia krwi oraz zaburzenia akcji serca. W najgorszym przypadku duża różnica temperatur może spowodować nagłe zatrzymanie krążenia.

Reakcją na zimno jest też skurcz mięśni, również oddechowych, co powoduje nagłą potrzebę nabierania głębokich oddechów. Nie jest to możliwe ze względu na skurczone mięśnie, zatem człowiek zanurzony w zimnej wodzie zaczyna oddychać szybko i płytko - to z kolei może doprowadzić do hiperwentylacji, której efektem są zawroty głowy, mroczki przed oczami, ale także drętwienie rąk i nóg. Brak kontroli nad kończynami sprawia, że ryzyko utonięcia wzrasta kilkukrotnie.

Trzeba pamiętać, że ryzyko szoku termicznego wzrasta u osób, które podczas odpoczynku na brzegu spożywają napoje alkoholowe. Organizm osoby w stanie upojenia alkoholowego reaguje gwałtowniej ze względu na wyższą temperaturę ciała i bardziej rozszerzone naczynia krwionośne, będące efektem alkoholu.  

Idziemy pod wodę. Zagrożenia w nurkowaniu

W Polsce wzrasta zainteresowanie nurkowaniem, które jest niesamowitym przeżyciem, ale równie niebezpiecznym sportem. Po odbyciu kursu i opanowaniu podstawowych technik nurkowania, nurkowie-amatorzy coraz częściej wybierają się na samodzielne eksplorowanie akwenów wodnych, w tym również na terenie Polski.

Specjaliści związani z nurkowaniem zawodowo są zdania, że bezpieczne nurkowanie może odbyć się maksymalnie do głębokości 5 metrów pod wodą. Później należy pamiętać o obowiązkowej dekompresji - stopniowym wynurzaniu się spod wody, by nie dopuścić do choroby dekompresyjnej. Jest to ściśle związane z ciśnieniem panującym pod wodą oraz gazami.

Podczas nurkowania należy pamiętać, by wynurzając się na powierzchnię, robić to powoli oraz z odpowiednimi przystankami. Tabele nurkowe związane są z mieszanką do oddychania, z jaką schodzi pod wodę nurek, i głębokością, na jaką się zanurza.

Jeśli w trakcie głębokiego nurkowania dojdzie do szybkiego wynurzania, dochodzi do gwałtownego spadku ciśnienia, a azot z organizmu człowieka, z postaci rozpuszczonej zmienia się w pęcherzyki, które blokują naczynia krwionośne. Skóra człowieka staje się wówczas marmurkowata (krew gromadzi się pod skórą, tworząc wzory jak na marmurze), swędząca, pojawia się ból całego ciała, może dojść do porażenia układu nerwowego, a nawet śmierci.

Nurkowanie na własną rękę wymaga zatem dużej wiedzy oraz odpowiedzialności ze strony nurka, a zasada w nurkowaniu amatorskim jest taka, by nigdy nie schodzić pod wodę w pojedynkę. 

CZYTAJ TAKŻE: 

Omdlenie i zasłabnięcie w czasie upałów

Jak reagować w przypadku szoku termicznego?

INTERIA.PL

W serwisie zdrowie.interia.pl dokładamy wszelkich starań, by przekazywać wyłącznie sprawdzone, rzetelne informacje o objawach i profilaktyce chorób, bo wierzymy, że świadomość i wiedza w tym zakresie pomogą dłużej utrzymać dobre zdrowie.
Niniejszy artykuł nie jest jednak poradą lekarską i nie może zastąpić diagnostyki i konsultacji z lekarzem lub specjalistą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL