Reklama

Co czuje człowiek, kiedy umiera? Czy umieranie boli?

Śmierć wzbudza lęk, niepokój, kojarzy się z bólem i cierpieniem. Przyczyn śmierci jest wiele – od naturalnych, związanych z przewlekłą chorobą, aż po śmierć na skutek nieszczęśliwego wypadku. I to właśnie okoliczność zgonu decyduje o tym, co czuje człowiek, kiedy umiera. Kiedy śmierć jest bezbolesna, a kiedy konający człowiek cierpi?

Śmierć z przyczyn naturalnych

Aby odpowiedzieć na pytanie, czy śmierć boli, należy wyjaśnić, że jej przyczyny zostały podzielone w zależności od okoliczności zgonu. Kiedy pada definicja zgonu z przyczyn naturalnych, mówimy o śmierci zgodnej z procesami, jakie zachodziły w organizmie ze względu na wiek lub trwający proces chorobowy. 

Śmierć nagła następuje na skutek np. zawału mięśnia sercowego, a śmierć powolna następuje w wyniku chorób wyniszczających organizm, jak na przykład nowotwory.

Śmierć gwałtowna

O śmierci gwałtownej mówimy wówczas, kiedy organizm człowieka z punktu widzenia fizjologicznego był zdrowy, jednak do zgonu przyczyniły się czynniki zewnętrzne, np. wypadek komunikacyjny, morderstwo lub zgon nastąpił na skutek samobójstwa.

Reklama

CZYTAJ TAKŻE: Czym charakteryzuje się żałoba?

Tak boli umieranie

W sytuacji, kiedy człowiek zmaga się z chorobami wyniszczającymi, trudno mówić o bezbolesnym procesie umierania. Choroby nowotworowe, które są najczęstszą przyczyną śmierci powolnej, objawiają się przewlekłym bólem związanym ze stanem zdrowia ale również terapiami i ich skutkami ubocznymi, jakimi poddawany jest pacjent w trakcie leczenia. Wielu pacjentów ze zdiagnozowaną chorobą nowotworową w fazie końcowej na stałe przyjmuje silne leki przeciwbólowe. Zazwyczaj pacjenci - mimo przyjmowanych zalecanych dawek - zgłaszają, że są one niewystarczające, by zniwelować potężny ból, który dotyczy całego ciała.

W przypadku śmierci nagłej, która może nastąpić na skutek zawału mięśnia sercowego, chory również odczuwa ból związany bezpośrednio z zamknięciem naczynia tętniczego i niedokrwienia serca. 

Są jednak jednostki chorobowe, które nie wywołują bólu, a mimo wszystko prowadzą do śmierci pacjenta.

Śmierć, która przynosi cierpienie

Śmierć gwałtowna przynosi zazwyczaj ból i wielkie cierpienie. Do takiej śmierci zalicza się zgon przez spłonięcie w pożarze. Przyczyną zazwyczaj jest zatrucie dymem oraz oparzenia IV stopnia - zwęglenie naskórka i skóry właściwej. Na wysoką temperaturę reaguje cały system nerwowy, w kontakcie z ogniem pojawia się pieczenie całego ciała oraz ból. Ciało osoby spalonej zazwyczaj znajduje się w "pozycji bokserskiej", co jest spowodowane koagulacją mięśni i przykurczem kończyn.

Do bolesnej śmierci zaliczyć można również śmierć z przegrzania, która dotyczy osób narażonych na wysoką temperaturę przez dłuższy czas. Wzrastająca temperatura ciała oraz postępujące odwodnienie wywołuje bolesne skurcze mięśni, bóle w klatce piersiowej oraz silne wymioty. W efekcie końcowym dochodzi do niewydolności wielonarządowej oraz zgonu. Do takiej śmierci może dojść na skutek przebywania w zamkniętym samochodzie przez wiele godzin, w upalny dzień, bez dostępu do świeżego powietrza.

Bolesną śmiercią jest również śmierć z wychłodzenia (hipotermia), która dodatkowo jest rozciągnięta w czasie. Skurcz naczyń krwionośnych wywołuje ból początkowo w częściach dystalnych - rękach, nogach poszkodowanego, a odmrożenia wywołują ból twarzy oraz innych, nieosłoniętych od zimna i wiatru części ciała.

Śmierć w wypadku komunikacyjnym to również śmierć gwałtowna, a jej ból jest uzależniony od obrażeń oraz tego, jak długo trwa umieranie poszkodowanego. W wypadkach obrażenia mogą być rozległe, dotyczące narządów wewnętrznych i wówczas sprawiają one ból i cierpienie osobie poszkodowanej. Poważne obrażenia dotyczące głowy - rany drążące, rany otwarte czaszki z odsłonięciem i urazem mózgowia - powodują z kolei szybszą i mniej bolesną śmierć.

Kiedy śmierć nie boli

Lekarze, pielęgniarki czy księża, którzy najczęściej towarzyszą osobom w ich ostatnich minutach życia, są zgodni co do jednego - większość pacjentów tuż przed zgonem jest spokojna i nie odczuwa bólu. Spowolniona akcja serca, spowolniony oddech oraz "wyłączający się" system nerwowy powodują, że pacjent, który do tej pory mógł odczuwać ból ze względu na chorobę, nie odczuwa go wcale. Dzieje się tak zazwyczaj na kilka czy kilkanaście minut przed śmiercią, a sam proces zatrzymania akcji serca, oddechu oraz centralnego układu nerwowego, nie powoduje bólu ani niepokoju u człowieka.

Osoby towarzyszące ludziom umierającym obserwują nawet poprawę w samopoczuciu człowieka umierającego kilka dni przed śmiercią. Zmniejszają się dolegliwości bólowe, dyskomfort związany z chorobą i poprawia się kondycja psychiczna pacjenta.

Objawy zbliżającej się śmierci

U pacjentów cierpiących na choroby przewlekłe lub którzy zbliżają się do końca życia ze względu na wiek, można zauważyć charakterystyczne objawy nadchodzącej śmierci. Najczęściej przewijają się one w postaci zmian w zachowaniu - zaczynają porządkować swoje sprawy, rozpamiętują swoje życie, większość czasu spędzają w łóżku. Zauważalny jest spadek apetytu oraz niechęć do przyjmowania leków. Bardzo często w rozmowach przejawia się temat śmierci, ludzie są świadomi tego, że ich życie się kończy. W ostatniej fazie umierania mogą pojawić się halucynacje, pacjent rozmawia z osobami, których nie ma w pomieszczeniu a ich oddech staje się płytszy i wydłużony. Śmierci towarzyszy zazwyczaj spokój i brak bólu. 


CZYTAJ TAKŻE: 

Życie po śmierci, czyli czym jest śmierć kliniczna?

Na co umierają Polacy?

Żałoba to cena prawdziwej miłości


INTERIA.PL

W serwisie zdrowie.interia.pl dokładamy wszelkich starań, by przekazywać wyłącznie sprawdzone, rzetelne informacje o objawach i profilaktyce chorób, bo wierzymy, że świadomość i wiedza w tym zakresie pomogą dłużej utrzymać dobre zdrowie.
Niniejszy artykuł nie jest jednak poradą lekarską i nie może zastąpić diagnostyki i konsultacji z lekarzem lub specjalistą.

Dowiedz się więcej na temat: nie żyje | Nagła śmierć | umieranie | bolesna śmierć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL