Reklama

Płyn Lugola niebezpieczny także dla serca

Lekarze przypominają, że profilaktyczne przyjmowanie płynu Lugola jest niebezpieczne dla zdrowia. I nie chodzi tylko o tarczycę. Jak zauważa kardiolog dr n. med. Szymon Budrejko z Kliniki Kardiologii i Elektroterapii Serca Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, członek Zarządu Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, nieuzasadnione i niekontrolowane przyjęcie płynu Lugola może powodować arytmię serca i udar niedokrwienny mózgu, stanowiące śmiertelne niebezpieczeństwo.

Płyn Lugola w apteczkach tysięcy Polaków

Przez lata nie wspominano o płynie Lugola. Jedynie przy okazji kolejnych rocznic katastrofy w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej, kiedy to nie sposób nie nawiązywać do akcji masowego podawania płynu Lugola na terenie Polski. Objęła ona swym zasięgiem przecież ponad 18 milionów osób. Mimo że od tych wydarzeń minęło prawie 36 lat, wielu wciąż pamięta specyficzny smak tego specyfiku. I to, jak głoszono, że płyn Lugola ma uchronić tarczycę przed wchłonięciem radioaktywnego izotopu jodu.

Kiedy rozpoczęła się rosyjska inwazja w Ukrainie, a Rosjanie zajęli teren elektrowni w Czarnobylu, Polacy przypomnieli sobie o "złotym środku" i tłumnie ruszyli do aptek. Płyn Lugola zniknął w błyskawicznym tempie. Mimo że ten dostępny bez recepty nie nadaje się do spożycia. Mimo ostrzeżeń lekarzy przed przyjmowaniem na własną rękę preparatów zawierających jod. I mimo uspokajających komunikatów płynących z Państwowej Agencji Atomistyki, że na terenie kraju nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska.

Reklama

Płyn Lugola - skutki dla tarczycy

O tym, jak sobie szkodzimy, przyjmując płyn Lugola - wodny roztwór jodu i jodku potasu, rozmawialiśmy kilka tygodni temu z Szymonem Suwałą, lekarzem i specjalistą z zakresu endokrynologii.

- Jako endokrynologa, najbardziej martwi mnie to, że płyn Lugola zawiera jod. Jod jest potrzeby tarczycy, ale podawany nieadekwatnie, niezgodnie z potrzebami, czyli tak, jak ma to miejsce teraz, może zaszkodzić tarczycy. Choroby tarczycy są częste. Nie chcielibyśmy, żeby było ich jeszcze więcej, albo żeby te, które są już skutecznie leczone, rozchwiały się na skutek podaży tego roztworu. A może tak się zdarzyć, ponieważ podany nieadekwatnie jod zaburzy funkcje gruczołu, może prowadzić bowiem do rozwoju niedoczynności lub nadczynności tarczycy - w zależności od tego, jaki efekt patofizjologiczny mocniej u pacjenta zadziała. Dodatkowo, mamy informacje, że na skutek działania na poziomie komórkowym istnieje ryzyko stanów zapalnych tarczycy, jak np. choroby Hashimoto - wskazywał.

Suwała zwrócił również uwagę, że dziś uważa się, że populacyjna podaż płynu Lugola w 1986 roku nie była uzasadniona. - Płynu Lugola nie musieli przyjmować wszyscy. Największe ryzyko rozwoju nowotworów tarczycy, bo tego się bano, występuje bowiem w grupie dzieci i młodzieży do lat 15 - tłumaczył.

Więcej o ryzyku, jakie niesie ze sobą stosowanie płynu Lugola, a także tabletek z jodem, które również stały się obiektem zainteresowania Polaków, przeczytasz TUTAJ.

Płyn Lugola - skutki dla serca

Szkodliwość płynu Lugola, przyjmowanego na własną rękę, bez konkretnych wskazań, nie kończy się jednak na tarczycy. W wyniku jego działania może ucierpieć także nasze serce.

 "Nie zawsze pamiętamy, że tarczyca poprzez produkcję hormonów to organ biorący udział w wielu skomplikowanych procesach zachodzących w całym organizmie, w tym przede wszystkim w procesach metabolicznych, chociaż nie tylko. Zaburzenia w pracy tarczycy mogą mieć negatywny wpływ także na pracę serca" - ostrzega w informacji przekazanej PAP kardiolog dr n. med. Szymon Budrejko, specjalista z Kliniki Kardiologii i Elektroterapii Serca Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, członek Zarządu Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

U pacjentów z niedoczynnością tarczycy może dochodzić do zaburzeń pracy serca, które objawiają się zbyt wolną pracą serca, czyli bradykardią. To stan, gdy serce kurczy się wolniej niż 60 razy na minutę. Taka osoba może czuć się osłabiona, senna. Natomiast u 5-15 proc. pacjentów z nadczynnością tarczycy występuje arytmia, często - migotanie przedsionków. Czynność przedsionków wynosi wtedy 350-700 na minutę.

Jak wyjaśnia Budrejko, zwolniony przepływ krwi w przedsionkach serca może prowadzić do jej wykrzepiania. Jeśli jakaś skrzeplina się uwolni, może dojść do zatoru. Kiedy skrzep blokuje przepływ krwi w mózgu, mamy do czynienia z udarem niedokrwiennym mózgu.

Specjalista kieruje uwagę na osoby starsze. Jak wskazuje, ryzyko arytmii rośnie wraz z wiekiem i to ta grupa najbardziej narażona jest na niebezpieczne powikłania, w tym udar niedokrwienny mózgu. Niestety, to właśnie przede wszystkim starsze osoby, pamiętające, co działo się w związku z katastrofą w Czarnobylu, zaopatrzyły się w płyn Lugola.

"Mówiąc wprost, udary na tle arytmicznym częściej grożą kalectwem i śmiercią. O ile na co dzień jako Sekcja Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prowadzimy liczne działania świadomościowe nakierowanie na profilaktykę udarów mózgu, o tyle w tak nadzwyczajnej sytuacji, jak pojawiające się w mediach doniesienia o wykupowaniu z aptek w całej Polsce płynu Lugola, musimy zaapelować do zdrowego rozsądku Polaków: nieuzasadnione przyjęcie płynu Lugola może mieć nawet śmiertelne konsekwencje" - alarmuje Budrejko.

CZYTAJ TAKŻE: 

Wojna w Ukrainie. Jakie zagrożenia dla zdrowia publicznego?

Jak działa elektrownia jądrowa?

To miał być zwykły urlop. Relacja z ucieczki przed wojną

INTERIA.PL

W serwisie zdrowie.interia.pl dokładamy wszelkich starań, by przekazywać wyłącznie sprawdzone, rzetelne informacje o objawach i profilaktyce chorób, bo wierzymy, że świadomość i wiedza w tym zakresie pomogą dłużej utrzymać dobre zdrowie.
Niniejszy artykuł nie jest jednak poradą lekarską i nie może zastąpić diagnostyki i konsultacji z lekarzem lub specjalistą.

Dowiedz się więcej na temat: płyn lugola | jod | katastrofa w Czarnobylu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL